Dwa dni temu oficjalnie ogłoszono przejście obiecującego stopera Barcelony Andrei Nataliego do Bayeru Leverkusen. Dziś poznaliśmy wersję strony piłkarza, dlaczego doszło do tego rozstania. Przedstawiciel Włocha skrytykował Barcelonę na różnych poziomach.
Agentem Nataliego jest Vincenzo Raiola, który przedstawił okoliczności decyzji o odejściu. Nie ma mowy o żadnej zbieżności nazwisk, ponieważ jest on kuzynem zmarłego przed dwoma laty Mino Raioli, jednego z najsłynniejszych przedstawicieli. Wypowiedzi Vincenzo zebrał Toni Juanmarti ze Sportu.
– Niemal rok temu przekazaliśmy Barcelonie, że naszym priorytetem jest kontynuowanie współpracy. Nasz pomysł polegał na tym, żeby Andrea mógł grać w drużynie rezerw w następnym sezonie. To jednak nigdy nie było wolą klubu. To było dziwne i trudne do zrozumienia, jaki był projekt sportowy dla Andrei. Nie było jasne, czy to będzie juvenil A, czy Barça Atlétic – zapewnia Raiola.
– Część finansowa również wydawała nam się niewystarczająca i bardzo, bardzo odległa od tego, co nam zaproponowało później wiele europejskich zespołów. Mieli inną wizję od tego, kim mógłby być i już był Andrea w oczach bardzo znaczących klubów – podkreśla agent.
Vincenzo Raiola miał też pretensje o sposób komunikacji z osobami odpowiedzialnymi za futbol młodzieżowy w Barcelonie: – Kiedy wysłałem naszą ostatnią propozycję, Toni Hernández czekał ponad trzy tygodnie z odpowiedzią. Dla nas już to było znaczące. W rzeczywistości to ja byłem tym, który znów się skontaktował, a nie on. Powiedział mi, że wierzą w Andreę, ale ta propozycja była jego maksymalną, że nie ruszą się z niej ani na poziomie sportowym, ani finansowym.
Juanmarti pisze, że gdy otoczenie Nataliego zrozumiało, że Barça tak naprawdę na niego nie stawia, Raiola zaczął zgadzać się na spotkania z takimi klubami jak Juventus, Milan, Ajax, Red Bull Salzburg czy Bayer, które od miesięcy pytały o obrońcę. – Nawet Bayern do nas zadzwonił, ale wtedy daliśmy już słowo Bayerowi – tłumaczy przedstawiciel zawodnika, który wskazał też inne argumenty przemawiające za odejściem stopera.
– Andrea potrzebował nowego kroku, innego futbolu, w którym zgłębi kwestie i koncepty, które w Barcelonie były nieco ograniczone ze względu na sztywność, jaką pociąga za sobą słynna kwestia stylu. Andrea potrzebował poznać bardziej nowoczesny futbol, mieć całkowitą wiedzę o nim, z 360 stopni, nie tylko słynną „tiki takę” – stwierdził Raiola.
Juanmarti donosi, że Natali był pod wrażeniem prefesjonalizmu Bayeru. Doszło nawet do tego, że niemiecki klub pogratulował mu triumfu w mistrzostwach Europy U-17, czego Barcelona nie zrobiła. – Pokazali mu nawet filmy, aby wyjaśnić mu, co musi poprawić taktycznie – wyznał agent Nataliego.
Komentarze (23)