Pelayo Fernández to utalentowany 21-letni obrońca, który spędził w Barçy Atlétic ostatnie pięć sezonów, będąc ważnym ogniwem drużyny. Dyrekcja sportowa zdecydowała, że nie skorzysta z opcji przedłużenia jego kontraktu, więc Asturyjczyk opuści klub jako wolny zawodnik.
Po tym jak Rafa Márquez przedłużył swój kontrakt, we współpracy z Deco zaczął przygotowywać kadrę na nadciągający sezon. Niektórych zawodników przeznaczono do odejścia, a wśród nich znaleźli się m.in. Mika Faye czy właśnie Pelayo Fernández. Ten ostatni postanowił pożegnać się z kibicami, publikując oświadczenie w swoich mediach społecznościowych.
Nadszedł dzień, którego nigdy nie chciałem, ale piłka nożna i życie czasami nie układają się tak, jak byśmy tego chcieli. Kiedy opuściłem dom w wieku 16 lat, nigdy nie wyobrażałem sobie, że doświadczę wszystkiego, czego doświadczyłem w tej koszulce i od pierwszego dnia, kiedy przekroczyłem drzwi La Masii, zrozumiałem, co oznacza Barça. Chciałbym podziękować wszystkim osobom, które spotkałem na swojej drodze podczas tych 5 lat w Barcelonie. Zawsze będę miał ich w sercu. Ale przede wszystkim chcę podziękować mojej rodzinie i najbliższym przyjaciołom, którzy już wiedzą, kim są. Chcę tylko, abyście wiedzieli, że gdziekolwiek pójdę, zawsze będę jednym z was. Dziękuję bardzo za wszystko! Zawsze Barça.
Pelayo doznał poważnej kontuzji kolana na początku sezonu i musiał poddać się operacji, która wykluczyła go z gry na kilka miesięcy. Po rehabilitacji utworzył parę obrońców z Miką Faye, a teraz obaj młodzi obrońcy opuszczą klub. Według doniesień medialnych Senegalczyk uda się do Porto, a Hiszpan ma oferty zarówno z drugiej jak i pierwszej ligi hiszpańskiej. Przed dyrekcją sportową trudne zadanie, polegające na znalezieniu nowych filarów defensywy Barçy Atlétic. Życzymy Pelayo Fernándezowi dalszego rozwoju i sukcesu w klubie, który zdecyduje się go zatrudnić.
Komentarze (2)