Luis Enrique: To ja bardziej reprezentuję styl Barçy niż Xavi, nie ma wątpliwości

Mateusz Doniec

10 kwietnia 2024, 08:20

YT: PSG

43 komentarze

Fot. Getty Images

Luis Enrique odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed meczem z FC Barcelona na Parc des Princes. Trener Paris Saint-Germain przyznał, że z Barceloną łączy go wielka miłość. Powiedział też, że nie zna Xaviego jako trenera. Konferencja prasowa z udziałem Xaviego i Julesa Koundé zaplanowano na 18:15.

Wypowiedź dla klubowych mediów:

Luis Enrique: Pamiętam, kiedy graliśmy w 2017 roku w Paryżu, atmosfera była niesamowita. To będzie wyjątkowy mecz, znamy się bardzo dobrze. Wsparcie naszych fanów będzie kluczowe.

Konferencja prasowa:

Pytanie w j. francuskim o Mbappe

Luis Enrique: Zadajesz mi pytanie co do aspektu indywidualnego, to odpowiem ci o aspekcie kolektywnym. Uważam, że jesteśmy w najlepszym momencie sezonu, w świetnej formie, w świetnym momencie mentalnym, fizycznym, piłkarskim... Uważam, że ten dwumecz nadchodzi w najlepszym momencie dla nas.

Pytanie w. j. francuskim o presję i ambicję.

Mam nadzieję, że ambicja przewyższy presję. My nie mamy presji, żadnej. Jesteśmy bardzo podekscytowani byciem na tym poziomie i możliwością przejścia do dalszej fazy. Od samego początku wam mówiłem, że czuję wręcz nadmiar odpowiedzialności. Uważam, że to zniknęło, a pojawiła się ogólna ekscytacja ze wszystkich stron oraz wielka ambicja. Nie możemy się doczekać gry przeciwko wielkiej Barçy i pokonania jej.

Pytanie w j. francuskim o przewagę związaną ze znajomości Barcelony.

Przede wszystkim przepraszam, że przekłuję ten balonik, ale ja Xaviego w ogóle nie znam jako trenera. Znam go jako kibic. Nie miałem szczęścia, aby mnie trenował. Znam Xaviego jako kolegę, bo byłem jego kolegą przez wiele lat, i kapitanem... Znam Xaviego jako piłkarza, bo byłem jego trenerem, ale Xaviego jako trenera znam tak jak wy, albo jak kibice. Znam bardzo dobrze Barçę, znam bardzo dobrze wielu zawodników, ale nie mam pewności czy to przewaga, ale nie jest to też przeszkoda. To dla mnie wyjątkowy mecz pod kątem emocjonalnym, ale ze swoim doświadczeniem jestem bardziej niż przygotowany, aby rozwiązywać tego typu mecze i dać maksimum swojej drużynie. 

- To nie jest zła Barça. Są na dobrym poziomie, z doświadczeniem, wygrali te rozgrywki kilka razy. Jest rywalizacja między tymi dwoma klubami, mam nadzieję, że będzie ona zdrowa na obu stadionach, mam nadzieję, że zobaczymy dwa świetne mecze.

Jesteście razem z Xavim bardzo związani z Barceloną... Kto z waszej dwójki lepiej reprezentuje katalońskiego ducha piłkarskiego, ducha Barçy?

Ja. Bez wątpliwości. Ja. Nie, to nie opinia, zobaczcie na dane, zobaczcie na pozycje z piłką, na okazje bramkowe, na wysoki pressing, na tytuły, bez żadnej wątpliwości - ja. Oczywiście są tacy, którzy mają odmienną opinię. Ale cóż, bez żadnej wątpliwości - ja.

Pytanie w j. francuskim o zastąpienie Hakimiego na prawej obronie.

Tak jak wszyscy trenerzy mam nawyk znajdować rozwiązania, gdy ważni gracze nie mogą grać. To nic nadzwyczajnego dla trenera na wysokim poziomie. To chodzi o dostępność zespołu. Trzeba rozwiązać każdy problem, który nadejdzie. Ja już podjąłem decyzję i jutro zobaczycie.

Jakie jest twoje osobiste odczucie związane ze spotkaniem z Barçą, której jesteś socio?

Tak jak powiedziałem wcześniej, to dla mnie mecz inny niż wszystkie, ale jako zawodnik grałem też przeciwko Sportingowi [Gijón] i strzelałem mu gole, wygrywałem mecze... Mierzyłem się z Barçą jako piłkarz czy trener... chodzi o profesjonalizm. To oczywiste, że z Barceloną łączy mnie całkowita miłość od wielu lat, i czuję z tego dumę. Ale to jest mój zawód i ten klub mi zaufał. Jestem przekonany co do tego projektu.

