Barçę Atlétic czeka w niedzielę starcie na terenie lidera rozgrywek, Deportivo La Coruña. Podopieczni trenera Márqueza, majac już w kieszeni kwalifikację do baraży, mają jeszcze szansę zawalczyć o bezpośredni awans na zaplecze LaLigi.
Młody zespół Barcelony traci obecnie do Deportivo 4 oczka w ligowej tabeli na trzy kolejki przed końcem sezonu. Rafa Márquez nastawia swoich zawodników i tłumaczy jak stawić czoła tak istotnemu spotkaniu w piekielnej atmosferze. Stadion Riazor może pomieścić ponad 30 tysięcy kibiców. Rezerwy Barçy spotkanie o podobnej otoczce rozgrywały w zeszłym sezonie w Murcji, gdzie na trybunach zasiadło 27 tysięcy widzów.
Średnia wieku w zespole Barcelony Atlétic wynosi zaledwie 19 lat ( w Deportivo 27 lat) i faktem jest, że najwięksi weterani w każdym innym zespole byliby w grupie najmłodszych. Márquez ma zaufanie do wszystkich swoich zawodników. Podczas ostatniego wyjazdu do Ponferrady, wystawił w jedenastce trzech młokosów: Alexisa Olmedo i Marca Bernala oraz Guille Fernándeza. Efekt był bardzo dobry, Blaugrana zwyciężyła 1:3.
Nadchodzące spotkanie z Deportivo, będzie tym z meczów, w których pewność siebie będzie bardziej potrzebna niż kiedykolwiek. Będą momenty, kiedy presję wywierać będą nie tylko rywale na boisku, ale także miejscowi fani na trybunach. Pelayo, kapitan zespołu Marc Casadó i Pau Victor są tymi, od których Rafa Márquez oczekuje przewodnictwa i zachowania spokoju na stadionie Riazor. Jak pisze Sport, Meksykanin oczekuje od nich, że pokażą swoją determinację oraz charakter.
W meczu z Deportivo, Márquez będzie szukał idealnego połączenia większego doświadczenia swoich wciąż przecież młodych zawodników z młodością Faye, Bernala, Guille\'a, Marca Guiu i reszty. Każdy z tych piłkarzy ma prawo by marzyć, a tę ligę dalej można wygrać. Pierwszy i najważniejszy krok ku temu, zwycięstwo na wyjeździe z Deportivo La Coruña.
Komentarze (25)