Marc Guiu rozgrywa swoje pierwsze minuty w barwach londyńskiej Chelsea po przenosinach z FC Barcelony. Angielski klub zapłacił za 18-latka 6 milionów euro, a sam zawodnik w rozmowie z Daily Mail zdradza, jak wyglądało jego odejście z Katalonii.
Guiu w obecnie trwającym presezonie rozegrał cztery spotkania i zdobył już pierwszą bramkę w nowym zespole. Trafił do siatki w meczu z Club América po strzale głową, a samo spotkanie zakończyło się zwycięstem The Blues 3:0. Nie jest natomiast jasne, w jakim klubie Guiu spędzi najbliższy sezon. Jego konkurentami do gry na pozycji napastnika są Nicolas Jackson i Christopher Nkunku, którzy są zdecydowanie bardziej doświadczeni.
''Myślę, że jestem gotowy na Premier League. Ciężko pracujemy, zarówno na boisku, jak i poza nim. Fizycznie i z piłką. Uważam więc, że jestem przygotowany'' - zapewnia Marc Guiu, podkreślając, że nie wie jakie plany ma jego nowy zespół wobec niego na przyszły sezon: '' Koncentruję się na presezonie, pracując najlepiej jak mogę i tylko tyle mogę powiedzieć''.
Guiu zdradza, że kluczem do zmiany klubu był nowy szkoleniowiec Chelsea, Enzo Maresca: ''Maresca opowiedział mi o projekcie sportowym, pełnym młodych talentów, którego miałbym być częścią i że bardzo wierzy we mnie oraz moje umiejętności''.
''Odejście było bardzo ciężką decyzją, ale zawsze chciałem grać w Premier League. Nadarzyła się niesamowita okazja, z której postanowiłem skorzystać. Czy odszedłem dla pieniędzy, jak mówią? Nie, kontrakt nie był powodem''. Marc Guiu przed transferem do Chelsea, rozmawiał z Juliano Bellettim, byłym graczem The Blues, a obecnie trenerem Juvenilu A w Barcelonie, chcąc wiedzieć jak wygląda klub i czy podejmuje dobrą decyzję dołączając do angielskiego zespołu.
''Jestem bardzo szczęśliwy z tego, że jestem w Chelsea. To niesamowite doświadczenie. Zawsze marzyłem o grze w Premier League, a Chelsea jest klubem o dużej historii'' - zakończył Guiu.
Komentarze (24)