Oriol Romeu był jednym z bohaterów prezentacji 22. edycji turnieju piłkarskiego dla dzieci i młodzieży MICFootball. Pomocnik mówił między innymi o swojej sytuacji w Barçy i ogólnie w drużynie po ogłoszeniu kontuzji Pedriego i De Jonga.
- To trudne, bo w końcu są ważnymi zawodnikami i wiele nam dają. Nadal będę gotowy na wszystko, czego potrzebuje trener, pracując nad tym, co jest konieczne, a kiedy nadejdzie moja kolej, będę gotowy, aby pokazać swoją twarz.
- Brak zwycięstwa w Bilbao sprawił, że byliśmy źli. To była szansa, której nie wykorzystaliśmy. […] Mecz z Napoli zadecyduje o sezonie. Chcemy rywalizować i pozostać przy życiu. Musimy pokazać naszą najlepszą wersję. […] Najpierw piątek, a potem wtorek. To wciąż mecz, który wyznacza sezon. Mamy wynik, który nie jest idealny, ale jest dobry, mamy duże szanse na przejście dalej.
Pomocnik wyjaśnił, jak przeżywa swój drugi etap w barwach Barçy i jak radzi sobie ze złymi chwilami.
- Początek był dobry, podobały mi się mecze, ale potem wydajność spadła. Jest to więc bardziej kwestia osobista: jak mogę wrócić do swojej najlepszej formy i znów cieszyć się grą tak jak w poprzednim sezonie?
- Starasz się poprawić swoje samopoczucie poprzez dobre minuty, dobre mecze, ponieważ najbardziej boli cię to, że nie jesteś w stanie pomóc kolegom z drużyny, zakończyć meczu i powiedzieć: dzisiaj wracam do domu z dobrym samopoczuciem. Kiedy tak się nie dzieje, dużo o tym myślisz w ciągu tygodnia.
Romeu zdementował pogłoski o problemach ze zdrowiem psychicznym.
- Na szczęście nie było żadnych problemów ze zdrowiem psychicznym, to nie wykracza poza to. To, co się dzieje, to to, że nie cieszysz się sobą tak bardzo, jak chciałbyś na boisku, więc starasz się pracować, szukasz codziennej rutyny, działań, które pomagają twojej pewności siebie i rozwojowi. […] Na szczęście odczucia są coraz lepsze i jestem optymistą, że końcówka sezonu będzie dobra. Chcę cieszyć się ostatnimi 2-3 miesiącami, rywalizować i przeżywać piękne chwile.
Pomocnik Barcelony udzielił również rad młodszym graczom na temat relacji z prasą i otoczeniem.
- [W innych drużynach] szedłeś do przodu, ponieważ nie było tyle hałasu na temat tego, co robiłeś, ani ze strony opinii publicznej, ani ze strony otoczenia. Zawodnik jest świadomy tego, co robi podczas meczu, błędów i tego, co robi dobrze. Nie trzeba zaglądać do sieci, żeby to zinterpretować, bo wszystko jest powiększone. […] Czasami stawiają cię na szczycie, tak jak stawiają cię na dnie, i potrzeba więcej niż zwykle, aby wyjść z negatywnej sytuacji. Musisz otaczać się tymi, którzy zawsze tam byli, którzy dają ci swoje najbardziej szczere opinie.
Komentarze (15)