Carlo Ancelotti udzielił wywiadu, który został opublikowany we włoskim Il Giornale. Trener Realu Madryt mówi w nim, że triumfatorzy Ligi Mistrzów nie wystąpią w następnej edycji Klubowych Mistrzostw Świata.
- FIFA zapomina, że ani kluby, ani piłkarze nie wezmą udziału w nowym formacie Klubowych Mistrzostw Świata. Jeden mecz Realu Madryt jest warty 20 milionów euro, a FIFA chce dać takie pieniądze za cały turniej. Oceniam to negatywnie. Tak jak my, inne kluby odrzucą zaproszenie.
Przypomnijmy, że Barcelonie "nie grozi" żadne wynagrodzenie za te rozgrywki, ani odrzucenie zaproszenia do nich, gdyż kataloński klub nie dał rady się do nich zakwalifikować. Klubami z Hiszpanii, które miałyby wziąć udział w przyszłorocznych Klubowych Mistrzostwach Świata są właśnie Real Madryt oraz ich derbowy rywal, Atlético Madryt.
FIFA planowała, że w przyszłorocznych rozgrywkach wezmą udział 32 zespoły, a odbędzie się to w formie turnieju z podziałem na grupy i fazą pucharową, który miałby odbyć się w Stanach Zjednoczonych. Po takiej deklaracji trenera Realu Madryt ciężko powiedzieć, co wydarzy się dalej.
Aktualizacja
16:30 Real Madryt opublikował oficjalny komunikat, stojący w sprzeczności ze słowami trenera. Brzmi on następująco: "Real Madryt oświadcza, że w żadnym momencie nie został zakwestionowany udział klubu w nowych Klubowych Mistrzostwach Świata, które FIFA zorganizuje w kolejnym sezonie 2024/25. Z tego względu, nasz klub rozegra, tak jak zostało to przewidziane, te oficjalne rozgrywki, do których podejdziemy z dumą i maksymalnym podekscytowaniem, tak aby znów wzbudzić marzenia milionów naszych fanów na całym świecie o kolejnym tytule".
Komentarze (54)