Dziś poznaliśmy pierwszych ćwierćfinalistów Ligi Mistrzów. Zgodnie z przewidywaniami awans do dalszych gier wywalczyli Bayern i PSG.
Niemiecka ekipa była w zdecydowanie trudniejszym położeniu po pierwszej serii gier. Bawarczycy przegrali z Lazio na wyjeździe 0:1 i pojawiły się teorie, że ekipa z Rzymu może wyeliminować faworyta. Negatywną atmosferę na Allianz Arenie spotęgowały kiepskie wyniki w Bundeslidze, które w zasadzie spowodowały, że Bayern niemal stracił szansę na obronę mistrzostwa. Ogłoszono nawet rozstanie z trenerem Thomasem Tuchelem, który teraz jest przez niektóre media przymierzany do Barcelony.
Mimo tak trudnego obrazu sytuacji mistrzowie Niemiec nie dali szans Lazio na własnym terenie. Zespół Tuchela zdominował rywalizację, a do przerwy prowadził 2:0 po trafieniach Harry’ego Kane’a i Thomasa Muellera. W drugiej połowie Anglik dołożył kolejną bramkę, a ostatecznie Bayern zwyciężył 3:0, oddając aż 22 strzały (licząc również te zablokowane). Bawarczycy rozegrali jeden z najlepszych meczów w sezonie i wracają do roli ekipy, z którą każdy musi się liczyć.
Z kolei PSG było w komfortowej sytuacji po zwycięstwie 2:0 na Parc des Princes. Tym bardziej, że w rewanżu w San Sebastián prowadzili już w 15. minucie po bramce Kyliana Mbappe, potwierdzającej ogromną klasę skrzydłowego. Warto nadmienić, że asystował mu Ousmane Dembélé.
Mbappe podwyższył wynik w 56. minucie, co już całkowicie przekreślało szansę Realu Sociedad na odrobienie strat. Na otarcie łez i honorowe pożegnanie z Ligą Mistrzów gola strzelił Mikel Merino.
Komentarze (10)