"Pantomima godna Netflixa"

Mateusz Doniec

27 marca 2024, 13:30

Culemania

59 komentarzy

Fot. Getty Images

Wczorajszy mecz reprezentacji Hiszpanii z Brazylią na Santiago Bernabéu miał być wielkim świętem futbolu i głośnym okrzykiem sprzeciwu wobec rasizmu w futbolu. Dziennikarz Cadena SER Santi Ovalle twierdzi jednak w swoim felietonie na portalu Culemania, że mimo szczytnego celu tego wydarzenia, cała otoczka i efekt pachną farsą, czy też "pantomimą godną Netflixa". Zachęcamy do lektury jego przemyśleń.

***

Santi Ovalle: "Hiszpania i Brazylia wystawiły wczoraj wieczorem na Bernabéu historyczną pantomimę. Na madryckim stadionie odbył się mecz towarzyski, którego celem było odrzucenie rasizmu w piłce nożnej. Gest godny pochwały... i nic więcej: gest. Nikomu nie przyszło do głowy, aby przekazać procent ze sprzedaży biletów na jakąkolwiek antyrasistowską organizację charytatywną. Wszystko poszło na jeden cel: Królewską Hiszpańską Federację Piłkarską.

Jakiekolwiek rasistowskie obrażanie Viníciusa jest niedopuszczalne. Czepianie się kogoś z powodu jego koloru skóry jest nieskończenie poważniejsze niż inne obelgi, ponieważ czarnoskórzy ludzie każdego dnia, w każdym kraju i w każdej dziedzinie życia, są rasą, która jest powszechnie dyskryminowana. Zamykanie trybun, dożywotnie wydalanie ze stadionów, przykładne wyroki i wysokie grzywny to niektóre ze środków zaproponowanych przez Estebana Ibarrę, prezesa Stowarzyszenia Przeciwko Nietolerancji, w celu zwalczania plagi ksenofobii. Niech to się dzieje.

Poza tym oczywistym faktem, o którym zawsze warto pamiętać, występ Viníciusa w ciągu ostatnich dwóch dni był wielką farsą. Brazylijski zawodnik Realu Madryt zalał się łzami w sali konferencyjnej, a przedstawiciele brazylijskich mediów bili mu brawo. Jedna z dziennikarek wybuchła nawet płaczem podczas filmowania samej siebie, gdy zadała bohaterowi pytanie, prawdopodobnie uzgodnione. Paradoksalne było obserwowanie otrzeźwiającej woli Brazylijczyków, do niedawna rządzonych przez rasistę Jaira Bolsonaro.

Inscenizacja meczu w wykonaniu Viníciusa była żenująca. Narzekał, że "czuje się osamotniony", podczas gdy cały aparat medialny madridismo prowadzi kampanię mającą uczynić z niego nowego Nélsona Mandelę. Domagał się szacunku, właśnie on, osoba, która nikomu go nie daje. I podkreślił, że "chce po prostu grać w piłkę nożną".

Ktoś powinien powiedzieć Viníciusowi, że podjęcie sztandaru walki z rasizmem niesie ze sobą wielką odpowiedzialność. Stanie się symbolem walki z dyskryminacją rasową oznacza bycie przykładem we wszystkich aspektach życia. A Vinícius taki nie jest.

Na boisku prowokuje, lekceważy, poniża kolegów z drużyny i obraża sędziów. Ma zarozumiałą i wyzywającą postawę, która nie pasuje do postaci, na którą chce się kreować i zachowuje się jak chwalipięta, całkowicie bezkarnie. Żaden sędzia nie odważy się go wyrzucić z boiska, mimo że zasłużył na to nie raz i nie dwa w ostatnich tygodniach. Każdy arbiter wie, że spotkałby się z kampanią nękania i demolowania ze strony najpotężniejszego klubu w Hiszpanii.

