Dokładnie 29 kwietnia 2023 roku Lamine Yamal zmieniając Gaviego w 83. minucie meczu z Realem Betis (4:0). 15-letni wówczas skrzydłowy już pierwszymi dotknięciami piłki dał do zrozumienia kibicom, że na ich oczach zaczyna się pewna historia. Dziś Lamine jest podstawowym zawodnikiem w zespole Xaviego, a kibice Barcelony nie wyobrażają sobie gry bez niego.
Samo powołanie na zeszłoroczny mecz z Realem Betis dla 15-letniego Lamine Yamala to było coś, co wskazywało na kaliber talentu, z jakim mamy do czynienia. Barcelona rozgrywała dobry mecz, prowadząc 4:0 po 83. minutach. Do bramki trafiali wtedy Andreas Christensen, Robert Lewandowski, Raphinha, a także... Guido Rodríguez (gol samobójczy), o którym wiele się mówi w kontekście dołączenia do Barcelony.
Lamine Yamal wszedł na boisko w 83. minucie, zmieniając Gaviego tuż po golu na 4:0. Od początku młody zawodnik wykazywał dużą aktywność, był także bliski strzelenia bramki po przejęciu piłki w polu karnym rywali, ale jego strzał trafił ostatecznie w bramkarza. Jedno z jego podań za plecy obrońców momentalnie przypomniało kibicom postać Leo Messiego.
Dziś mija rok od tamtych wydarzeń, a w tym czasie Lamine Yamal zdążył na dobre wejść do pierwszego składu Barçy, a wielu kibiców nie wyobraża sobie jedenastki drużyny Xaviego bez 16-latka na skrzydle. Od momentu debiutu w pierwszym zespole Lamine Yamal zagrał 45 meczów w Barcelonie, w których zdobył sześć bramek i zanotował osiem asyst. Pokazał się również w reprezentacji w Hiszpanii, w której strzelił dwa gole w sześciu meczach. Jego rekordy związane ze słowem "najmłodszy" są niezliczone, co pokazuje nam, że jest talentem, który może odegrać wiodącą rolę na piłkarskiej scenie w najbliższych kilkunastu latach.
Komentarze (5)