Xavi: Nie odnoszę wrażenia, że drużyna mogła wygrać ten mecz

Dawid Lampa

4 marca 2024, 08:00

YT: LaLiga

41 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi Hernández odpowiedział na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej po meczu wyjazdowym z Athletikiem. Trener Barcelony uważa, że jego zespół nie zagrał dobrze i wyraża swoje zdanie na temat kontuzji.

Dlaczego drużynie było tak trudno wygenerować sytuacje w tak ważnym meczu dla rozgrywek?

Ciężko nam było się przedostać wyżej. Trzeba podkreślić, że to też duża wysiłek Athletiku, bo dobrze się bronili, zamykali linie podań, pressowali. Wychodzili do naszych środkowych obrónców, bocznych obrońców i byli blisko nas przez cały mecz. Myślę, że brakowało nam wygrywania pojedynków, wychodzenia spod presji, grania do drugiej linii. Do każdego szybko doskakiwano. Nie zagraliśmy dziś dobrego meczu. Nie czuliśmy się komfortowo. Przez pierwsze 15 minut wyglądaliśmy dobrze, ale potem już nie i nie możemy być usatysfakcjonowani. Musimy być samokrytyczni, myśleć o tym, że musimy się mocno poprawić, żeby rywalizować. Uważam, że dzisiaj była bardzo duża szansa, która została zaprzepaszczona. Prawdą jest, że to punkt na trudnym terenie, ale nie odnoszę wrażenia, że drużyna mogła wygrać ten mecz. I z tego powodu jestem rozczarowany, ale zdarzają się takie momenty w sezonie, że grasz słabe mecze, zdarzają ci się kontuzje. To na pewno na nas jakoś wpłynęło. Myślę, że zagraliśmy bardzo dobrze w defensywie i to był dziś według mnie jedyny pozytywny aspekt. Oni byli bardzo dobrzy w obronie i pozwalali na bardzo mało, ale my również tacy byliśmy.

[Marta Ramón, RAC1] Jak wpłynęły na was kontuzje i jaki jest poziom zmartwienia nimi przed meczem z Napoli?

Tak, z pewnością to miało wpływ na drużynę. To dwóch kluczowych piłkarzy w grze, którą chcemy grać. Pedri wyglądał bardzo dobrze. Bardzo dobrze trenował w tym tygodniu, czuł się świetnie fizycznie. Wielka szkoda. Frenkie też, jest bardzo decydujący w grze, uczestniczy w niej. To dwie bardzo duże straty, wielka szkoda. Będzie nam ich brakować na boisku, ale cóż. Drużyna próbowała na wszystkie sposoby, mało kreowaliśmy. Kiedy wszedł Lamine generowaliśmy więcej sytuacji prawą stroną. Szkoda, brakowało nam decydującego momentu. Dlatego myślę, że dziś czujemy rozczarowanie.

[Adria Albets, Cadena SER] Czy uważasz, że brakowało ambicji, że drużyna wolała, żeby nic się nie stało? Czy to kwestia przygotowania fizycznego?

Na szatnię wpływa to, kiedy nie wygrywamy, tym bardziej wiedząc, że mieliśmy dzisiaj bardzo dobrą okazję. Athletic dobrze bronił, nie pozwolili nam się rozwinąć. W pierwszych 15-20 minutach mieliśmy odczucie, że możemy wygrać to spotkanie, a potem obniżyliśmy poziom. Stworzyliśmy bardzo mało w ataku. To nie kwestia „ambicji”, ale wiary, w to, co robimy.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Raphinha musi wejść w rytm meczowy, a Lamine Yamal był rezerwowym w ostatnich dwóch meczach. Nie wiem, czy ma jakiś uraz. Czy to aktualnie jest bogactwo Barcelony, że może obyć się w dwóch meczach bez Lamine Yamala?

Tak, to można też powiedzieć o João Felixie, o Iñigo. To jest Barça. Nie wiem, ile Lamine zebrał meczów, grając i kumulując minuty w wieku szesnastu lat. Przygotowujemy plan, żeby zapobiegać kontuzjom, które niestety nam się przytrafiają. Dziś przypadkowa [Frenkiego], która jest nie do uniknięcia i później ta Pedriego. Staramy się temu zapobiegać i w jakiś sposób rozdzielać minuty, żeby uniknąć tego typu sytuacji. Jeśli chodzi o Lamine'a, to czuwamy nad nim, bo dalej jest nastolatkiem i nie można o tym zapomnieć.

[Helena Condis, COPE] Właśnie powiedziałeś, że to stracona szansa i brakowało wam wiary. Po meczu z Getafe przystępowaliście do tego meczu z bardzo dobrymi nastrojami. Dlaczego brakło tej pewności siebie, przede wszystkim w końcówce?

Nie, nie. Myślę, że daliśmy z siebie wszystko. Zespół był wyczerpany, to ich zasługa, że Athletic wykreował tak mało na swoim stadionie. Tutaj wygrał tylko Real Madryt. Nie wyglądaliśmy dziś dobrze, jeśli chodzi o progres z piłką, przemieszczanie się całej drużyny na połowę rywala, spokój i cierpliwość, żeby dobrze atakować. W drugiej połowie szukaliśmy dużo Fermína, zmian ciężaru gry do Cancelo, ale nie mieliśmy z tego wiele. Dlatego mówię, że brakowało nam większej wiary w niektórych momentach.

[Ramon Fuentes, Radio Marca] W jaki sposób kontuzje Frenkiego i Pedriego wpłyną na waszą grę?

To bardzo znaczące straty dla nas. To zawodnicy, którzy nadają osobowość drużynie. Dla mnie pomocnicy są bardzo ważni. Mamy Gaviego, Frenkiego i Pedriego. Zobaczymy, czy to będzie coś mniej poważnego, niż myślałem.

[Toni Juanmarti, Sport] Czy denerwuje cię to, że w momencie, kiedy drużyna zagra dobrze i wydaje się, że postawiła krok naprzód, brakuje potwierdzenia tego w kolejnym meczu?

Tak. To nie jest wymówka, ale mieliśmy dzisiaj dużego pecha z powodu dwóch kontuzji. Myślę, że to wielkie nieszczęście. Dwóch pomocników, którzy znów byli na bardzo wysokim poziomie i musieli opuścić boisko. To wpłynęło na drużynę. Ale musimy zrobić znacznie więcej, bardziej wierzyć w to, co robiliśmy, żeby móc osiągnąć to zwycięstwo, które dałoby nam skok w tabeli. Nie udało się, ale mamy punkt i musimy kontynuować.

[Pol Ballús, The Athletic] Czy kontuzja Pedriego może być podobna do tej, którą już miał w tym sezonie? Jak taki powrót będzie działał u niego pod kątem mentalnym, bo widzieliśmy, jak schodził z boiska we łzach?

To wielka szkoda, ale dobrze się regeneruje. Kibicujemy mu, wspieramy go, żeby wszystko było w porządku. Zadbano o wszystkie detale i wrócił do zdrowia, a teraz trzeba zrobić to ponownie. Po naszej stronie jest też to, żeby te kontuzje się nie powtarzały. Taki jest futbol, ale myślę, że wróci silniejszy, jestem przekonany, że wróci lepszy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (41)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy