Lewandowski znów trafia do siatki, Barcelona remisuje z Napoli

Błażej Gwozdowski

21 lutego 2024, 19:48

380 komentarzy

Fot. Getty Images

SSC Napoli

NAP

Herb SSC Napoli

1:1

Herb SSC Napoli

FC Barcelona

FCB

  • Victor Osimhen 75'
  • 60' Robert Lewandowski 
  • Barcelona zremisowała z Napoli 1:1 w pierwszym spotkaniu 1/8 Ligi Mistrzów
  • Prowadzenie podopiecznym Xaviego dał Lewandowski, a wyrównał Osimhen
  • Goście stworzyli sobie sporo okazji, ale brakowało skuteczności, a w końcówce także sił 

Sytuacja w lidze jest więcej niż trudna, dlatego ostatnią szansą na uratowanie sezonu pozostała Liga Mistrzów. Xavi nie eksperymentował i w meczu przeciwko Napoli postawił na dość oczywistą jedenastkę. Cubarsiego zastąpił Iñigo Martínez, dołączając do Koundé, Araujo i Cancelo w linii obrony. W środku pola znów zagrał Christensen, który miał odciążyć w zadaniach defensywnych Frenkiego de Jonga. Przed nimi wystąpili Gündoğan oraz Pedri, a prawe skrzydło należało do Lamine’a Yamala. W rolę środkowego napastnika wcielił się natomiast Robert Lewandowski.

Barcelona od pierwszych minut ustawiła wysoki pressing, który był bardzo skuteczny. W efekcie gospodarze gubili się w rozegraniu i notowali straty na własnej połowie. Już w czwartej minucie dobrą okazję miał Lamine Yamal, ale uderzył ponad poprzeczką. Młodziutki skrzydłowy chwilę później miał jeszcze lepszą sytuację, jednak jego strzał obronił Meret. W 14. minucie świetnie do Lewandowskiego podał Pedri, niestety Polak uderzył niecelnie. W 22. minucie Robert już uderzył w światło bramki po odegraniu Cancelo, ale golkiper Napoli był świetnie ustawiony. Jeszcze lepszą interwencją Meret popisał się chwilę później po strzale z dystansu Gündoğana. Z kolei znakomitą interwencją w defensywie popisał się Pedri, który wrócił za rywalem i wślizgiem odebrał piłkę.

Pierwsze 25 minut było wyjątkowo dobre w wykonaniu gości. Trzeci kwadrans rozpoczął się jednak lepiej dla Napoli. Gospodarze zepchnęli Barcelonę do defensywy, ale nie potrafili dojść do sytuacji strzeleckiej. Tymczasem goście stracili impet i wyraźnie ograniczyli grę pressingiem. Efektem było dość nudne 10 minut, których arbiter nie przedłużył nawet o jedną kolejną. Podopieczni Xaviego po bardzo dobrych dwóch kwadransach powinna prowadzić, ale zabrakło skuteczności. Solidnie było także w defensywie, dzięki czemu gospodarze nie oddali żadnego strzału. 

Po zmianie stron Lamine Yamal w 49. minucie dobrze odegrał do Gündoğan, którego strzał łatwo obronił Meret. Chwilę później znów ten duet wypracował sytuację strzelecką i znów nie popisał się reprezentant Niemiec. Barcelona miała przewagę, ale sporo było niedokładności w rozegraniu. W 60. minucie udało się jedna dostarczyć piłkę do Roberta Lewandowskiego, który dobrze przyjął i uderzył precyzyjnie przy słupku, dając prowadzenie gościom. Asystę przy golu zanotował Pedri. W 66. z dystansu uderzył Pedri, a Meret z problemami wybił na rzut rożny. 

W 75. minucie Napoli odpowiedziało. Wreszcie udało się dograć do Osimhena, a ten poradził sobie z Iñigo Martínezem i pokonał Ter Stegena. Gospodarze chcieli wykorzystać lepszy moment. Tymczasem Xavi długo czekał ze zmianami. Dopiero w 80. minucie wyczerpanego Lamine’a Yamala zmienił Raphinha. W samej końcówce znakomitą okazję miał jeszcze Gündoğan, ale uderzył niecelnie. Ostatecznie Barcelona tylko zremisowała ze słabym Napoli, choć przez większą część spotkania prezentowała się lepiej od rywali. O awansie zadecyduje rewanż w Barcelonie. 

Napoli: Meret, Di Lorenzo, Rrahmani, Juan Jesús, Olivera, Lobotka, Anguissa, Cajuste (min. 68, Traoré), Politano (min. 77, Raspadori), Kwaracchelia (min. 68, Lindstrøm), Osimhen (min. 77, Simeone).

Barcelona: Ter Stegen, Koundé, Araujo, Iñigo Martínez, Cancelo, Christensen (min. 86, Oriol Romeu), De Jong, Gündoğan, Pedri (min. 86, Felix), Lamine Yamal (min. 80, Raphinha), Lewandowski.

Kilka chwil po ostatnim gwizdku sędziego Felixa Zwayera - o 23:00 - nasz redaktor Rafał Kowalczyk (@rkowalczyk7) połączy się z Michałem Gajdkiem (@michalgajdek), który dzisiejszy mecz obejrzy na żywo na stadionie Diego Armando Maradony.

Podczas programu na żywo omówimy panujące w stolicy Katalonii nastroje, podsumujemy boiskowe wydarzenia oraz ocenimy wybory Xaviego dotyczące wyjściowej jedenastki.

Zapraszamy do zadawania pytań w komentarzach na czacie YouTube - postaramy się na nie odpowiedzieć podczas transmisji!

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Przecież to jest jakaś kpina...przez pierwsze 35min nasza gra była ok. Mieliśmy inicjatywę i pojawiały się sytuacje ale przez ostatnie 10min pierwszej to cofniecie się i pozwalanie na grę Napoli. W drugiej połowie do momentu zdobycia bramki też gra była w miarę ale potem co się stało to kryminał. Ja nie wiem jak drużyna z takim potencjałem może chcieć się cofnąć i czekać na stratę bramki... Przez te ostatnie 30min było widać gołym okiem, że zawodnicy są wyczerpani i bez chęci gry do przodu a nasz pan trener czekał ze zmianami zamiast dać świeżość i impuls. My przez 20min nie mogliśmy wyjść z podaniem poza połowę... Jakbyśmy nie stracili bramki to zapewne nie byłoby żadnych zmian albo dwie w 90min.

Wszystko pokazane jak na dłoni. Dla tych co się zadowalają grą to pragnę przypomnieć że Napoli jest w gorszym kryzysie jak my, zmienili trenera przed meczem z nami. Nie wygrać takiego meczu to skandal, to sukces drużyny z Neapolu. Po pierwszej połowie większość ekip by prowadziła 0:2 i miała mecz pod kontrolą. I nasz znak firmowy, po strzelonej bramce siadamy.....to jest niewytłumaczalne.

Nad panem Xavim już idę nie zalecam ale kolejne spotkanie które pokazuje jak słabym trenerem jest obecnie. Może te błędy z Barcelony nauczą go i będą tylko wartością dodaną w przyszłości.

Ogólnie dobry nasz mecz, dobry wynik na trudnym terenie, chociaż powinno być tak 2:1 dla nas. Duża nieskuteczność w ataku, nie wykorzystalisśmy złego ustawienia Napoli na skrzydłach w pierwszych minutach. Ale jest progres, długie przerzuty , nawet kontrataki się pojawiły. Myślę że jak forma jeszcze wzrosnie to na luziku sklepiemy cienkie Napoli

Dobry mecz ale niestety, ataku to w tej drużynie nie ma. 10 lat temu z takim Napoli 5-0 i dowidzenia.
Yamal to powinien wchodzić do drużyny za jakąś gwiazdę a w tej drużynie brak gwiazd z przodu. Potrzebny jest mocny skrzydłowy z prawdziwego zdarzenia i napastnik (nie oszukujmy się lewy niby strzela, ale to nie ten styl gry i nie ten wiek 36 lat na karku, w barcelonie zawsze będzie się grało kombinacyjnie z napastnikiem który zejdzie na skrzydło i tam też zrobi różnicę w grze).
W kontrataku to Barcelona jest jedną ze słabszych drużyn w europie, sama myśl rozegrania jest na niskim poziomie.
Ale fakt jest taki że ten mecz mimo wszystko dobrze się oglądało, wkońcu jakaś walka..

całkiem przyzwioty wynik jak na wyjeżdzie z mistrzem Włoch./
u siebie będzie wygrana i awans., i Lewandowski tez moze strzelić jedną albo i dwie bramki./

Moim zdaniem za szybko chcą się przedostać do przodu, dlatego tak dużo niedokladnych podań. Jak jadą z kontra i są z przodu nagle spowalniają, nie można liczyć tylko na gole z ataku pozycyjnego. Jakby chcieli grać na skróty, tak się nie da. Ja bym próbował ustawić Cubarsiego na Def pom (dokładne podania, szybkość) a Christiensena na środek obrony. Inigo po kontuzjach nie jest jakiś pewny.

A wyśmiewany przez was S. Conceicao właśnie taktycznie rozj*bał Artetę :)

Dobry mecz Barcy, nie pozwoliła przeciwnikowi na nic... No niemal na nic, bo jeden błąd indywidualny sprawił, że nie ma wygranej.
Bardzo dobra pierwsza połowa ze świetnym pressingiem i grą w obronie, ale zabrakło trochę decyzji i precyzji w ataku.
Druga połowa to utrata kontroli nad meczem. Jeszcze udało się strzelić gola, ale z minuty na minutę było gorzej. Co ciekawe, nie przekładało się to jednak na okazje przeciwnika, bo ten był po prostu beznadziejny w ataku.
Napisałbym, że Barca ma awans niemal pewny, ale ta dekoncentracja, i nagła utrata jakości w rozegraniu odstraszają, i co gorsza, nie wydarzyło się to pierwszy raz.
O ile zachowają koncentrację, to awansują, w przeciwnym razie znowu Barca odpadnie ze słabeuszem.

Początek meczu dobry, potem coś prysło jak zawsze. Druga połowa środek pola zamarł, zmiany w 80 minucie XD - szkoda, że Xavi nie korzysta z takiego goscia jak Fermin, który chociaż biega i zostawia seruducho na boisku bo tego zabrakło w drugiej połowie, ruchu w środku pola

Gadanie. Wskazywanie palcem poszczególnych piłkarzy, jakmy po ich wyrównaniu baliśmy się wyjść z pilka do przodu a to obrona jest odpowiedzialna za wyprowadzenie jej. I tego na sam koniec nie było. Nogi zaczęły drżeć. Jakiś paraliż i duzo nie brakowało a dostalibyśmy drugą po przechwycie.

Najlepsze:dobry remis jak na wyjazd w 1/8 lm
Najgorsze: tylko remis z bardzo słabym Napoli

Gundo w wywiadzie zadowolony

Mam takie poczucie że nie wykorzystaliśmy okazji. Trafiamy na totalnie rozbite i praktycznie beż trenera Napoli. Pierwsza połowa przyzwoita z naszej strony ale od 60 minuty my już nie damy rady biegać. Jak na takim poziomie można nie mieć przygotowania fizycznego. Kounde grajac dobry mecz od 60 minuty ledwo biega i popełnia błąd za błędem. Martinez od początku drugiej połowy bardzo elektryczny i nerwowy. Strasznie jest to widoczne a Xavi zamiast korygować problemy to je jeszcze bardziej komplikuje, czy to późnymi zmianami czy pozostawieniem już mocno niebezpiecznie grającego Martineza. Lewy ciężko tego chłopa kochać w Barcelonie, strzela bramkę super, ale później problemy z przyjęciem a co najgorsze 93 minuta piłka szczęśliwie leci do Lewego na sam na sam a chłop problemy z przyjęciem i piłka leci za plecy. Eh lepiej nie mogliśmy trafić a i tak nie wykorzystujemy szansy. Za dwa tygodnie może to być odrobinę poukładane Napoli które piłkarsko jest słabsze ale kondycyjnie i wolą walki jest na normalnym poziomie, czyli wyżej niż my. Szkoda

