Sport: Donnarumma powodem nerwów w PSG

Dawid Lampa

15 kwietnia 2024, 11:15

Sport

17 komentarzy

Fot. Getty Images

W pierwszym meczu ćwierćfinałowym pomiędzy Barceloną a PSG Gianluigi Donnarumma nie pomógł swojemu zespołowi, a nawet przeszkodził błędami. Włoski bramkarz to nie najpewniejszy punkt drużyny z Paryża i zawodnicy Barcelony muszą mieć to na uwadze.

Gianluigi Donnarumma to nazwisko znane w Europie i postrzegane w ostatnich latach jako jedno z najlepszych w kontekście pozycji bramkarza. Dobra dyspozycja w Milanie, transfer do PSG, wygrana na Euro. Coś jednak zaczęło się psuć i Donnarumma nie wygląda już tak pewnie, jak kiedyś.

We Francji pamiętają mu błąd przeciwko Realowi Madryt, kiedy Karim Benzema pakował piłkę do pustej bramki. Wtedy, pomimo zwycięstwa 1:0 u siebie, na Santiago Bernabéu PSG uległo 1:3 i to Królewscy awansowali do ćwierćfinału w sezonie 2021/22. Donnarumma popełnił także błąd sezon później przeciwko Bayernowi, który ostatecznie również wyeliminował Paryżan z Ligi Mistrzów.

Jego błędy niebezpośrednio przyczyniły się również do porażki przeciwko Barcelonie na Parc des Princes w zeszłym tygodniu. Przede wszystkim zwraca się uwagę na jego bierność przy główce Andreasa Christensena po rzucie rożnym. Uważa się, że tak wysoki i doświadczony bramkarz powinien wyjść do tego dośrodkowania, a nie stać na linii. 

Jérome Alonzo, analityk L'Equipe twierdzi: - Widziałem chłopaka z gorączką, który zachowywał się tak, jakby był to jego pierwszy mecz w Lidze Mistrzów. Nie dawał pewności siebie swoim kolegom, kiedy powinien być szefem. Musi się przełamać, żeby móc wejść na wysoki poziom. Nie może stracić takiego gola, jak przeciwko Barcelonie w środę.

Jak wiemy, Donnarumma nie jest również najlepszy w grze nogami, co zidentyfikowali zawodnicy Barcelony i starali się go wysoko pressować. Włoch utrzymuje miejsce w składzie Luisa Enrique, a daleko za nim w hierarchii są Keylor Navas i Arnau Tenas.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Chciałbym być miły i powiedzieć, że szkoda chłopaka, ale mi nie jest i niech to całe p$g rozbije się o kant dupy.
« Powrót do wszystkich komentarzy