CTA: Gol Raphinhi przeciwko Las Palmas był prawidłowy

Przemek Walczak

14 kwietnia 2024, 15:00

Mundo Deportivo, X:MartinMinan_

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Hiszpańskie Mundo Deportivo podaje, że organ sędziowski przeanalizował akcję bramkową z meczu pomiędzy Barceloną a Las Palmas z dnia 30.03.2024 i stwierdził, że gol Raphinhi został zdobyty w prawidłowy sposób. Przypomnijmy, że sędzia Mateo Busquets Ferrer po podpowiedzi VARu podjął błędną decyzję i nie uznał bramki.

Dziennik wyjaśnia, że arbiter podjął decyzję na podstawie zasady zreformowanej kilka lat temu, po finale Ligi Narodów z udziałem Francji i Hiszpanii, kiedy Mbappe uznano gola po nieudanym wybiciu Erica Garcíi. Sytuację można obejrzeć tutaj:

Wniosek był taki, że jeśli wybicie jest kontrolowane, to zawodnik otrzymujący piłkę nie znajduje się na pozycji spalonej. Natomiast przy przypadkowych wybiciach, kiedy gracz nie ma kontroli nad piłką, sędzia powinien odgwizdać offside. Właśnie na podstawie tej zasady arbiter VAR Eduardo Prieto Iglesias stwierdził spalonego i przekazał swoją sugestię Mateo Busquetsowi Ferrerowi. Sprawą miał zająć się Komitet Techniczny Sędziów podczas seminarium, z udziałem wszystkich swoich członków. Mundo Deportivo podaje, że bramka została uznana za prawidłowo zdobytą i powinna zostać doliczona do ligowej tabeli. 

Wytłumaczenie decyzji komitetu jest dość proste. Raphinha w momencie podania skierowanego do Lewandowskiego znajduje się na pozycji spalonej, nie bierze jednak udziału w walce o piłkę. W konsekwencji naporu polskiego napastnika Saul Coco wybija piłkę wprost pod nogi Raphinhi, czego nie można nazwać wymuszonym ani przypadkowym zagraniem, a Brazylijczyk zdobywa gola. Komitet Techniczny Sędziów uznał, że wybicie piłki Coco, które doprowadziło do odzyskania piłki przez Raphinhę jest odrębną akcją, niezwiązaną z wcześniejszym podaniem skierowanym do Roberta Lewandowskiego. Tym samym gol jest w stu procentach prawidłowy. Tych, którzy nie widzieli bramki, zapraszamy do zapoznania się z naszym artykułem

Decyzja została zaaprobowana również przez UEFA, a w przypadku powtórzenia się takiej sytuacji w przyszłości, sędzia będzie zobowiązany uznać takie trafienie. Całe szczęście tego samego wieczora Raphinha ponownie skierował piłkę do siatki, zapewniając Barcelonie cenne trzy punkty, dzięki czemu sytuacja nie odbiła się negatywnie na tabeli punktowej.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ta sytuacja była na takim poziomie absurdu, że gdyby ktoś w ogóle nie znał przepisów, w ciemno uznałby bramkę, bo tam nie było mowy o jakimkolwiek udziale Raphinhi w akcji. Mimo to, pajac z gwizdkiem - mając do dyspozycji VAR i kamery - znalazł sposób na nieuznanie gola. Oby poniósł konsekwencje.

to jest oczywiste że gol Raphinhi był prawidłowy , absolutnie tam nie ma mowy o żadnym spalonym. sędziowie robią wszystko żeby nikt nie dogonił Realu w LaLidze a w Lidze Mistrzów powinni byli odpaść z Lipskiem. co za k**ewski klub.

to teraz Raphinia naprawdę wykręca liczby jak jeszcze tę doliczają

Pomieszanie z poplątaniem. Kiedyś krążyły anegdoty jak facet zabrał na mecz żonę albo dziewczynę i tłumaczył co to jest spalony. Niedługo chyba żaden kibic nie będzie w stanie tego wytłumaczyć. Kombinują nie wiadomo co, mecze obsługuje cały autobus sędziów, wprowadzają różne vary, srary a ciągle są kontrowersje, problemy itd. Platon powiedział coś w stylu że nie ma rzeczy doskonałych (nie pamiętam dokładnie jego słów) no i niestety facet miał rację.

Ale ilu tutaj było "obiektywnych" powołując się na przepisy, których nie potrafili przedstawić, to głowa mała :D

Spokojnie, władze sprawiedliwe. Zaliczą tego gola. W kolejce jednak wcześniej jest reasumpcja karnego Błaszczykowskiego.

No to cudownie. I co nam to k***a teraz daje?

Byli tacy co bronili tej decyzji ;) "pozdro dla kumatych" XD

Znowu Negreira załatwił gola dla Barcy, może lepiej, żeby o tym nie mówiono.

Jak to jest możliwe, że człowiek, który sędziuje mecz na najwyższym poziomie, mecz wicelidera i aktualnego mistrza kraju z drużyną walczącą o europejskie puchary, nie zna najnowszych wytycznych i przepisów tylko sugeruje się jakimś z przed 5 lat? To tak jakby lekarz przystępując do operacji nie wiedział gdzie są nerki a gdzie wątroba.

No kto by się spodziewał?

No i za przeproszeniem k***a co z tego, skoro żadnych konsekwencji nie będzie?

Mądry hiszpan po szkodzie