"Nico Williams wie już, że jest wybrańcem" - tak tytułują swojego newsa dziennikarze Sportu David Bernabéu i Ivan San Antonio. Skrzydłowy Athleticu ma być głównym celem Barçy, która jest gotowa do znacznego wysiłku finansowego, aby go sprowadzić.
Jak donoszą David Bernabéu i Ivan San Antonio na łamach Sportu oraz w programie "La Posesión" na Sport TV, pomysł Deco na wzmocnienie kadry Barcelony, którą zacznie zarządzać Hansi Flick, jest rozpisana czarno na białym, a na liście życzeń nazwisko Nico Williamsa jest absolutnym priorytetem. Skrzydłowy Athleticu jest wręcz "wybrańcem".
Sam zawodnik o tym wie, ponieważ dyrekcja sportowa Barçy już poinformowała go o swoich zamiarach. Barcelona skontaktowała się z jego agentem, aby poinformować go, że Nico jest wybrańcem i że zrobi wszystko, co w jej mocy, aby go sprowadzić. Nie będzie to łatwe, ponieważ sytuacja ekonomiczna nie jest najlepsza.
Po przedłużeniu kontraktu na początku grudnia 2023 roku klauzula wykupu Nico Williamsa wynosi według niektórych źródeł 50 milionów euro a według innych doniesień, kwota ta może wynieść nawet 60 milionów euro bądź nieco więcej. W każdym razie intencją Barçy jest zaproponowanie wyższej kwoty niż jego klauzula odejścia w zamian za rozłożenie płatności na raty.
Athletic, który bardzo rzadko negocjuje odejścia swoich zawodników, będzie musiał zdecydować, czy zaakceptować tę formułę. Jeśli nie, Barça jest gotowa zapłacić pełną kwotę klauzuli. W takim wypadku byłaby to operacja, która nie mogłaby zostać przeprowadzona natychmiast, ale przy odrobieniu finansowych "zadań domowych" byłaby ona wykonalna.
Komentarze (117)