Raphinha, czy brazylijski skrzydłowy, który nas wszystkich okłamał?

Dawid Lampa

31 marca 2024, 12:30

Relevo

26 komentarzy

Fot. Getty Images

Albert Blaya z Relevo po meczu z Las Palmas pozwolił sobie na podsumowanie sytuacji Raphinhi i tego, jak przylgnęła do niego łatka typowego brazylijskiego skrzydłowego, co spotęgowało czasem niezasłużoną krytykę w jego kierunku. Poniżej tłumaczenie tego tekstu.

Nie ma to jak uświadomienie sobie w porę, kim nie jesteś, aby stać się kimś innym. Przestać żyć na warunku, na obietnicy, która ma się złamać, żeby zacząć robić to w rzeczywistości, w jakiej się znalazłeś, mimo że wyobrażałeś to sobie inaczej. Coś podobnego przydarza się Raphinhi, który pojawił się w życiu kibiców Barçy jako brazylijski skrzydłowy. To etykieta, która równocześnie jest przymiotnikiem i czymś, co wywołuje u słyszącego ją pewien oczywisty obraz. Taki, którym Raphinha nigdy nie był.

Jako ktoś, kto jest synem Marcelo Bielsy, Raphinha działa zawsze z pełną prędkością. Nie uwzględnia pauz i z tego powodu nie istnieje u niego chwila, żeby magia mogła kwitnąć, bo wszystko dzieje się na najwyższej prędkości. Brazylijczyk jest niepełnym graczem, takim, którego potencjał nie jest ujawniony. Pozbawiony tego, co kojarzy się z jakimkolwiek brazylijskim skrzydłowym, Raphinha musi bazować na wyrażaniu się w innych przestrzeniach, przekazując rzeczy innymi słowami. Niedawno odkryto, że brazylijski skrzydłowy jest w rzeczywistości lepszym zawodnikiem bliżej środka niż linii.

Przez jakiś czas Raphinhę zmuszano do wykonywania pracy, do której nie ma odpowiednich narzędzi. Uwięziony w roli, która uwypuklała wszystkim jego ograniczenia, bardziej krytykowane niż pozostałych, ponieważ to właśnie one nie pozwalają mu być brazylijskim skrzydłowym, którego nawet nie przypomina. To uwidaczniało bardziej agresywny scenariusz niż powinno w przypadku jego występów w Barcelonie.

Bramka zdobyta przez Raphinhę przeciwko Las Palmas to krzyk buntu, który pokazuje, że to nie magia, a głębia jest jego największym atutem jako Brazylijczyka. Nie piłka przy nodze i niemożliwe dryblingi, a przestrzeń, która jest jego uwolnieniem. Xavi spędził już kilka kolejek, ustawiając Raphinhę w roli, w której czuje się lepiej, bo ułatwia mu to grę. Zamiast wymagania od niego, żeby sam otwierał wolne pole, rozkręcał się i kreował, mówi mu, żeby pojawiał się w środku, żeby subtelnie dotykał piłki, rozciągał grę i atakował przestrzeń, która mu się otwiera. Zawziętość Raphy jest jak prezent dla drużyny, która ma problemy z rozegraniem, bo przedwcześnie otwiera drzwi, wymyślając podania, o których nikt w Barçy by nie pomyślał.

Już w zeszłym sezonie, kiedy Raphinha był skrzydłowym przez cały czas, odkrył, że jego wielką bronią jest wbieganie z głębi i gole głową, tak jak robił to przeciwko Mallorce, Osasunie i wczoraj przeciwko Las Palmas. Pojawienie się, co można rozpatrywać prawie w granicach cudu, Lamine Yamala na skrzydle okupowanym przez Raphinhę i przyjście João Felixa zmusiły Xaviego, żeby wymyślić na nowo pozycję Brazylijczyka. Zmieniono mu profil i pozwolono zamiast otwierać przestrzeń, to z niej korzystać. Koniec końców, zawodnik nigdy nie może być sprowadzony do pewnego stereotypu i nawet jeśli tak bardzo kojarzy się Brazylię z konkretnym typem skrzydłowego, to zadaniem trenera jest zdzieranie tej łatki z zawodnika w taki sposób, żeby wykorzystać jego pełny potencjał.

Pomiędzy dyskusjami na temat tego, czy Raphinha ma lub nie ma poziomu na bycie jednym z trzech napastników w pierwszej jedenastce Barcelony, Brazylijczyk dalej pracuje, zawsze dodając małe detale, które czasem mogą nie wystarczyć, ale w drużynie, która gra tak, jak gra, są całkowicie istotne. W idealnym świecie Raphinha być może nie byłby tu, gdzie jest, ale w takiej sytuacji "wystarczy, żeby ktoś zrozumiał, jak uczynić sąsiadowi życie łatwiejszym, żeby każdy zrozumiał, że jest tam, gdzie zasługuje, żeby być."

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (26)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy