Frenkie de Jong mimo kontuzji stawu skokowego udał się na zgrupowanie reprezentacji Holandii przed EURO 2024. Pomocnik ujawnił w wywiadzie dla De Telegraaf plan na powrót do gry, który może nastąpić podczas turnieju. Z kolei w rozmowie dla NOS powiedział m.in., że celem jest wygranie mistrzostw Europy.
Frenkie de Jong: Mamy w głowie pewną trajektorię, ale to będzie zależało od tego, jak kostka będzie się trzymała, czy będę sprawny na czas. Wciąż pracuję indywidualnie, po czym powinienem dołączyć do grupy, a następnie pracować nad sytuacją, w której będę mógł mieć minuty. Rzeczywiście, może to być również podczas turnieju. Nie ma sztywnych terminów, ale musi pozostać perspektywa udziału w meczach. W przeciwnym razie nie ma sensu zostawać.
- Jestem skłonny podjąć pewne ryzyko, ale najważniejsze jest dla mnie, aby nie stała się to przewlekła kontuzja kostki. W tej chwili nie ma o tym mowy, dlatego nie przeszedłem operacji kostki. Tak, to moja trzecia kontuzja kostki w tym sezonie, co więcej tej samej kostki, ale nie ma niestabilności. Za drugim razem być może wróciłem zbyt wcześnie i kontuzja była jeszcze w mojej głowie.
Wywiad dla NOS:
- Jak życie? Dobrze. Zostałem ojcem, ożeniłem się, życie jest piękne!
- Czy zostaję w Barcelonie? Tak, jestem bardzo szczęśliwy w Barcelonie z moją rodziną, na pewno.
- Hansi Flick chce, żebym był kluczowy? Rozmawiałem z nim, było w porządku, po EURO zobaczymy, jak się z nim sprawy mają.
- Moja kostka? Hm... W porządku. Nie jestem jeszcze sprawny, więc nie mogę powiedzieć, że wszystko jest dobrze. Jeszcze nic nie robię z drużyną. Odbywam trening fizjoterapeutyczny i regeneracyjny, trening indywidualny... Po prostu czekam, aby zobaczyć, jak pójdzie z kostką. Wtedy zobaczymy, kiedy będę mógł dołączyć.
- Czy w ogóle wezmę udział w mistrzostwach Europy? To oczywiście dobre pytanie. Chodzi mi o to, że jeśli nie jesteś w pełni sprawny i nie trenujesz z grupą, to zawsze jest pytanie, kiedy i czy w ogóle wystąpisz. Teraz mogę powiedzieć: "Będę gotów wtedy i wtedy", ale nikt nie wie dokładnie. Naprawdę nie potrafię wymienić żadnego terminu. I to nie dlatego, że nie chcę, bo znam siebie. Po prostu trudno powiedzieć.
- Kostka sama w sobie jest w porządku, ale musi tylko odpowiednio się zregenerować. Ponieważ nie powinno to stać się czymś przewlekłym.
- Kiedy jesteś kontuzjowany, jesteś również z dala od domu przez długi czas. Musisz dojść do siebie. Myślę, że spędzasz na tym więcej czasu niż gdybyś był po prostu sprawny. Po prostu nie musisz jeździć na mecze wyjazdowe. To jest jednak zaleta.
- Cel na EURO? Jak zawsze: wygrać. Nie mówię, że takie są oczekiwania, ale celem jest zwycięstwo, gdy przystępujesz do turnieju.
Komentarze (49)