Ekskluzywny wywiad Lamine Yamala dla Mundo Deportivo ujrzał dziś światło dzienne. Młody zawodnik Barçy opowiadał o swoim idolu Neymarze, o tym ile masy mięśniowej nabrał, ile urósł, a także powiedział, jak przewiduje środowy mecz z PSG.
Mundo Deportivo: Odkąd Xavi ogłosił swoje odejście... Jeszcze zobaczymy, co się stanie, ale uważasz, że jest więcej luzu w szatni?
Lamine Yamal: Tak, myślę, że jesteśmy bardziej wolni, widać to po wynikach, które są lepsze. Ale uważam też, że to dzięki zespołowi, który sam postawił sobie punkt zwrotny i zaczęliśmy grać lepiej.
Czy ty chciałbyś, żeby dalej trenował ktoś, kto dał ci zadebiutować w pierwszym zespole?
Ja byłbym zachwycony. To prawda, chciałbym tego.
Odważyłeś się to powiedzieć Xaviemu prosto w twarz, jak niektórzy z kolegów, którzy poszli do jego biura?
Myślę, że mając 16 lat, nie mogę na razie chodzić do biur (śmiech). Nie, ale myślę, że trener wie, że wszyscy chcemy, by dalej nas trenował.
Joan Laporta mówił, że odrzucił wielką ofertę za ciebie opiewającą na 200 milionów euro. Co to dla ciebie znaczy?
Ja jestem z tego bardzo zadowolony, bo to pokazuje, że prezydent widzi ile pracy i ile wysiłku w to wkładam. Cóż, jestem bardzo zadowolony.
Twój kontrakt kończy się w 2026 roku, wtedy będziesz mógł podpisać profesjonalną umowę, bo będziesz miał 18 lat. Co byś powiedział kibicom, którzy się martwią, że odejdziesz?
Tak jak mówisz, zostały jeszcze dwa lata. Na razie o tym nie myślę, ale powiedziałbym, że mogą zachować spokój i cieszyć się tym, co jest. Obym mógł zostać legendą Barçy.
Latem czekają nas wielkie emocje związane z mistrzostwami Europy. Jeśli nie będzie żadnych kontuzji, zostaniesz powołany, ale czy zaakceptujesz ewentualne powołanie również na igrzyska?
To byłoby nielogiczne, ponieważ odkąd zacząłem grać, starałem się nie przeciążać i nie grać za dużo, więc nie miałoby sensu jechać na oba te wydarzenia. Ale oczywiście, jeśli muszę jechać, to koniec końców grasz dla Hiszpanii i to jest marzenie.
Ale gdyby to zależało od ciebie, czy odmówiłbyś udziału w igrzyskach?
Zależy to również od tego, jak pójdą mistrzostwa Europy, ale myślę, że najważniejszą rzeczą byłoby zagrać na EURO.
Gdyby na EURO nie było zbyt dużego obciążenia, lub gdyby Hiszpania odpadła wcześniej, byłby to inny scenariusz?
Oczywiście.
Czy przykład Pedriego i to, co stało się z nim w związku z kumulacją meczów w 2021 roku, mogło wpłynąć na twoje nastawienie?
Jest przykładem tego, co może się wydarzyć, ponieważ jest jedyną osobą, którą pamiętam, która to zrobiła.
Zyskałeś siedem kilogramów masy mięśniowej w rok.
Tak, od presezonu. Sześć i trochę.
A ile urosłeś? I jeśli chodzi o wagę?
Przytyłem około cztery kilogramy, a jeśli chodzi o wzrost to dwa centymetry w tym roku. Mam 181cm wzrostu na ten moment.
Czy dali ci jakiś limit, do którego możesz urosnąć?
Nie.
Dużo ćwiczysz z ciężarami w tygodniu?
Tyle, ile mówią mi specjaliści od przygotowania fizycznego według planu na mój wiek.
Odżywianie też jest bardziej zaplanowane. Co przestałeś jeść i pić?
Wcześniej wychodziłem z przyjaciółmi i to, co widziałem, to jadłem. Teraz jem to, co w klubie. I piję wodę.
I czego jesz więcej? Messi zmienił swoje przyzwyczajenia i zaczął jeść więcej ryb.
Tak, próbuję jeść więcej ryb, bo wcześniej jadłem dużo więcej mięsa i nic z tym nie robiłem.
Jeśli chodzi o finał Ligi Mistrzów w 2015 roku, w którym strzelił Neymar. Zawsze mówiłeś, że był twoim wielkim idolem. Dlaczego lubiłeś go bardziej niż innych?
Bo sprawiał, że oglądałem mecze, że się dobrze bawiłem. To było spektakularne, niesamowite widzieć go grającego.
