Barcelona Atlètic po raz kolejny zwycięża

Przemek Walczak

31 marca 2024, 21:04

Sofascore

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Rafael Márquez i prowadzona przez niego drużyna zaliczyli 11 mecz z rzędu bez porażki. Barcelona Atlètic wygrała wyjazdowy mecz z Osasuną B i obecnie zajmuje drugą pozycję w lidze, z jednopunktową stratą do Deportivo La Coruña. Obecny wynik zapewnia drużynie rezerw możliwość gry w fazie play-off, ponieważ jedynie ligowe zwycięstwo umożliwia bezpośredni awans.

Barcelona Atlètic pod wodzą Rafy Márqueza rozkwita, po ogłoszeniu przez Xaviego decyzji o opuszczeniu po sezonie stanowiska trenera Barcelony. Wydaje się, że Márquez miałby ochotę na zastąpienie legendarnego pomocnika, a osiągane przez niego wyniki dają ku temu pewne argumenty. W drużynie rezerw występują takie nazwiska jak Marc Guiu, Mika Faye, czy Pau Victor.

 W dzisiejszym spotkaniu rezerwy Osasuny przegrały z Barceloną Atlètic 2:3. Na listę strzelców po raz kolejny wpisał się niezawodny Pau Victor, który jest rozważany w roli rezerwowego piłkarza pierwszego składu. Mecz zaczął się od szybko straconych dwóch bramek. Najpierw w 9. minucie rzut karny na gola zamienił Osambela, a niedługo później na 2:0 podwyższył Svensson. 

 

Kiedy wydawało się, że rezerwy przerwą wreszcie passę meczów bez porażki, podopieczni Márqueza pokazali charakter, przeprowadzając prawdziwą remontadę. Najpierw na listę strzelców wpisał się najskuteczniejszy zawodnik drużyny rezerw — Pau Victor.
 
W 84. minucie wynik spotkania wyrównał się po samobójczym trafieniu Stamatakisa.
 
 
Ostatecznie 5 minut później na listę strzelców po raz kolejny wpisał się Mikayił Faye, strzelając zwycięską dla Barcelony bramkę. Tym samym rezerwy Barçy pozostają niepokonane od 11 spotkań.
 

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Deportivo La Coruna prowadzi w tej lidze, a nie Deportivo Alaves, jest błąd w tekście, pozdrawiam :)

Rafa is cooking :DD

Niektórzy, mimo swojego wieku wyglądają wyjątkowo dojrzale, ale Lamine to naprawdę dzieciak. Aż mi jelita skręciło wczoraj, gdy wjechał w niego Cardona.

Faye pokazuje po raz kolejny, ze nie jest miękką fają

Coś czuję że Marquez walczy o posadę Xaviego, oby tylko nie awansował do drugiej ligi

Oby Faye niedługo zadebiutował w 1 drużynie, dobry z niego grajek.