Xavi: Wierzę do końca, nie zamierzamy się poddawać

Mateusz Doniec

24 lutego 2024, 21:50

YT: The Culer

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi Hernández odpowiedział na pytania dziennikarz na konferencji prasowej po meczu z Getafe. Trener przyznał, że gra i zaangażowanie zespołu takie jak w tym spotkaniu napawa go dumą. Poniżej pełny zapis konferencji.

[Marta Ramón, RAC1] To z pewnością ważny mecz dla szatni. Co daje uzyskanie tak spektakularnego wyniku i zagranie spokojnego meczu przed własną publicznością?

Xavi: Tak, to zawsze ważne. Wiemy, co chcemy osiągnąć i wierzymy w to. Jest tak u nas cały czas. To też przekazuję piłkarzom, kiedy rozmawiamy, kiedy jesteśmy razem, zjednoczeni. To prawda, że pokazaliśmy swoją najlepszą wersję i myślę, że powrót na własny stadion w takim stylu pomoże piłkarzom, bo graliśmy trochę poza naszym obiektem i brakowało nam dobrego meczu u siebie. Myślę, że to mecz kompletny pod każdym względem przeciwko odważnym rywalom. Bardzo odważnym. Mieli linię defensywną na środku boiska i zauważyliśmy to, dlatego dobrze funkcjonowali dziś Raphinha i João Felix, bo to dwóch piłkarzy, którzy dobrze wychodzą na wolne pole. Potem wszedł Vitor Roque, który także ma tę umiejętność. Również Fermín. Dobrze atakowaliśmy przeciwko odważnej obronie. Pokazaliśmy, że potrafimy atakować, kiedy rozumiemy rzeczy na boisku. Jestem bardzo zadowolony także z dyspozycji fizycznej. Byliśmy na równi z bardzo intensywną drużyną i myślę, że to kompletne spotkanie pod każdym względem.

[Dziennikarz się nie przedstawił] Dwa przygotowane elementy, które było widać to odczytywanie głębokości ustawienia rywala, ale także dobre momenty wykonania podania. Do tego postawienie na Cubarsiego po drugiej stronie środka obrony i jego szukanie przestrzeni. Czy to przyczyniło się do tak dobrego meczu?

Tak. Timing podań to była kluczowa rzecz w tym meczu. Zespół znów wyszedł i dał z siebie wszystko po bardzo fizycznym pojedynku w Neapolu. Rapha miał bardzo dobry timing. João w pewnych momentach nie aż tak, ale wygenerował wiele miejsca. Także Cancelo, Robert, trzech pomocników. Bardzo dobrze atakowaliśmy ich obronę i to było kluczem. Zmiana pozycji Cubarsiego? To było po to, by lepiej wyprowadzać piłkę. Doskakiwał Mayoral, drugi zawodnik, a my potrafiliśmy wychodzić z tego jednym podaniem. To jest spektakularne, że w wieku siedemnastu lat można tak rozgrywać, tak dobrze wybierać wolnych zawodników do gry. Tego szukałem z pomocą tej zmiany.

[Adria Albets, Cadena SER] Jesteście pięć punktów za Realem Madryt, drudzy w tabeli. Myślisz, że macie realną szansę walczyć o ligę?

Myślę, że zostało mało czasu, ale tak. Już powiedziałem, nie poddajemy się, postawiliśmy krok naprzód. Na ostatnie 15 możliwych punktów zdobyliśmy 13. Mamy dobry moment w LaLiga. Trzeba wierzyć. Trzeba wierzyć do końca, aż do momentu aż nie będzie nawet matematycznych szans. Ale myślę, że one mogą być. Poza tym, nakładamy presję na Gironę, którą dziś przeskoczyliśmy w tabeli. Nakładamy presję na Real, żeby wygrywał swoje mecze. My musimy skupić się na swoim zadaniu, którym jest wygrywanie, tak, jak zrobiliśmy to dzisiaj.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Widząc jakość zespołu w Neapolu, przede wszystkim w pierwszej połowie i w dzisiejszym meczu można żałować, że nie mieliście wcześniej takiego poziomu, jak dziś?

Nie. Myślę, że jesteśmy na czas. W Lidze Mistrzów wszystko jest otwarte, to jak orzeł czy reszka. A jeśli chodzi o ligę, to cały czas jesteśmy w walce. Dotarliśmy na czas. Nie zdążyliśmy na Superpuchar i Puchar, to prawda, ale na inne rzeczy tak.

[Helena Condis, COPE] Dziś znów Montjuïc cię oklaskiwało i skandowało twoje imię. Zawodnicy mówią, że to krok naprzód. Po tej reakcji trybun i twoich piłkarzy nie jesteś zły, że ogłosiłeś swoją decyzję o odejściu?

