Athletic finalistą Pucharu Króla!

Dariusz Maruszczak

29 lutego 2024, 23:39

16 komentarzy

Fot. Getty Images

Przedwczoraj pierwszym finalistą Pucharu Króla została Mallorca, która wyeliminowała Real Sociedad po konkursie jedenastek. Dziś poznaliśmy jej rywala. Athletic z niesamowitą swobodą ograł Atlético i stanie przed szansą na pierwsze takie trofeum od 1984 roku.

Atlético musiało odrobić straty po przegranym 0:1 spotkaniu na Wanda Metropolitano, ale rywale bardzo szybko utrudnili to zadanie. Już w 13. minucie Iñaki Williams trafił do siatki po efektownym uderzeniu z powietrza. Dośrodkowywał do niego brat Nico, który później mógł sam podwyższyć wynik po podaniu Iñakiego, ale nie do końca czysto uderzył w piłkę i w rezultacie powędrowała ona obok słupka. Drugiego ostrzeżenia jednak nie było. Po przejęciu futbolówki w środku pola Athletic przeprowadził szybką akcję, Iñaki zagrał przed bramkę, a tam do piłki dopadł Nico, który zdobył bramkę na 2:0. Do przerwy gospodarze mieli komfortową sytuację.

Na początku drugiej połowy Diego Simeone zrobił aż trzy zmiany, ale to nie przyniosło skutku. Athletic strzelił wręcz kolejnego gola. Jan Oblak odbił przed siebie uderzenie Oihana Sanceta, a do piłki dopadł Gorka Guruzeta, dobijając ją do bramki. Sytuacja Atlético stała się beznadziejna. Nie pomógł nawet strzał Memphisa Depaya z rzutu wolnego, ponieważ zatrzymał go Agirrezabala. W końcówce bramkarz Athleticu wykazał się też przy uderzeniu Riquelme. Ostatecznie Atlético nie zdołało trafić do siatki i przegrało 0:3, a w dwumeczu aż 0:4.

Athletic stanie przed szansą na pierwszy Puchar Króla od 1984 roku. To właśnie Los Leónes są drugą najlepszą ekipą w Hiszpanii w liczbie tych trofeów (23). Baskowie ustępują tylko Barcelonie (31). Finał z Mallorcą odbędzie się 6 kwietnia na stadionie La Cartuja w Sewilli.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

No i pięknie. Ernesto poskładał najpierw Barcę,a teraz Atletico. Czy gość narzeka na to jakie transfery może robić,ile kasy ma do dyspozycji? Nie. Ustawia zespół, nakreśla jakiś projekt i wszyscy to realizują. W ogóle, ktoś wie jak nazywa się prezydent Bilbao? Bo z mediów,to gościa w ogóle nie kojarzę. Ale co by nie mówić,od kiedy Ernesto tam wrócił, to Bilbao znów jest mocne.

Nie oszukujmy się ale Bilbao gra strasznie w sensie non stop się faulują , grają rękami , popychają a sędzia nic z tego nie robi. To jest koszykówka?

Dziwna sytuacja, żeby jeden zespól w PK grał cały czas u siebie, idiotyczne zasady.

Ernesto ich pięknie poskładał. Jednak mimo hejtu na La Rambli to był dobry trener, który ogarnął temat po ciosie jakim było odejście Neymara

W pierwszym meczu ledwo sobie radzili.

Nie no na atletico aż przykro było patrzeć. Chłopaki pogubieni i biegający jakby bez celu. Bracia Williams bardzo dobry mecz. W sumie Nico po tym meczu bardziej mnie przekonał do siebie bo miałem go przez długi czas za jeźdźca bez głowy. Zdążają mu się dziwne czy wręcz nonszalanckie zagrania ale przyspieszenie konkret. Atletico wygląda przede wszystkim źle w rozegraniu i wiary w nich za grosz. A Ernesto odrobił lekcje i jest w finale. Życzę im wygranej ;)

Obyśmy mieli dzień konia w niedzielę

Bilbao wyjaśnią Atletico 3- jajo, Napoli gromi w lidze, najbliższy czas chyba nie najlepiej się zapowiada co? Czy niepotrzebnie się martwię? Oba zespoły podbudowane psychicznie... gramy z dwoma finalistami CdR i Napoli w najlepszej formie w sezonie