Cel: Przystąpić do El Clásico z maksimum 6-punktową stratą do Realu

Mateusz Doniec

27 lutego 2024, 15:00

AS

28 komentarzy

Fot. Getty Images

"Nie zamierzamy rzucać ręcznika, liga wciąż jest w grze" - to zdecydowane zdanie wypowiedziane przez Xaviego Hernándeza podczas jednej z ostatnich konferencji prasowych wyraźnie odzwierciedla nastroje panujące w szatni Barcelony, gdzie pomimo świadomości poważnych trudności związanych z tym wyzwaniem, nadal nie wyklucza się odniesienia sukcesu w tych rozgrywkach.

Jak dowiedział się Javi Miguel z dziennika AS, priorytetowym celem zespołu jest odrobienie co najmniej dwóch punktów do Realu Madryt przed El Clásico w 32. kolejce ligowej. Terminarz nie jest do końca łaskawy dla Blaugrany: w tym okresie zespół ma dwa bardzo skomplikowane mecze wyjazdowe z Athletikiem i Atlético oraz nieco łatwiejszy z Cádizem, a także domowe spotkania z Mallorcą i Las Palmas.  Real Madryt ma w teorii tylko jeden skomplikowany mecz wyjazdowy z Valencią w najbliższej kolejce, ale zmierzy się również z Athletikiem i Celtą Vigo u siebie oraz z Osasuną i Mallorcą na wyjeździe. Mowa zatem o drużynach, które mogą sprawić problemy Realowi.

Javi Miguel twierdzi, że najbliższy weekend jest w biurach Barçy zaznaczony na czerwono: zwycięstwo Barcelony na San Mamés i remis lub porażka Realu Madryt na Mestalla sprawiłyby, że sprawa mistrzostwa znów byłaby otwarta. W szatni dokonano kalkulacji i jeśli uda się dotrzeć do El Clásico ze stratą sześciu lub mniej punktów, nikt niczego nie wyklucza. Oczywiście trzeba pokonać Real Madryt na Bernabéu, ale Xavi przypomina, że zrobili to już dwukrotnie za jego kadencji na ławce: 4:0 w sezonie 2021/22 w LaLidze i 1:0 w sezonie 2022/23 w Pucharze Króla.

Jeśli uda się wygrać na Bernabéu, do rozegrania pozostanie jeszcze sześć meczów, a drużyna Ancelottiego będzie miała tylko trzy punkty przewagi: to scenariusz, który otworzyłby niezliczone scenariusze i możliwości.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jeśli jest szansa zawsze trzeba walczyć i wierzyć. Oczywiście, że wygranie ligi w tym sezonie nie do końca będzie zasłużone. Ale za parę lat kto będzie o tym pamiętał. Trzeba walczyć i wywierać presję na przeciwnikach.

Ludzie tak latwo oddawalismy punkty z villarealem czy granada ze teraz nawet nie powinnismy myslec o mistrzostwie. Jak dla mnie jest juz po lidze. Niech sie druzyna skupi na swoim graniu, zeby to jakos wygladalo co by nie tracic glupic punktow w przyszlosci. Co by bylo gdyby nie wchodzi w gre w naszej aktualnej sytuacji. Mnie takie mistrzostwo typu real przegral nie interesuje. My mamy na takie mistrzostwo zasluzyc, a ostatnie miesiace pokazaly ze powinnismy walczyc o utrzymanie w lidze. Ogarnijmy wlasna kuwete a potem wyjdzmy z domu zeby cos zdzialac.

Nagle wszyscy znowu zaczęli wierzyć bo pierwszy raz od dawna udalo nam sie kogos rozwalić. Valverde szybko zdusi ta naiwność

Cel to wygrać i walczyć o dublet

Po meczu na San Mamaes wszystko będzie jasne

Jprd, kabaretu ciag dalszy... Liga jest juz przegrana od miesiaca. Obecny cel to awans do 1/4 LM i po tym odpadniecie bez wielkiej kompromitacji

Teraz gramy na niełatwym terenie. Bracia będą kąsać, oby obrońcy dali radę

Real TV już przygotowuje "oprawę" na mecz z Valencią, bo Barcelona się obudziła ;)

dobrze, trzeba szukać jakiejś motywacji na końcówkę sezonu. naprawdę chcielibyście oglądać mecze, jeśli drużyna uznałaby "naszym celem na ten sezon jest 3cie miejsce w lidzie"?

to jest juz nie realne real ligi nie odda i przez najblizsze lata bedzie mistrzem z rok na rok bedzie jeszcze mocniejszy a my nic dramat

Prędzej możliwy prezent dla Girony od nas, niż nasze zwycięstwo w LL.

Najważniejsze to robić swoje.i nie oglądać sie na innych a jak będzie szansa to wykorzystać.

"W szatni dokonano kalkulacji..."
"pamietam jak dzis ten moment kiedy usiat se franciszek de jonk i mowi - te rafini nie wiem czy wiesz bo cie rachowania nikt nie uczyl pewnie ale my mamy matematyczne szanse na miszcza ... i tak to sie zaczeło , reszta byla juz historią " - cytat z dokumentu o krulu czawim "Xavineta : wymówka , która stała się legendom" Netflix , premiera 2038r. czerwiec

Trzeba było zdobyć 6 punktów z Granadą i Villarealem, a nie 1. Najbardziej frajersko oddane punkty od niepamiętnych czasów.

Matematyka jest królową wszystkich nauk.

Najgorzej jest być zależnym od kogoś. Dali dupska w tylu meczach a teraz liczą że Real zrobi podobnie. Raczej do tego nie dojdzie. Po pierwsze Real musi zgubić punkty a po drugie Barca musi wszystko wygrywać co jest nie za bardzo realne.

cytując wielkiego Polaka "to by nic nie dało i tak"