Co więcej, od jakiegoś czasu wszystko, co robi Vinícius, ma jedną motywację: być dobrze skadrowanym w kamerze Netflixa. Celebrował gola na stadionie Valencii, unosząc pięść w geście Black Power, podobnie jak sportowcy John Carlos i Tommie Smith w 1968 roku. Przeszedł całą linię boczną Mestalla, upewniając się, że tam był, wywołując gniewną reakcję tłumu, generując atmosferę napięcia, która byłaby dobrym materiałem na pierwszy odcinek. W drugim odcinku płakał i głosił swoją samotność na sali konferencyjnej udostępnionej przez jego klub. W trzecim otrzymał owację na stojąco od hiszpańskiego stadionu sprezentowanego Brazylii.

W dokumencie prawdopodobnie nie zostanie pokazane, jak Vinícius wysyłał kibiców Valencii "do drugiej ligi". Nie pokażą też ujęcia, w którym nazwał Martíneza Munuerę "sukinsynem" i kazał mu "wyp***dalać". Ani kiedy śmiał się z niego w ostatniej kolejce LaLigi. Na Netflixie nie będzie można znaleźć nagrania z ataku na Orbana z meczu z RB Lipsk. Nie nagrano też poprawnie jego uderzenia łokciem w plecy Laporte, bez piłki w grze, zaledwie 24 godziny po tym, jak ze łzami w oczach domagał się "tylko gry w piłkę".

Występ Viníciusa był do zapomnienia, a Lamine Yamal, w wieku 16 lat, przedarł się przez obronę Brazylii i stał się gwiazdą jego imprezy. Opuścił nawet Bernabéu przy aplauzie. Prawda jest taka, że całość była pantomimą godną Netflixa".

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

"czarnoskórzy ludzie każdego dnia, w każdym kraju i w każdej dziedzinie życia, są rasą, która jest powszechnie dyskryminowana"

Tak właśnie tworzy się dogmaty wiary religijnej. Wszędzie, zawsze i bez wyjątku. Zapewne tyczy się to również krajów, w których większość obywateli jest czarnoskóra oraz tych, które w ramach swoich polityk antyrasistowskich rozdają czarnoskórym np. miejsca na prestiżowych uczelniach odbierając je tym samym lepszym uczniom (głównie Azjatom i Żydom).

Nie zgadzam się na takie myślenie i Vinicius będzie oceniany za swoją postawę. W historii mieliśmy olbrzymie grono czarnoskórych graczy i cieszyli się oni powszechnym uwielbieniem. Zresztą nie pamiętam, by ktoś nazywał Ronaldinho albo Davidsa murzynem, mówiliśmy o ich umiejętnościach i charakterze.

"Czepianie się kogoś z powodu jego koloru skóry jest nieskończenie poważniejsze niż inne obelgi, ponieważ czarnoskórzy ludzie każdego dnia, w każdym kraju i w każdej dziedzinie życia, są rasą, która jest powszechnie dyskryminowana." - no nie do końca mogę się zgodzić z tymi słowami. Bo dla każdej rasa w każdym kraju znajdzie się osoba je dyskryminująca. Nawet w takiej Polsce są osoby, które obrażają ludzi o białej karnacji. I być może przyjęło się, że to osoby czarnoskóre są symbolem męczenników rasizmu, to jednak nie jest tak, że tylko ich to dotyka. Ich częściej to spotyka, bo dużo więcej osób emigruje z takiej np. Afryki niż do Afryki. Przyczyn rasizmu jest dużo, jednak taka "czysta, bezpodstawna nienawiść" jest obecnie stosunkowo nieduża w porównaniu z tą w XX wieku.

Oczywiście rasizm to zło same w sobie i nie należy tego tolerować. W pełni się również zgadzam z tym, że Vini jest prawdopodobnie najgorszym celebrytą do bycia twarzą "walki z rasizmem".

