Xavi Hernández odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed czwartkowym meczem wyjazdowym z Almeríą. Trener przyznał, że nie rozumie zamieszania ws. Vitora Roque, ponieważ uważa za normalne to, że młody zawodnik potrzebuje czasu. Poniżej najciekawsze wypowiedzi Xaviego. Pełny zapis ukaże się dziś po południu.
[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Zawsze broniłeś klubu, mówiąc, że plany sportowe zależą od sytuacji finansowej. Dlaczego zatem Barca, która nie działa jeszcze wedle zasady 1:1, która ma problemy z rejestracją piłkarzy i która nie może sprowadzać wielkich zawodników, wydała 30 milionów euro na gracza, który jest jeszcze do zbudowania?
Xavi: Tak to zaplanowaliśmy. Celem nie było przybycie Vitora w grudniu. Intencją było to, aby jeszcze nie przychodził. Ostatecznie jednak pojawiła się taka opcja, po tym jak Gavi i Balde doznali kontuzji. Zdecydowaliśmy, że dla jego dobra i dla jego rozwoju i przyszłości przyjdzie i pozna klub, pozna kolegów i dopiero potem będzie rywalizował z innymi zawodnikami. Dla mnie nie ma to sensu [debata na temat przyszłości Vitora Roque - przyp. red.]. To młody zawodnik, który się rozwija. Oczywiście zapłacone zostały za niego pieniądze, ale to zawodnik w fazie rozwoju. To, czy gra, zależy od konkurencji i od tego, kogo ma przed sobą. Ja jako trener uważam, że są obecnie zawodnicy, którzy są przed nim, i którzy są w lepszym momencie i dlatego gra mniej. Nie rozumiem tego, tak było przez cały czas, szczególnie z młodymi zawodnikami.
[David Bernabéu, Sport] Jakie jest przesłanie trenera Barçy do barcelonismo, które przeżywa trudny moment, bo widzi, że odwieczny rywal może wygrać kolejną Ligę Mistrzów, wygrał ligę i sprowadzi Mbappe. Ty byłeś po obu stronach: Widziałeś, jak Real kupował Galacticos, potem to wy byliście Barçą pełną wielkich piłkarzy... Jakie jest przesłanie? Będzie się dało rywalizować w kolejnych latach?
Tak, postaramy się. Uważam, że culé, barcelonista, kibic czy socio musi zrozumieć, że sytuacja jest bardzo trudna i skomplikowana, szczególnie na poziomie ekonomicznym, jeśli chodzi o rywalizację z największymi konkurentami zarówno w Hiszpanii, jak i w Europie. Mamy sytuację finansową, która nie ma nic wspólnego za tą sprzed 25 lat. Wtedy przychodził trener i mówił, że chce tego, tego i tego. Teraz tak nie jest. Nie mamy teraz takich warunków jak inne kluby, które mają korzystną sytuację FFP i dużą lepszą sytuację finansową. Barcelonista musi to zrozumieć. Ja, jako trener, to rozumiem. Rozmawiałem o tym z prezydentem i z Deco i do tego się dostosujemy. To nie znaczy, że nie chcemy walczyć o tytuły, ale taka w tym momencie jest sytuacja Barçy. Cule i kibic musi zrozumieć, że potrzebujemy stabilizacji, że potrzebujemy czasu, ale postaramy się dobrze wykonywać pracę, aby rywalizować.
[Roger Torelló, Mundo Deportivo] Zarówno ty, jak i Deco i prezydent wyrażaliście się jasno, że chcecie, aby Ronald Araujo został. Rozmawiałeś z nim? Jakie są odczucia co do przedłużenia umowy?
Bardzo często rozmawiam z Ronaldem. Rozmawialiśmy dzisiaj, również na temat jego dolegliwości. Ronald doskonale wie, co myślę na jego temat i zawsze staram się mówić szczerze, dlatego on wie, co myślę i czego bym sobie życzył, jeśli chodzi o jego przyszłość. Dla mnie to jest jasne. Jest tu oczywiście szczęśliwy.
Pełny zapis konferencji prasowej Xaviego ukaże się dziś po południu.
Komentarze (54)