Ile razy próbowałeś naśladować jego drybling i myślałeś, że to właśnie to, czego szukasz?
Przez oglądanie go tyle razy czasem to samo wychodzi i wtedy sobie myślę: "Spójrz, on tak robił."
I podania, bo nie jesteś tylko zawodnikiem dryblingu i wielkich goli. Tych rozrywających podań nauczyłeś się w La Masii i są inspirowane Messim?
Ciężko jest przypominać Messiego w tym aspekcie. Ale cóż, to właśnie on wykonywał takie podania i jeśli mogę go naśladować, będę próbował.
Z szatni, która jest teraz - który z weteranów daje ci najlepsze rady?
Myślę, że wszyscy. Wszyscy kapitanowie, doświadczeni zawodnicy, wszyscy mi pomagają i dużo ze mną rozmawiają.
Mówiło się wiele o reakcji Lewandowskiego na boisku [kiedy zdenerwował się na brak podania od Lamine'a, przyp. red.]. To na ciebie mocno wpłynęło, czy takie rzeczy się zdarzają?
Nie. Poświęcano temu wiele uwagi, ale nic więcej. Następnego dnia pojechałem na kadrę, potem wróciliśmy i było wszystko w porządku.
Robili ci jakieś żarty na początku sezonu?
Musiałem śpiewać na zgrupowaniu.
Jaką piosenkę?
Piosenkę Morada.
Stojąc na krześle i samemu?
Tak, dobre półtorej minuty.
Co znaczy dla ciebie dzielnica Rocafonda?
To dla mnie wszystko. Tam dorastałem, tam zawsze grałem w piłkę. Tak samo w Granollers, gdzie mieszkała moja mama.
Dalej grasz z kolegami. Czy uważają na to, żeby nie zrobić ci krzywdy?
Ja w niektórych wchodzę ostro, ale oni na mnie uważają.
Porozmawiajmy o tym, co ma nadejść i o piłce. Liga Mistrzów i PSG. Jak do tego podchodzisz?
Z wielką radością. To mój pierwszy ćwierćfinał i to jak sen móc w nim grać.
Co trzeba zrobić, żeby wygrać z PSG?
Grać tak, jak gramy, naszą grę i zdominować ich.
Czy mecze z Napoli mogą być wzorem?
Na takim etapie decydują detale. Jeśli jedna drużyna się myli, to druga to wykorzystuje. W Lidze Mistrzów trzeba grać przede wszystkim z wielką intensywnością.
Czy możecie marzyć o finale na Wembley?
Myślę, że tak. Wszystkie drużyny mają takie same szanse. Trzeba wygrać przeciwko PSG, a potem w półfinale może się zdarzyć wszystko.
Jest jakieś specjalne uczucie w szatni w takim tygodniu bez meczów, w przeciwieństwie do PSG? Co sobie mówicie?
Wszyscy jesteśmy skupieni, myśląc o środowym meczu, który będzie jednym z najważniejszych w tym sezonie.
Będziesz musiał pomagać Koundé czy Araujo z Mbappe, ale czasem jesteś jednym z najaktywniejszych graczy w odbiorze. Zwracałeś uwagę na to, jak gra?
Nie tylko z Mbappe. Zawsze tego próbuję, z każdym skrzydłowym, który gra po mojej stronie. Tak było też z Kwaracchelią.
Ale zwracasz uwagę na coś konkretnego w grze Mbappe?
Tak, ale to zawodnik, który potrafi zrobić coś całkowicie innego niż myślisz. Dlatego uważam, że muszę pomóc bocznemu obrońcy i to tyle.
Kiedy ostatni raz Barça zdobyła Ligę Mistrzów miałeś niecałe osiem lat. Gdzie oglądałeś finał?
Grałem w kategorii Benjamín C i potem była impreza z moimi przyjaciółmi.
Kto by powiedział, że dziewięć lat później sam będziesz walczył o Ligę Mistrzów.
Tak, czasami jak już jestem w łóżku w nocy, to myślę i mówię sobie, jakie to szaleństwo, ale nie można za długo o tym myśleć. Trzeba się skupić na kolejnym meczu, treningu i działać z dnia na dzień.
Kolejnym szaleństwem byłoby móc strzelić gola w Lidze Mistrzów? Wiesz, co by się stało?
Rekord najmłodszego strzelca, nie?
Masz jakąś obietnicę, jeśli ci się to uda? Ktoś cię prosił o koszulkę?
Nie, moja mama albo mój tata by ją zachowali. Oby tak się stało.
Dużo twoich przyjaciół udaje się do Paryża?
Tak, trzech.
Byłeś tam kiedyś?
Nie, to będzie pierwszy raz.
Wynik na środę?
0-1.
Kto strzeli?
Ja.
Komentarze (14)