Sergi Roberto pod względem formalnym nie jest już piłkarzem Barcelony po wygaśnięciu kontraktu. Od dłuższego czasu pojawiało się wiele spekulacji ws. jego przyszłości, a ostatnie doniesienia wskazują, że to definitywne pożegnanie.
Jak przypomina Gabriel Sans z Mundo Deportivo, Barça stawiała na pozostanie Sergiego Roberto na podstawie rocznego kontraktu. Sam Deco miał powiedzieć kapitanowi, że Barcelona na niego liczy. Klub przekazał też Sergiemu Roberto warunki finansowe, które ten zaakceptował ze względu na chęć kontynuowania kariery w klubie.
Problem w tym, że piłkarz musiałby poczekać na swoją kolej na zarejestrowanie go w składzie. A kolejka jest całkiem długa i prawdopodobnie jeszcze się zwiększy. Barcelona poinformowała o tym Sergiego Roberto. Wychowanek mógłby podpisać umowę, ale w dokumentacji widniałaby data 10 sierpnia jako termin rozwiązania kontraktu, gdyby nie udało się go zarejestrować. Przy takim przebiegu zdarzeń Roberto byłoby trudno na tak późnym etapie okienka znaleźć nowy klub.
Dlatego zdaniem Sansa 32-latek nie chce już czekać, mówi Barcelonie „żegnaj” i wysłuchuje ofert. Sergim Roberto interesowały się Sevilla, Valencia i w mniejszym stopniu Girona, ale zamierza on grać poza Hiszpanią, a dokładnie w Premier League. Dziennikarz Mundo Deportivo twierdzi, że pracuje już nad jedną propozycją.
Aktualizacja
11:58 Fabrizio Romano: Dalej przewiduje się, że tego lata rozejdą się drogi Barcelony i Sergiego Roberto. Jak na razie nie ma żadnego porozumienia między zawodnikiem a jakimś innym klubem, ale zaczął on już analizować oferty. Jak pisze Gabriel Sans, interesują się nim zespoły z Premier League. Jest również aktywność we Włoszech.
Komentarze (41)