Nie, wręcz przeciwnie. Sądzę, że decyzja jest najbardziej odpowiednia. Myślę, że drużyna postawiła krok naprzód, tego potrzebowaliśmy. Piłkarze pokazali dziś wysoki poziom, na jakim mogą grać. I w poprzednich spotkaniach też, przede wszystkim w Neapolu, gdzie był poziom Ligi Mistrzów i dziś tak samo. Poziom wymagający pod względem fizycznym i dobrze nam poszło. Ale nie... Jestem całkowicie przekonany o mojej decyzji i myślę, że jest ona najbardziej odpowiednia. Nie dla mnie, myślę, że dla klubu. I oczywiście bardzo dziękuję publiczności po raz kolejny. Zawsze byli po mojej stronie. Nigdy nie brakowało mi ich wsparcia od serca.

[Josep Capel, Radio Nacional] Dziś zachowaliście czyste konto i poza strzałami spoza pola karnego Getafe praktycznie nie dochodziło do waszej bramki. Czy to cię satysfakcjonuje i czy ma to związek z tym, że Christensen z każdym dniem czuje się lepiej na pozycji w środku pola?

Tak, myślę, że zarówno Christensen, jak i Oriol, gdy wszedł, wyglądali bardzo dobrze. Myślę, że to klucz. Kluczem jest mieć balans w defensywie i ważne jest asekurować. Myślę, że Christensen jest świadomy swoich zadań defensywnych. Trzech zawodników z tyłu musi być zawsze dobrze ustawionych i myślę, że to klucz do poprawienia się drużyny.

[Jordi Blanco, ESPN] 20 lat temu, jak byłeś w drużynie, to sezon też nie był najlepszy. 13 punktów straty do Realu Madryt. Czy to może ci jakoś teraz pomóc, możesz to przenieść na swoich graczy, żeby mogli myśleć, że idą w dobrą stronę? Wtedy udało się podnieść i może teraz uda się to osiągnąć znowu?

- Nie... Ja chyba śnię... To pierwsze pozytywne założenie po dwóch i pół roku tutaj. Pierwsze. Mam halucynacje. Myślę, że to z powodu decyzji, że odchodzę z końcem tego sezonu. Pierwsze pozytywne założenie, jakie mi przekazaliście w ciągu dwóch i pół roku. Dziękuję. Tak, oczywiście, wierzę do końca, nie zamierzamy się poddawać i mam nadzieję, że będziemy skracać dystans i sami nie będziemy tracić punktów.

[Laia Cervello, The Athletic] Chciałabym zapytać o Raphinhę. Ostatnio częściej widzieliśmy Lamine Yamala, teraz zagrał Brazylijczyk... Był aktywny, zdobył bramkę, miał udział przy golach Felixa i De Jonga... Jak oceniasz jego występ?

Jestem bardzo zadowolony. To było dziś kluczowe, aby wykorzystywać przestrzenie. Robert zajmował uwagę dwóch stoperów i trzeba było wykorzystywać te przestrzenie i robiliśmy to bardzo dobrze, przede wszystkim Rapha, João również. Obaj nam bardzo pomogli. Wykreowaliśmy dużo [zagrożenia] zarówno bokami, jak i środkiem. To piłkarze, którzy mogą nam pod tym względem bardzo pomóc. Obaj rozegrali wielki mecz.

[Albert Nadal, ARA] Christensen zostanie już piwotem? Jaki margines do poprawy widzisz u niego?

Uważam, że różnica między grą z twarzą do przodu a grą na 360 stopni to wielka różnica, najtrudniejsza w futbolu. Nie jest łatwo mu nabrać pewności siebie, ale idzie krok po kroku, zerka za siebie przed przyjęciem, podejmuje lepsze decyzje... to najtrudniejsza pozycja do gry w futbol. Dał nam balans między atakiem a obroną i dlatego gra.

[Nacho Jimenez, Mas Que Pelotas] Pau Cubarsi wyróżnia się pod względem rozgrywania piłki, ale chciałbym zapytać cię, jak oceniasz go pod kątem defensywnym. Mierzył się już np. z Sorlothem, Budimirem, dziś z Mayoralem...

Tak, jest również na wysokim poziomie. Musimy jeszcze lepiej wyrównywać z nim linię obrony, ale bardzo dobrze: idzie na zderzenie, osłania piłkę, nie pokonują go w pojedynkach... dlatego gra. Nie tylko przez wyprowadzenie piłki. W defensywie również jest bardzo dobry.

[Angel Álvarez, Culemania] Czy uważasz, że taki wynik i w dodatku u siebie to spory zastrzyk pewności siebie?

Tak, dziś byliśmy przekonujący zarówno z piłką, jak i bez niej. Nie przestawaliśmy pracować. Ci, którzy weszli w drugiej połowie, również grali na wysokiej intensywności: Fermin, Vitor... jestem zadowolony również z Uriego, Pedriego... Widać, że drużyna jest zaangażowana i to mnie napawa dumą.

[Guillem Borras, Iniestazo] Chciałbym zapytać o Frenkiego de Jonga. Dziś mógł wykorzystać przestrzenie i prowadzić piłkę, co robi świetnie. Ale nie raz pokazywał też wszechstronność...

Uważam, że Frenkie może grać w jakimkolwiek stylu, w jakim można grać w futbol. Ma technikę i fizyczność... Uważam, że niewielu jest piłkarzy takich jak Frenkie. Kiedy Frenkie ma piłkę, ja jestem spokojny, czasami robi jeden, dwa dotknięcia piłki za dużo, ale ja jestem spokojny, bo wiem, że nie straci piłki... Dziś z tymi przestrzeniami zrozumiał, że czasem to nawet on musi atakować przestrzenie tak jak przy trzecim golu.

[El 10 del Barca] Czy po powrocie Raphinhi zobaczymy Lamine Yamala w większej rotacji? Czy jest szykowany na rewanż w Lidze Mistrzów tak, aby był w pełni świeży?

Nie, nic się nie zmieni. Rapha rozegrał świetny mecz, a Lamine nie zagrał. Na pewno by wszedł, gdyby wynik był bardziej wyrównany. Obaj będą bardzo ważni.

[Mari Carmen Torres, Radio MARCA] Co zmieniło się w zespole od ostatniego meczu u siebie z Granadą do dzisiejszej goleady? To stan ducha?

Powiedziałbym, że chodzi o koncentrację, intensywność, agresję... wiele rzeczy. Popełnialiśmy wcześniej błędy. Rywalizujemy dużo lepiej, w każdym meczu bardziej. To daje mi nadzieję.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dlaczego ludzie zawsze obwiniają trenera o słabą formę drużyny, a nie piłkarzy?

Od meczu z Napoli widać poprawę, widać że ingo m to znakomity obrońca który tłumi ten chaos w środku obrony. Ważne żeby utrzymać tę formę i z dnia na dzień zdobywać pewności i koncentracji.

Zaczęli grać kontrą po prostu. Przez pół sezonu i w poprzednim De Jong dostawał piłkę i kręcił kółeczka w środku spowalniając. Myślę , że Gundogan się wkur...i przełożył Xaviemu , że trzeba grać kontrataki jak w Anglii kiedy drużyna przeciwna stosuje wysoki pressing. Po każdej stracie więc przeciwnika trzeba biegać od razu do przodu a nie spowalniać i układać żmudnie pozycyjny atak.

Dwa - wreszcie piłkarze wyglądają bardzo dobrze pod względem kondycyjnym.
Nawet wolniejszy Felix wyprzedzał obrońców.

Oto właśnie chodzi, nauczyć się grać kontrataki bo atak pozycyjny i klepanke mają barca obcykaną w jednym palcu. Jak to wyćwiczą poprzez kolejne mecze to to będzie zawsze worek bramek.

Suma sumarum, widać rosnącą formę w nowym roku. Przede wszystkim fizycznie dobrze się prezentują. Widać , że zaczynają grać wreszcie kontaraataki.
NIech tylko poprawią skuteczność i możemy zajść daleko w LM.
W la Lidze wszystko zależy czy Real złapie zadyszkę. Moim zdaniem już złapał i jest szansa do nich doskoczyć na 2-3 pkt w ciągu 5 kolejek.

Xavi teraz bedzie zajezdzal kluczowych pilkarzy bo liga nie jest jeszcze przegrana niech skupi sie na chl zeby przejsc to napoli chociaz

Zatesknimy za xavi. Niestety zawsze mam racje. Umiem łączyć kropki...

Niema co mowic. Zagrali z duzo wieksza lekkoscia jak np granada czy celta. Duzo wychodzilo, byl ruch z przodu. Zgrania lewego na puste pole naprawde mogly sie podobac. W koncu po tylu miesiacach posuchy wyszedl mecz ktory dalo sie ogladac i co wazne padaly fajne brameczki. Ale zeby slodko nie bylo zazwyczaj po dobrym meczu bylo kilka tragicznych. Oby tym razem pojechali na tej fali i utrzymali 2 miejsce w lidze i przeszli napoli.

Oj, widzę, że media nadal nie są odpowiednio zjednoczone z drużyną! Biedny Xavi na szczęście niedługo od nich odpocznie.

Ciekawe co sie dzisiaj stało, że po miesiącach padaki zagrali tak dobrze

Jak dla mnie to i tak było za mało tych długich piłek do przodu przy tak wysoko ustawionej obronie rywali. Było mnóstwo sytuacji, kiedy napastnicy urywali się obronie, a nie dostawali piłek. Chyba przez to, że na codzień nie gramy “lagami”, to mamy z tym trochę problem. Przede wszystkim można było częściej zagrywać te lagi z obrony, tj. z pominięciem drugiej lini prosto do napastników, bo tam często maks 40 metrów dystansu było. Generalnie jednak i tak długich podań było bardzo dużo, a nawet nie wiem czy to nie jakiś rekord dekady pod tym względem.
Przy okazji takiego meczu widać, jak ważne jest czytanie rywala i dostosowywanie strategii ataku do obranej strategii obrony przeciwnika. Dziś akurat był to co prawda elementarz, ale drużyna reagowała prawidłowo, co przełożyło się na sukces.