Barcelona wciąż poszukuje nowego trenera na przyszły sezon. Dyrekcja sportowa twierdzi, że nie skontaktowała się jeszcze z nikim, ponieważ wciąż są bardziej aktualne zadania do wykonania. Zasadniczo chodzi o sprawdzenie, jak drużyna zakończy sezon, a także o poznanie potencjału finansowego, aby móc wejść na rynek. Jednak według Marki Hansi Flick, który dotychczas był głównym kandydatem, oddala się od stolicy Katalonii.
Według Luisa F. Rojo z dziennika Marca Hansi Flick nadal jest jedną z preferowanych opcji przez klub, lecz bardzo trudno będzie o to, aby go pozyskać. "Narodowość nie ma znaczenia. Liczy się to, że zna futbol innych krajów i trenował w różnych miejscach" - powiedział Deco w rozmowie z Catalunya Radio. Praca w różnych krajach to coś, czego na pewno nie można powiedzieć o Flicku, którego kariera rozwijała się tylko w Niemczech.
Inni kandydaci jak Thomas Tuchel czy Roberto De Zerbi już spełniają ten warunek. Obecny trener Bayernu pracował już w Niemczech, Francji i Anglii, a De Zerbi we Włoszech, na Ukrainie i w Anglii. W przypadku Tuchela, który po sezonie pożegna się z Bayernem, przeszkodą jest jednak jego temperament i konfliktowość w szatni, a w przypadku Włocha wysoka klauzula wykupu z Brighton oraz zerowe doświadczenie w wielkich klubach.
Komentarze (68)