Bramki Roberta Lewandowskiego zawsze są mile widziane w Barcelonie. Czasem jednak wiążą się też z koniecznością zapłaty Bayernowi bonusów za transfer napastnika. Taka okoliczność pojawiła się po ostatnim spotkaniu z Rayo.
Gol Lewandowskiego z niedzielnego meczu oznaczał dla niego 25. trafienie w tym sezonie. Jak zauważa Jordi Batalla z Mundo Deportivo, przekroczenie tej granicy wiąże się z koniecznością zapłacenia Bayernowi bonusu, który został ustalony przy transferze Polaka w 2022 roku. Barça wykupiła Lewego za 45 milionów euro + 5 milionów zmiennych, a dziennikarz katalońskiej gazety twierdzi, że te dodatki są uzależnione od tego, czy napastnik zdoła strzelić 25 goli w jednym sezonie.
Zrealizowanie tego celu oznacza, że Bayern otrzyma od Barcelony dodatkowe 1,25 miliona. Zmienne dotyczą bowiem każdego sezonu Lewandowskiego w Blaugranie, a ponieważ w poprzedniej kampanii piłkarz zdobył 33 bramki Katalończycy zapłacili już jedną część premii. Jeśli w pozostałych dwóch latach gry w Barcelonie Lewy utrzyma tempo strzeleckie, Barça będzie musiała zapłacić Bayernowi łącznie 5 milionów euro.
AKTUALIZACJA
23.05.2024
08:02 Według Fernando Polo z Mundo Deportivo, wbrew temu, co napisał wcześniej jego redakcyjny kolega, źrodła znające tajniki kontraktu Lewandowskiego wskazują, że Barcelona nie będzie musiała wypłacać Bayernowi premii. Zmiennie uaktywniają się bowiem, gdy napastnik strzeli 26 goli w LaLidze i 8 w Lidze Mistrzów. Tymczasem Polak w tych pierwszych rozgrywkach zdobył 18 bramek, a w drugich - 3. Z kolei w poprzednim sezonie bilans Lewego to odpowiednio 23 i 5, tak więc piłkarz nie spełnił wymogów, które obligowałyby na Blaugranie zapłacenie Bayernowi po 1,25 miliona euro za każdą z tych dwóch kampanii.
Komentarze (22)