AS: Koniec protestu wobec Movistar

Krystian Cichocki

16 kwietnia 2024, 18:10

AS, L'Esportiu

2 komentarze

Fot. Getty Images

Piłkarze FC Barcelony i PSG rozmawiali wczoraj z dziennikarzami Movistar+. Oznacza to koniec protestu wobec stacji, którego ta doświadczyła z powodu niefortunnego komentarza Germána El Mono Burgosa na temat Lamine Yamala.

Argentyńczyk przed pierwszym meczem ćwierćfinałowym, wypowiedział się na temat Lamine Yamala: "Jeśli nie pójdzie mu w piłce, skończy na światłach", sugerując, że 16-latek miałby sprzedawać kierowcom na ulicy różne rzeczy.

Po tych słowach piłkarze Barcelony i PSG w proteście nie rozmawiali z Movistar. Stacja postanowiła zrezygnować z usług El Mono Burgosa.

Tydzień później obie drużyny położyły kres protestowi i rozmawiały z dziennikarzami Movistar+ przed dzisiejszym starciem. Jeśli nic się nie zmieni w ciągu najbliższych kilku godzin, po zakończeniu meczu zarówno zawodnicy, jak i trenerzy będą, jak to miało miejsce wcześniej, wypowiadać się przed kamerami wspomnianej stacji. Barcelona rozmawiała już z telewizją po ostatnim wygranym 1:0 meczu ligowym przeciwko Cádiz.

Germán El Mono Burgos udzielił wywiadu dla Radio Marca, w którym broni się przed oskarżeniami po komentarzu na temat Lamine Yamala. Argentyńczyk utrzymuje, że chciał pochwalić zalety piłkarza Barçy, a jednocześnie próbował przekonać, że jego pseudonim "dyskredytuje wszystko, co zostało powiedziane. Mój pseudonim łamie wszystko, co zostało wyrażone".

Były asystent Simeone w Atlético wyjaśnił, że wysłał wiadomość do Laporty, aby przekazać Yamalowi, że to, co zrobił, było dla niego pochlebstwem. Burgos przyznał, że nie był to problem dla Movistaru i że sam postanowił zrezygnować z pracy dla stacji w obliczu całego zamieszania, jakie wywołał jego komentarz.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze