AS: Barcelona w rękach Vitora Roque

Przemek Walczak

17 czerwca 2024, 21:30

AS

11 komentarzy

Fot. Getty Images

W katalońskich mediach dziennikarze informują, że Deco chciałby wypożyczyć Vitora Roque do FC Porto. Jednak Brazylijczyk i jego agent, dobrze znany kibicom Barcelony Andre Cury, nie są chętni na taką opcję, żądając od klubu albo definitywnej sprzedaży, albo dania 19-latkowi prawdziwej szansy. Przed dyrekcją sportową ciężka decyzja, a popełnienie błędu doprowadzi do strat materialnych i wizerunkowych.

Roque przyśpieszył swój powrót do Barcelony, chcąc pojawić się na treningach jak najwcześniej i przystąpić do presezonu w znakomitej formie. Napastnik pragnie przekonać do siebie Hansiego Flicka, i wywalczyć sobie stałe miejsce w drużynie. Pomocna w tym celu będzie pomoc samego klubu, który sam ograniczył sobie opcje, nie korzystając z opcji wykupu Pau Victora, będącego najlepszym strzelcem rezerw. Warto dodać, że klauzula wykupu młodego Hiszpana wynosiła zaledwie 3 miliony euro.

Barcelona we współpracy z Brazylijczykiem i jego agentem przyśpieszyła jego transfer do klubu, ale 19-latek nie dostał od Xaviego swojej szansy, a później pojawiły się plotki na temat jego możliwego wypożyczenia. Na taką opcję nie zgadza się sam piłkarz oraz jego przedstawiciele, którzy stawiają sprawę jasno: albo Roque będzie występował w pierwszej drużynie, albo poszukają mu nowego pracodawcy. Jak twierdzi Sergi de Juan z Asa, Deco wolałby zatrzymać piłkarza w klubie, niż pozwolić na jego definitywny transfer, który oznaczałby duże straty.

Dla Barçy sprzedaż Brazylijczyka za ułamek kwoty, jaką klub musiał za niego zapłacić, byłaby prawdziwą katastrofą, zarówno finansową jak i wizerunkową. Barcelona nie może sobie na to pozwolić, szczególnie ze względu na skomplikowaną sytuację budżetową. Przypomnijmy, że rejestracja Roque oparła się na decyzji sądu, która nie jest ostateczna, a było to możliwe tylko dzięki kontuzji Gaviego, która wykluczyła go z gry do końca sezonu. Klub musi mieć też na względzie konieczność rejestracji nowych umów Balde i Gaviego, oraz sprowadzenie defensywnego pomocnika, co jest najwyższym priorytetem dla Barcelony.

W tej chwili Roque i jego agent trzymają klub w szachu. Z jednej strony najkorzystniejszym wyjściem dla Barcelony byłoby wypożyczenie (w tym kontekście mówiło się o Porto), z drugiej przystanie na warunki Brazylijczyka pokazałoby słabość klubu i oznaczałoby dużą stratę finansową. Najlepsze dla wszystkich stron byłoby zatrzymanie 19-latka w drużynie i danie mu szansy na grę, ale to będzie zależało od jego dyspozycji sportowej. W tym kontekście cieszy jego podejście do aspektu treningów, i wcześniejszy powrót do ośrodka treningowego, żeby móc lepiej przygotować się do nadchodzącego presezonu. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Roque ma zostaći koniec kropka !!! dać mu prawdziwą szansę, Xavi mu nie dał bo nie miał jaj ....

Kretynizm z zarządzaniem jest od kilku lat( Dembele, Artur de Mello, Couthinio,Griezmann,Torres,Garcia) .To nie zawodników powinni wymieniać tylko działaczy .Może przydałby się z ...? z Niemiec cały zarząd (żart)

Tak super przemyślanymi transferami za grube miliony napewno uratują ten klub i uzdrowią finanse, bo Bracę stać na wywalenie 50mln za gościa który tak im pasuje, że nie będzie grał i po pół roku chętnie by go oddali…

Życiowa prawda jest taka że bogaci oszczędzają, a biedni wydają wszystko co posiadają, a często nawet więcej. Brawo Laporta i brawo Deco - genialny transfer niczym chwilówka na prezenty w Boże Narodzenie.

Jeśli się okaże, że nie do ogarnięcia jest sprawa Roque to nie wyobrażam sobie, żeby ktoś (Deco przede wszystkim) za to nie odpowiedział.
Jesli faktycznie chłopak się nie nada jako zmiennik u Flicka z potencjałem rozwojowym, musi znaczyć, że ktoś za ten transfer przytulił kasę i powinien ponieść karę…

Klub mem. Wywalili horrendalne pieniądze na Roque PÓŁ ROKU temu a teraz chcą się go pozbyć. To na jaką cholerne w ogóle go kupowali? Za te pieniądze mozna by było kupić nawet 2 solidnych grajków albo 1 z topu jak choćby Kimmich (mniejsza czy potrzebny czy nie), albo zwyczajnie ogarnąć burdel w klubie i poprzedluzac umowy kluczowych zawodników. Bartomeu i Rossell to była dżuma i cholera dla tego klubu ale Laporta wcale nie jest lekarstwem tylko kolejnym złapanym syfem, nieco łagodniejszym, może grypą. Prędko ten klub nie wyzdrowieje i czekają nas chude lata.

Tyle kasy płacą w trudej sytuacji finansowej, a teraz myślą jak go wywalić szkoda gadać, co się dziwić że jest dług ponad miliard jak rządzą idioci tak wielkim klubem

Jak najbardziej żeby został, chłopak nie grał bo zamiast trenera mieliśmy wuefiste. Trzeba dać mu konkretne szanse grać a nie Katować Lewym