Na początku proponuję zacytować ciszej nad tą trumną. To aż niesmaczne czytać na stronie Barcelony o najlepszym zawodniku największego przeciwnika w taki sposób. 80% z tego to gra, w której dzisiaj świat wymaga teatru, tak jak był teatr z Neymarem, tak jak kiedyś był teatr z zawodnikami Barcelony za Guardioli i Enrique. Gdy dotknięci przez przeciwnika padali jak odstrzału z pistoletu, robiła to większość naszych zawodników, może poza największymi twardzielami. Nikt wtedy nie wypisywał na tej stronie, że to postępowanie godne pożałowania. Za każdym razem gdzieś, a już na pewno w Realu Madryt, znajdzie się ktoś taki jak Vinicjus. Każda osoba, która tutaj o nim mówi, właśnie w taki sposób poniżający, upokarzający, dodaje mu skrzydeł i pracuje na jego sławę. Nie mówcie o nim, nie piszcie. Problem sam zniknie. Niech robi z siebie ofiarę, i co z tego? Nie on pierwszy i nie ostatni. Najważniejsze, aby kasować go czysto sportowo na boisku. Na zbliżające się święta życzę wszystkim kibicom Barcelony, aby przestali tego człowieka zauważać. No chyba że strzeli genialną bramkę. Wtedy rzeczywiście można zrobić owację na stojąco dla zawodnika z przeciwnej drużyny.

Taką mendę postawić jako wzór mógł tylko Perez i jego propaganda. Real Madryt jest pośmiewiskiem nie od dziś

Jest takie stare powiedzenie: "przyjdzie kryska na Matyska". Skończy tak, że ktoś w końcu go połamie.
Jedno mnie tylko zastanawia, dlaczego przepisy gry w piłkę nożną tego przygłupa nie obowiązują? Szkoda, że Marciniak nie może gwizdać w La Liga. Moment by do pionu go postawił.

Vinicius w Realu to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Godny następca takich zawodników jak Ramos, Pepe i innych z nierówną kopułą.
Zezłomowali go lepiej niż kibice Atletico

Męczennik ciag dalszy. Długo będzie trwała ta telenowela, ale tak to już jest, ze ci co najbardziej marudzą to maja najwiecej za uszami

Oby więcej takich artykułów, bo farsa wokół Viniciusa wystrzeliła na orbitę i jest w połowie drogi na Księżyc.
Czy Vinicius zasłużył na ataki rasistowskie? Nie, nikt na nie nie zasługuje, rasizm jest zły i koniec tematu.
Czy Vinicius zasłużył na każde inne obelgi? Oczywiście, to arogancki buc i niedorozwój, który w swoim narcyzmie uważa się za bezkarnego, a teraz, przy pomocy pionu prawnego i medialnego Realu Madryt (sam by na to nie wpadł) odwraca narrację i próbuje winić wszystkich za swoją wysoce prowokacyjną i czysto chamską postawę.
Doszło już w tej kwestii do takiego absurdu, że wygląda to iście żałośnie i jego łzy spowodowały moje łzy śmiechu, bo każdy widzi że to po prostu kłamstwo pod publikę by zapewnić sobie boiskową nietykalność, niestety trafił na żyzny grunt i zapewne się przyjmie.

Vinicius jest hipokrytą jaki mało i nie wiem czy co kolwiek może to zmienić.

Sprawa Viniciusa Jr to paradoks.
Jedni go oczerniają a inni wybielają.


W zeszłym roku pisałem, po żenujący i karygodnym wydarzeniu na Mestalla, że dojdzie do sytuacji w której Brazylijczyk zostanie męczennikiem. I teraz mamy tego pełen obraz.
Najsmutniejsze jest to że tak naprawdę "cierpi" na tym tylko wizerunek piłki nożnej i jej kibicow.
Naprawdę już niewiele brakuje by pod rasizm podciągnąć każde boiskowe i stadionowe zachowanie względem zawodnika Królewskich czyniąc z Viniciusa rycerza w lśniącej zbroi.
A na marginesie, nurkowanie Yamala też należy potępiać.

Gen.Franco by wiedzial co z nim zrobic xd Faszystowski klub walczy z rasizmem koniec świata ...

Czekam az ktoś mu przypadkowo w morde przywali
W pełni taka osobe popre.

w punkt
nic dodać nic ująć

Biedny Vinicius... Jak jemu na boisku odcina prąd, głupio prowokuje, wali nury i symulki większe niż Neymar, rzucą się do bicia do innych drze mordę na piłkarzy i na sędziów to spoko, ale jak już jemu ktoś zwróci uwagę to cały świat przeciwko niemu i rasizm... Ego nie mniejsze niż CR...

