Czy Hansi Flick da radę przywrócić lepszą wersję Roberta Lewandowskiego?

Dawid Lampa

24 maja 2024, 20:30

61 komentarzy

Fot. Getty Images

Od przejęcia sterów FC Barcelony przez Hansiego Flicka dzieli nas już tylko oficjalne ogłoszenie, które prawdopodobnie ujrzy światło dzienne po meczu ostatniej kolejki LaLigi, w której Barcelone zmierzy się z Sevillą. Informację o zatrudnieniu Niemca na pewno z radością przyjął Robert Lewandowski, który grając w Bayernie prowadzonym przez Flicka, notował najlepsze liczby w swojej karierze.

Rekordzista

Robert Lewandowski w Bayernie okresu międzycovidowego przeżywał swój najlepszy czas w karierze. Nie dość, że udało mu się wygrać Ligę Mistrzów, to dodatkowo sezon później pobił 49-letni rekord Gerda Müllera w liczbie strzelonych goli w jednym sezonie Bundesligi. Polski snajper w ostatnim spotkaniu sezonu 2020/21 przeciwko Augsburgowi zdobył swoją 41. bramkę, czym przypieczętował przejście do historii ligi niemieckiej.

Blisko było również do rekordu Cristiano Ronaldo, który swego czasu strzelił 17 goli w jednym sezonie Ligi Mistrzów. Lewandowski w sezonie covidowym (2019/20) zdołał zapisać się na listę strzelców 15 razy, przez co brakło mu dwóch bramek. Przypomnijmy jednak, że wtedy ćwierćfinały i półfinały były rozgrywane w formacie jednego meczu, co zabrało Lewemu tak naprawdę 180 minut gry, w których miałby możliwość trafienia do siatki rywali.

Rola stworzona dla strzelca

Centralna postać ataku stworzona do wykańczania akcji. Tak można scharakteryzować Roberta Lewandowskiego, który jest swoją najlepszą wersją w momencie, w którym nie musi martwić się o rozegranie piłki i o to, czy ktoś mu ją dostarczy. Wtedy jego udział w ataku pozycyjnym przychodzi naturalnie. W pewnym momencie, w Barcelonie dało się wyczuć, że Robert nie był usatysfakcjonowany z liczby podań, jakie otrzymywał, więc sam zaczął się cofać do rozegrania, co nie pomagało ani jemu, ani zespołowi.

Pod batutą Hansiego Flicka polski napastnik był zawodnikiem, który często skupiał uwagę obu środkowych obrońców rywala. To tworzyło miejsce dla długich piłek granych do Thomasa Müllera (o połączeniu Polaka z Niemcem za moment), czy któregoś ze skrzydłowych (Serge Gnabry/ Kingsley Coman). Lewandowski musiał więc skupić się na tym, co potrafi najlepiej - szukaniu miejsca w polu karnym i wykańczaniu akcji. Z tego powodu wyrósł na najlepszego napastnika na świecie w tamtym czasie.

Warto również wspomnieć o roli Roberta podczas pressingu. Bayern w aspekcie fizycznym działał jak dobrze naoliwiona maszyna, której wszystkie elementy były ze sobą komplementarne. Kiedy jeden z zawodników doskakiwał do rywala, to cała drużyna przesuwała się tak, by pressing miał sens. Lewandowski najczęściej pracował w pressingu z Müllerem, tj. odcinał jednemu z środkowych obrońców drogę podania, by Niemiec mógł zbliżyć się do innego zawodnika. Za nimi podążała reszta zespołu, a cały doskok Bayernu zmuszał rywali do grania długich piłek i strat. Defensororm rywali ciężko było przebić się przez "ławicę" czerwonych koszulek, która prawie bez przerwy na nich napierała.

Polsko-niemiecka symbioza

Thomas Müller. I kropka. Troszkę wyolbrzymiając, to był człowiek, któremu Lewandowski zawdzięcza połowę swoich goli. Duet Lewandowski-Müller znalazłby się wtedy na boisku z zamkniętymi oczami. Polak grający jako wysunięty napastnik, a Niemiec operujący za jego plecami lub z nim w linii. Z tej współpracy powstało multum bramek dla Bayernu. Lewandowski wiedział, gdzie w danym momencie ma być Müller i vice versa. Przypomnijmy sobie jednego z najładniejszych goli tego duetu z asystą raboną w wykonaniu Lewego.

 

Wystarczy spojrzeć na to, że w sezonie 2020/21 niemiecki piłkarz zanotował w Bundeslidze aż... 21 asyst. Robert Lewandowski potrzebuje kogoś, kto gra blisko niego, bo wtedy jest pewien, że piłka prędzej czy później znajdzie się pod jego stopami i będzie miał dobrą okazję na strzał. Taką rolę dosłownie przez chwilę pełnili w Barcelonie João Felix, czy İlkay Gündoğan i można było zauważyć, że taka współpraca pasuje Polakowi. 

Lewy zaciera ręce

Sam fakt, że nowym trenerem Barcelony będzie ktoś, z kim Robert Lewandowski odnosił największe sukcesy w karierze, może być czynnikiem, który poprawi morale i formę Polaka. Do tego dochodzi umiejętność wykorzystania go na boisku (choć jest już trochę starszy niż był, grając u Flicka). Jeśli Robert Lewandowski będzie zawodnikiem regularnie grającym w pierwszym składzie, to Hansi Flick z pewnością będzie chciał znaleźć mu kogoś na wzór Thomasa Müllera. Kluczowy w tym wypadku może się okazać İlkay Gündoğan, choć ciężko to przewidzieć bez choćby chwili pracy trenera z zespołem.

