Dokładnie 10 lat temu, 11 lipca 2014 roku, Luis Suárez został oficjalnie ogłoszony piłkarzem FC Barcelony. Urugwajski napastnik trafił na Camp Nou za 81,72 miliona euro i naznaczył epokę w klubie, stając się być może najlepszą dziewiątką w jego historii.
Luis Suárez, zawieszony na cztery miesiące za ugryzienie Giorgio Chielliniego na mundialu w Brazylii, został ogłoszony piłkarzem FC Barcelony 11 lipca 2014 roku i od razu przejął numer "9" od Alexisa Sáncheza, który dzień wcześniej podpisał kontrakt z Arsenalem. Według mediów klauzula Suáreza wynosiła 75 milionów funtów, czyli 94,5 miliona euro. Do tego trzeba jednak było dodać 5%, które miały powędrować do byłych klubów Urugwajczyka i które automatycznie zwiększały klauzulę do nieco ponad 100 milionów euro. Barça zapewniała jednak, że obniżyła tę klauzulę o prawie 20 milionów, stąd końcowa cena 81 milionów.
Dziewięć meczów zawieszenia na poziomie reprezentacyjnym, cztery miesiące przerwy od futbolu, 100 tysięcy franków szwajcarskich oraz zakaz stadionowy podczas mundialu w Brazylii - to kara, jaką otrzymał Luis Suárez od FIFA za ugryzienie Giorgio Chielliniego. Mimo to Barcelona zdecydowanie postawiła na Urugwajczyka. "W tamtej chwili Barcelona dała mi ogromne wsparcie, za które jestem wdzięczny. [...] W żadnym momencie Barcelona nie wymagała ode mnie, bym przepraszał" - mówił kilka miesięcy później napastnik.
Luis Suárez spędził w sumie sześć sezonów na Camp Nou, w trakcie których zdobył aż 195 bramek, stając się 3. najlepszym strzelcem Blaugrany w historii, ustępując miejsca tylko Leo Messiemu (672) i Césarowi Rodríguezowi (226). Z Barçą wygrał przede wszystkim tryplet w sezonie 2014/15 i w sumie 4 mistrzostwa Hiszpanii, 4 Puchary Króla, jeden puchar Ligi Mistrzów, Klubowe Mistrzostwo Świata, jeden Superpuchar Europy i 2 Superpuchary Hiszpanii. Na poziomie indywidualnym zdobył trofeum Pichichi w sezonie 2015/16, strzelając 40 goli w sezonie ligowym.
Komentarze (16)