Świetny artykuł, otwiera wiele rzeczy, które starają się przysłonić inni w jego sprawie

Rasizm jest niedopuszczalny, ale lekceważące, prowokacyjne i po prostu chamskie zachowania Viniciusa (i do tego bycie bezkarnym) nie pomagają. I poza typowymi rasistowskimi wyzwiskami, które padały, to w dużej mierze obrażanie (nie na tle rasowym, ale inne) jest wyrażeniem dezaprobaty na takie zachowania.

ale złoty artykuł :)

Ja uważam, że gdyby Vini miał biały kolor skóry, ale zachowywał się identycznie, to wrogość kibicow by była taka sama. Tu nie chodzi o kolor skóry.

W końcu się ktoś odważył to napisać "Domagał się szacunku, właśnie on, osoba, która nikomu go nie daje" i to wystarczy za cały komentarz.

Ale z nim jadą. Coś pięknego.

Rewelacyjnie napisane.

Niebywale się zradykalizowała ta sytuacja z Vinim. Prawdopodobnie tylko kibice RM mogą na niego patrzeć, reszta świata nie jest w stanie znieść jego wyrazu twarzy i mowy ciała. Niestety ale to się teraz sprzedaje - skrajne postawy, męczennictwo, mniejszości, dyskryminacja, rola ofiary itp.

Moim zdaniem Vini jest w stanie poradzić Sobie z problemem w jedeny bardzo prosty sposób - grając w piłkę. Umiejętności nie można mu odmówić, gracz który na prawdę ma "papiery" na jednego z najlepszych skrzydłowych swiata. Vinicus który szuka "atencji" i poklasku tylko i wyłącznie swoimi umiejętnościami piłkarskimi potrafiłby pozamykać usta większości hejterom, wiadomo, że zawsze znajdą się ludzie którzy będą patologicznie wyróżniać zawodników za ich pochodzenie/ rasę - jakże piekny byłby to obrazek, gdy zamiast podburzania i prowokowania zamyka im usta "pakując" drużynie przeciwnej piękna bramkę bądź nawet więcej (obiektywnie patrząc jest w stanie to robić gdy w pełni skupi się na meczu). Kończąc tej przydługawy wywód porównam Viniego do bądź co bądź nie do końca "białego"Mbappe - nie spotkałem się z taką falą nienawiści na Mbappe jak na Vinicusa, a to dlaczego? Bo Kylian zamyka usta bardzo dobrymi występami, nie skupia się na walce z kibicami, udowadnia im, że pięknio futbolu ukazuje się grą, a nie kolorem skóry i walce z całym światem.

To jest zawodnik, którego nie da się lubić. Ja sobie nie wyobrażam gdyby w Barcelonie grał taki zawodnik i nawet jeśli byłby najlepszym graczem świata, ale zachowywał się jak Vinicius to nie dałoby się go lubić. Okropna osoba. Idol kogo? Kogo on ma być idolem? Co najwyżej tych czarnych z USA, którzy demolowali sklepy.

Świetny artykuł,dobrze opisane i równie dobrze się czytało.

Oliver Kahn był swego czasu najczęściej wyzywanym od małp i goryli zawodnikiem. Ilość bananów rzucana w jego stronę przebiła by te z ryneczku Lidla. Co robił Oli? Kampanie? Płacz? Cyrki ? Nie. Brał robił swoje, wygrywał mecze i zamykał usta nieprzychylnym kibicom. Vinicius robi wszystko źle, wszystko na odwrót i ma teraz ma tego efekty. To nie rasizm jest prowodyrem całego tego burdelu a jego karygodne zachowanie na boisku. Jest dzbanem ostatecznym. Tak jakby wymieszać Pepe, Ramosa, Casemiro, Alabe, Suareza i Neymara w jednym garnku. Pilkarz genialny ale kanalia. I tutaj żadna z akcji czy kampania nie pomorze. Bedzie tylko gorzej. On musi w końcu w ważnym meczu wylecieć z boiska. I to w takim w którym Real ucierpi. Może wtedy sobie uzmysłowi że jego małpowanie na boisku ( tak użyłem tego zwrotu specjalnie patrząc jak sie zachowuje ) szkodzi jemu, drużynie, klubowi i też kibicom. Bo szczerze jako osoba postronna właśnie przez niego nie oglądam już spotkań Realu od dawna.