Do dobrego funkcjonowania Roberta Lewandowskiego w systemie Flicka będzie też potrzebna poukładana drużyna. Dobrze wiemy, że Polak raczej nie stworzy sobie sytuacji z niczego, więc będzie potrzebował zgranego zespołu za swoimi plecami. Wtedy z pewnością sobie poradzi i może jeszcze kilka razy sprawić, że kibice Barcelony się uśmiechną. 

Być może jest to życzeniowa wizja, ale biorąc pod uwagę to, jak wyglądał Lewandowski w Bayernie Flicka, kibicom Barcelony nie pozostaje nic innego, jak mieć nadzieję, że niemiecki trener wyciśnie z Polaka jeszcze trochę jakości. W końcu wiemy już, że Lewy najprawdopodobniej nie ruszy się ze słonecznej Katalonii, więc trzeba będzie go wykorzystywać, a Flick wiedział, jak to robić. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jak tez nie wiem, jaki sens jest czepianie sie wieku. Jest masa przykladow z Benzema, Pepe czy Modriciem, ktorzy w starszych wiekach dalej jechali wysoko w klubach. Tu wazniejszym elementem jest zaladowanie Lewego pilkami, a nie tym co mial do tej pory u Xaviego. Lepsze zgranie, lepsze dogranie do 9 i bedzie wiecej goli. Zobaczymy.

możemy życ nadzieją, tez pewnie będę ale.... Robert będzie 3-4 lata starszy, nie bedzie miał tam Mullera i tych skrzydłowych jak Gabri, Coman etc... niech próbuje, a noż się uda chociaz w małym procencie....

Nie ten czas i nie ta wersja. . Ale, gdyby wskrzesiił starego Lewego, choćby na ten jeden sezon. To...

Ci co sie czepiaja wieku to poprostu nie maja argumentów . Pierwsza połowa poprzedniego sezonu to miał najlepszy okres w swojej karierze , takie ładne bramki ładował , lepiej niz kiedykolwiek w Bayernie . W 2024 ustepuje iloscia bramek tylko twój napastnikom . Jesli znów cos sie stanie Lewemu ,to przeciesz jest giga talent Vitcor xD

5 lat temu tak, teraz byłby idealnym Larssonem...m

Jaką lepszą wersję? Nauczy 36 letniego gościa techniki i gry pozycyjnej oraz doda mu tyle wytrzymałości żeby zasuwał w pressingu, skoro nigdy tego nie robił?
Lewy z najlepszym xG w lidze ma mniej strzelonych goli niż średniaki ze średnich klubów, a wykończenie to (był) jego jedyny atut..
Jeśli Lewy będzie nadal naszym podstawowym, niemalże niezmienialnym napastnikiem w przyszłym sezonie to można zaczynać szukać nowego trenera, bo kolejny sezon bez wygrania czegokolwiek murowany.

Czas na niemiecką Barce, była holenderska, hiszpańska itd.

Co za zjeban....artykuł, nonstop będziemy porównywać wszystko do wszystkiego i wszystkich do tego co było w Bayernie tak nie będzie i tyle!

Niestety w Barcelonie nigdy nie będzie kogoś takiego jak Tomasz Młynarz. Tam są młode gwiazdki grające na swoje konto, a nie na konto drużyny. Tam gra za dużo osób bojących się o swoje miejsce w drużynie. Lepiej widzieć swoje nazwisko na pierwszej stronie gazety, a nie kogoś innego z zespołu.
Ja tam wierzę jeszcze w Robercika i że odżyje pod wodzą nowego/starego trenera.
Ważne, żeby Stachurska mu nie przeszkadzała swoją baciatą.

Lewy potrzebuję pedriego z pierwszego sezony gdy grał blisko niego, dawał piłki na raz,na wolne pole oraz kogoś takiego jak był Dembele, dziwnie się piszę że brakuje Dembele ale tak jest. Oraz gaviego który dawał serce, myślę że z gundo stworzą dobry duet w pomocy. Do tego musimy ustabilizować boki obrony bo póki co tylko fort dawał radę gdy dostawał szansę, ale niestety za mało.balde przede kontuzja wyglądał tak samo jak cancelo teraz przebłyski w ofensywie, duże braki w defensywie.

Typowa 9 żyjąca z podań. Ma taki styl, że drużyna musi być pod niego ustawiona wówczas prezentuje najwyższa wartość. Jak flick odpowiednio do tego podejdzie a na pewno wie jak i właściwie ustawi barce to będziemy mieli jeszcze lewego jak 3 lata temu, a Barcelonę o potędze bayernu z najlepszych lat. Myślę, że jak to wypali to jeszcze lewy wbije 40 bramek w la lidze. Trzeba tylko odpowiednio ustawić zespół i dobrać taktykę, która da najlepsze rezultaty.

To terqz to już na 100% będziemy się męczyć z Lewym kolejny sezon ????‍♂️ choć jeszcze tli się szansa na odejście ale już jest minimalna.

Nie ukrywam, że ten tekst ma wlać trochę optymizmu w nasze (kibiców Barçy) serca. Skoro już Lewandowski ma zostać, to dobrze, że będzie to u trenera, który wie, jak z niego korzystać. Dlatego też mam nadzieję nie na przywrócenie wersji Lewandowskiego, strzelającej 60 bramek w sezonie, ale takiej, która będzie po prostu użyteczna dla zespołu w tych pozostających latach jego kontraktu.

Nagłówek jakby Flick miał przywrócić jakiegoś młodego perspektywicznego zawodnika do formy a tu jednak mówimy o napastniku, który już swoje lata ma. Mam nadzieję, że przy nowym trenerze Roque dostanie więcej szans żeby mógł się chłopak ograć.

Zaczyna się pompowanie balonika Flicka.... masakra....

Wieku nie oszuka.

Wszystko super, tylko największy problem może być w znalezieniu tego drugiego Müllera ;)