Pytanie w j. francuskim o pierwszy mecz u siebie.

Bez podwójnej wartości bramek wolę rozegrać pierwszy mecz u siebie. Ponieważ w domu będziemy mieli wyjątkową atmosferę, która będzie nas wspierać. Ale gdybyśmy to my mieli pierwszy mecz na wyjeździe, powiedziałbym, że wolałbym pierwszy mecz na wyjeździe (śmiech).

Pytanie w j. francuskim o zawieszenia i zagrożenie kartkami.

Zawsze chcę grać przeciwko rywalowi na jego najlepszym poziomie i ze wszystkimi jego zawodnikami. Chciałbym, żeby wszyscy mogli zagrać, nawet Gavi, choć wiem, że to jest niemożliwe. Niech wygra lepszy i przejdzie do najlepszej fazy.

Pytanie o groźby ataków terrorystycznych.

Kto nie martwi się zagrożeniami terrorystycznymi? Mam nadzieję, że da się to kontrolować i nie skończy się niczym katastrofalnym. Oczywiście, że to martwi.

Pytanie o faworyta.

Nie obchodzi mnie rola faworyta. Co? Stracisz coś, gdy przegrasz jako faworyt? Kiedy piłka zacznie się toczyć, zobaczymy, kto jest faworytem, kto lepiej będzie grał piłkę, kto lepiej będzie naciskał... to mnie zajmuje. Wolałbym, żebyście stawiali mnie w roli ofiary!

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Co by nie mówić, to wywiady z Lucho są interesujące, o wiele bardziej niż te z Xavim.

Jutro mecz wygra lepsza obrona...Tak mi się wydaje. Dobrze że ostatnio nasza obrona wygląda naprawdę dobrze

Ja w sumie lubię konferencje Lucho, coś pogada, inni gadają tak że się zasypia. Zobaczymy co będzie na boisku ale pamiętam jego relacje z konferencji kiedy był trenerem Barcy i zawsze fajnie się to czytało.

Pewność siebie Enrique jest trochę na wyrost. Powtórzę się, bo niedawno o tym pisałem, że jeszcze niczego wielkiego jako trener nie osiągnął, poza LM w 2015, gdzie moim zdaniem miał samograja na czele z MSN w szczycie formy i inteligentnie od pewnego momentu ( mecz z RSS? ) przestał zawodnikom przeszkadzać swoimi koncepcjami tylko pozwolił im grać. Potem było już tylko gorzej, a kadencja selekcjonera Hiszpanii była już dla mnie całkiem jałowa.

Uwielbiam tego trenera, ale pierwszy raz będę za tym żeby przegrał, w każdej innej sytuacji niech radzi sobie jak najlepiej!

Niepodoba mi się ta maska Enrique. Jeśli na mnie (goscia z chipsami przed tv ktory przejmuje sie przyziemnymi sprawami) negatywnie wpływa to boję się pomyśleć jak xavi spuści po tym spodnie. .

Cholerka, pewny siebie ten Enrique, nie podoba mi się to... Mam nadzieję, że u nas w szatni morale i skupienie są na najwyższym możliwym poziomie. Jeśli tak to mamy szansę rywalizować z nimi.

Szach mat. Xavi się nie pozbiera.

Prawda, zazwyczaj drużyny Enrique grają ładną dla oka pilke i typowo dużo podań, posiadanie ale przy tym też sporo pomysłów w ataku, a u Xaviego bardziej jedziemy na indywidualnościach, więc w punkt

Bo to co gramy za Xaviego prawie wogóle nie przypomina tego mitycznego DNA.
A tak wogóle Luczo jest kilkanaście klas wyżej jeśli chodzi o trenerkę i to porównanie jest bez sensu

Ja bym nawet tego Emrique chciał zobaczyć z powrotem. Kadra Hiszpanii wyglądała dobrze za jego sterów a skladala sie głównie z naszych graczy. Na mundialu nie poszlo ale głównie przez Maroko które okazalo sie czarnym koniem

No to dorzucił ładnie do pieca, Lucho. Troche w nie jego stylu, żeby mówić tak o swoim koledze, więc raczej jest to zagrywka psychologiczna.

Trzeba też patrzyć przez pryzmat jaki Enrique miał skład a jaki ma Xavi. To moja obiektywna opinia, nie jestem zwolennikiem Xaviego ale jednak teraz Barcelona jest w budowie i stawiamy na młodych a za Enrique Barca to była potęga z MSN z przodu.
konto usunięte

Odważna teza Luisaz nagłówka ,ale niestety prawdziwa.