Vini jest pupilkiem zarowno realu jak i całej la liga w tym tebasa wszystko co powie ta cipa z madrytu to tak trzeba.
Dlaczego pokazuja tylko ukrywki jak kibice wyzywaja viniego a nie pokaza co on robi proste bo to pokaze ze jednak jest wielkim debilem i sam to pokazuje.
Rb lipsk za faul wywala rywala z impetem zóta kartka
celta vigo wywala przeciwnika zolta kartka
popchniecie z impetem laporte wczoraj zadnej reakcji ze strony sedziego
Mecz w valenci wyzywa sedziego i zawodników dostaje czerwona kartke ale tebas interweniuje i usuwaja mu kartke i gra w nastepnym meczy.
Inna sytuacja Raphinia walczy o pilke i wali goscia z lokcia odrazu czerwona karta i 3 mecze zawieszenia
Lewandowski pokazuje cos do xaviego sedzia pokazuje mu czerwona kartek 2 mecze zawieszenia.
Teraz pytanie sie nasuwa takie kto placi sedzia rreal czy barca oraz ile jeszcze trzeba czekac zeby pizda z madrytu dostala nauczke ptrzeciez to jest klaun a ni pilkarz i mowi ze on powinien dostaac zlota pilke no japierdole

Vinicius stara się wmówić wszystkim, że jest źle jest traktowany ze względu na kolor skóry. Niestety jest zgoła inaczej. Jest głupim prowokacyjnym rozwydrzonym bachorem który jest jeszcze na etapie dojrzewania i nie potrafi poradzić sobie ze swoimi emocjami. Jeśli ktoś stanie mu na drodze to płacze i wyzywa od rasistów... Na świecie jest problem z rasizmem i nikt myślę temu nie zaprzeczy natomiast Vinicius swoim zachowaniem ośmiesza tych którzy realnie są tym problemem dotknięci i działa na ich niekorzyść.
Wszyscy widzą jak Vinicius odpycha, poddusza czy ubliża zawodnikom i tutaj FIFA czy też osoby które wspierają go nie widzą rasizmu. Jest to rzecz która nie powinna mieć miejsca i mało tego! Zachowanie sędziów wobec niego zaczyna mieć realny wpływ na wynik meczów! Co jest nie bywałem skandalem! Tak nie powinno być i mam nadzieję, że to się zmieni.

W tym przypadku nie chodzi o kolor skóry tylko o błazenade jaką odwala ten piłkarzyna.Takiego hipokryty już dawno nie widziałem.. W Realu jest wielu czarnoskórych a tylko on ma problemy z publiką.Ciekawe dlaczego..

Nie pamiętam by ktokolwiek kiedykolwiek cisnął po np takim zawodniku jak Thiery Henry. Dlaczego? Bo to gość z RiGCZem. Kolor skóry ma tu mało do rzeczy, ale jak się odwala pasztet, to zbiera się baty na każdym polu. Nie popieram, ale rozumiem.

Dostaje to, na co zasługuje, na co regularnie i uczciwie pracuje. Bardzo się stara, aby być nielubianym, żeby nie powiedzieć - znienawidzonym. Podczas pisania tego komentarza na palce cisną mi się same inwektywy.

Artykuł w punkt. Nikt nie popiera rasizmu i należy z tym walczyć, ale skoro prowokujesz to nie ma co potem się dziwić, że kibice będą tak reagować. W Realu gra wielu czarnoskórych i jakoś nikt inny tylko Vini jest „ofiarą”.

Piękny tekst i kontra do tego "wysrywu" El Jarka na temat Viniciusa, jakoby WSZYSTKIE sytuacje z wczorajszego meczu zostały wyrwane z kontekstu.

W punkt. Nic dodać nic ująć.

Konkretnie, bez owijania w bawełnę, ale poparte faktami. Całe to kreowanie Viniciusa na ofiarę w obliczu tego jak się zachowuje, jakie wartości wykazuje to parodia..