Do zamknięcia okienka transferowego pozostały niespełna dwa tygodnie, a sytuacja Vitora Roque nadal pozostaje niejasna. Barcelona stawiając wyżej zarejestrowanie Marca Casadó, Pablo Torre czy Pau Victora jasno demonstruje, że Brazylijczyk nie będzie istotny dla drużyny w tym sezonie, więc jeśli chce grać regularnie, jedynym wyjściem z tej pułapki jest odejście.
Obok Vitora Roque Barça nie zarejestrowała jeszcze do gry w LaLidze Daniego Olmo. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że kiedy tylko będzie możliwość, to właśnie reprezentant Hiszpanii ma pierwszeństwo, a według Santiego Gimeneza ze Sportu, jeśli zostaną wolne środki, prędzej będą przeznaczone na ewentualne wzmocnienie, niż rejestrację Roque.
Kolejną niezbyt dobrą wiadomością dla brazylijskiego napastnika jest opublikowana niedawno przez Barçę lista numerów, z którymi zawodnicy będą grać w sezonie 2024/25. Vitor Roque nie ma przydzielonego numeru, a ten z którym grał w poprzednim sezonie, czyli 19, należy obecnie do Lamine Yamala. Kilku zawodników zmieniło numery, jak na przykład Pau Cubarsí, lub przejęli po zawodnikach, którzy odeszli. Czas pokaże, jaki numer przypadnie Ansu Fatiemu, który wcześniej w Barcelonie nosił sławną ''10''. Poza tym, wolne pozostają 12 i 16. Tak czy inaczej, wszyscy mają już swoje numery, z wyjątkiem Vitora Roque, który wydaje się być zaprowadzony w ślepy zaułek.
Komentarze (28)