Sport: Barcelona ma problem z Lengletem

Krystian Cichocki

14 czerwca 2024, 19:30

Sport

34 komentarze

Fot. Getty Images

Barça stara się przyspieszyć odejście zawodników, którzy nie będą częścią nowego projektu. Blaugrana ma jednak problem z Clementem Lenglet ze względu na jego wysoką pensję i klub czeka na znalezienie ostatecznego rozwiązania. Środkowy obrońca odrzuca rozwiązanie umowy, oferowane przez Barçę po tym, jak nie wysłuchał propozycji z Arabii Saudyjskiej. Francuz jest jednak skłonny udać się na kolejne wypożyczenie, podczas którego Barça będzie musiała płacić znaczną część jego pensji.

Clement Lenglet przedłużył swój kontrakt do 2026 roku po pandemii, aby odroczyć część swojej pensji i pomóc klubowi. W przyszłym i kolejnym sezonie ma stać się prawie najlepiej opłacanym zawodnikiem w drużynie obok Lewandowskiego i De Jonga. Z tego powodu klub dał zielone światło kilku klubom w Arabii, aby sprzedać go za stosunkowo niską cenę, ale ta opcja nie jest akceptowana przez zawodnika i jego otoczenie. Lenglet odrzucił już ofertę z Al Nassr zeszłego lata, kiedy klub mógł zarobić około 15 milionów euro.

Scenariusz się powtarza, ponieważ Lenglet woli grać w Europie. Po wypożyczeniach do Tottenhamu i Aston Villi, Barça chciała rozwiązać z nim kontrakt, ale formuła rozwiązania umowy, jak na razie, nie została zaakceptowana. Zawodnikiem interesują się West Ham, Borussia Dortmund i hiszpański klub, którym, jak pisze Luis Miguelsanz, może być Sevilla. Żaden z tych trzech zespołów jednak nie jest w stanie uiścić opłaty, a niektóre z nich nie stać nawet na połowę.

Barça chce rozwiązać sprawę odejścia zawodników przed rozpoczęciem presezonu, ale z Lengletem sprawy wciąż mogą się skomplikować. Klub, jeśli go nie sprzeda lub nie rozwiąże z nim kontraktu, będzie starał się płacić minimum jego pensji lub skłonić zawodnika do obniżenia kwoty.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zastanawia mnie jakim cudem ciągle utrzymuje się narracja o "pomocy" klubowi? Oni zostali przekupieni przez Bartomeu i nie tylko odroczyli ówczesne zarobki, ale i dostali solidne podwyżki na przyszłe lata(kiedy problem będzie miał już inny prezydent). Taki Lenglet zarabia dużo więcej niż Ramos kiedykolwiek w Realu, zarabia tylko nieco mniej od Alaby i Rudigera, którym trzeba było dać wysokie pensje, bo przyszli za darmo... Kuriozum!

@Bandzior no ale.pomogl klubowi czy nie? Odroczył swoja pensje w tamtym czasie klub mu nie musiał płacić tyle ile normalnie. Wiadomo że nie z dobrego serduszka piłkarze się zgadzają na takie coś tylko też chcą wyjść z tym profitem. 0 pretensji do piłkarza tylko 100% do Bartomeu że doprowadził klub do takiego stanu

@barteq No właśnie teraz widzimy doskonale jaka to pomoc. W moim odczuciu pomoc to coś pozytywnego, często bezinteresownego. A nawet jeśli nie bezinteresownego, to i tak dającego więcej korzyści niż strat. A tu tak to nie wygląda... Ja bym lekko rozszerzył to określenie i mówił pomógł udupić klub.
I oczywiście, że wina leży po stronie tamtego szkodnika, chodzi mi o to, żeby nie robić z zawodników dobrych samarytan, bo nimi nie są.

@barteq no tak szczerze to pomogli przede wszystkim sobie.
« Powrót do wszystkich komentarzy