Barça Femení pokonała wczoraj Chelsea na Stamford Bridge 2:0 i dzięki zwycięstwu 2:1 w dwumeczu awansowała do finału Ligi Mistrzyń. Drużynie Barcelony pomogła zdecydowanie gra z przewagą jednej piłkarki po tym jak w 59. minucie spotkania drugą żółtą, a zarazem czerwoną kartkę zobaczyła środkowa obrończyni Kadeisha Buchanan. Trenerka The Blues Emma Hayes uważa, że jej zespół został w ten sposób okradziony, a wybór Rumunki Iuliany Demetrscu do sędziowania tego spotkania określiła jako "być może największy błąd w historii Ligi Mistrzyń".
Emma Hayes: Czy czuję się dziś okradziona? Tak, oczywiście. Wszyscy to wiedzą, nawet piłkarki Barcelony powiedziały nam potem, że sędzia była dla nich pomocna. Nie uważam, że to był faul [na drugą żółtą kartkę - przyp. red.], a co dopiero żółta kartka, ale tak jak powiedziałam, kiedy przegrywasz mecz... my nie miałyśmy nawet szansy przegrać, zostało to nam odebrane. Byłam zaskoczona, gdy zobaczyłam, że została [sędzia] wyznaczona; Jest znana z "łatwych kartek" i myślę, że to prawdopodobnie najgorsza decyzja w historii Ligi Mistrzyń.
- Jak czuję się osobiście? Jest mi ich żal, zostałyśmy okradzione. Szczerze uważam, że byłyśmy lepsze, trafiłyśmy w słupek, czułam to momentum i kierunek... Nie miałyśmy szansy tego doświadczyć. Cała rozmowa jest o tym. Wczoraj po treningu straciłyśmy Mayrę [Ramírez] i to nie pomogło, ale potrzebujesz, żeby wszystko ułożyło się po twojemu, a my dostałyśmy dwie żółte kartki, gola straconego po rykoszecie i karnego. Wszystko ułożyło się dobrze dla nich i nic nie poszło po naszej myśli.
Warto sprawdzić, czy rzeczywiście piłkarki Chelsea zostały "okradzione". Kadeisha Buchanan otrzymała pierwszą żółtą kartkę za ten faul:
https://x.com/M8SSIPILLED/status/1784301215917949198
Z kolei drugą żółtą, a zarazem czerwoną kartkę zobaczyła za ten bolesny stempel:
Rzut karny dla Barçy został natomiast odgwizdany po tym faulu na Aitanie:
Trudno doszukiwać się w tych sytuacjach kontrowersji.
Komentarze (51)