I jeszcze jedno - latem Raphinha na sprzedaż.
Ponoć w Anglii go jeszcze cenią.
On coraz mniej daje temu zespołowi, jako zmiennik nie sprawdza się kompletnie.
Sprzedać, przeszukać rynek, kupić kogoś młodego, rozwojowego, niech grają z Yamalem 50/50

Gdyby nie asekuracyjny gra Xaviego, to mecz wygrali byśmy w cugach. Kompromitacja

Typowa Barca. Strzela gola i oddaje piłkę. Efekt znamy.

Straszne zatwardzenie w środku pola, a na ławce był Fermin... brak słów na zmiany

Mam mega mieszane uczucia co do tego meczu. Z jednej strony do strzelenia bramki wyglądaliśmy solidnie. 1 połowa pressing super. Ale zadaje sobie teraz pytanie, czy to nie efekt po prostu tego, że to najgorsze Napoli od lat. Wyglądali przesłabo, może dlatego się wyróżnialiśmy? Inna kwestia, totalnie nie rozumiem na co Denzel czekał, Pedri oddychał rękawami, Yamal do zmiany w przerwie w sumie. Nasz majster na ławce przespał zmiany, nie panował do końca nad tym meczem co pokazuje brak doświadczenia w dalszym ciągu. Chcieliśmy bronić 0:1 z takim słabym Napoli? Był Fermin za Pedriego… zmiana Raphy i Felixa totalnie niezauważona. Potrzebujemy konkretnego skrzydłowego to raz. Dwa- szkoda, że zamiast Martineza nie stał tam Ronald.. czekamy na rewanż:)

Klepanie między obrońcami a bramkarzem. Rzygac się chce.

Po tym meczu jedno jest pewne, Yamal z getafe powinien odpocząć, aby rzeźnicy nie zrobili mu krzywdy i aby odpoczął

Remis na własne życzenie po dziwnym potkniecku się Inigo. Krytykujecie wiecznie Lewego a dzięki jego błyskowi mamy gola.. Bo to nie była łatwa okazja.. Raphinia mam nadzieję że odejdzie bo po wejściu mieć taką ambicje skoro dzieciak Cię już wygryz ze składu? Amatorka totalna.. Felix też lepiej nxmiech go nie wykupują.. On wygląda jakby chciał być Neymarem.. Pogwiazdorzyc zamiast zapier..dzielac..

W drugiej połowie , nic kompletnie nie atakowalismy , tragedia. Jednak uważam , że awansujemy dalej , tylko bez 4 pomocników, proszę

Nie potrafimy zabić meczu w którym po godzinie gry prowadzimy 1:0 przy 11 własnych strzałach i jednym przeciwnika...
I rozumiem, że Napoli jakieś szanse musiało sobie stworzyć, ale momentami w naszym wykonaniu wyglądało to jak obrona Częstochowy, trzy rogi rywala pod rząd i wybijanie bezpańskiej piłki sprzed bramki.
I przez prawie 15 minut nie potrafimy rozegrać składnej akcji i przedostać się pod pole karne przeciwnika.

Niestety, ale w rewanżu wyraźnego faworyta nie ma... Może 55-45 na nas, ale jak pierwsi stracimy bramkę (co się często zdarza) to Włosi moga zacząć graś brzydki, rwany mecz

Mecz do wygrania na miękkiej frycie. Kolejny raz nie możemy zamknąć meczu mając przewagę i się to tak kończy.

Napoli tragiczne, my w sumie również. Obstawiałem 3-1 dla nas ale nie wziąłem pod uwagę, że naszym 1 do 0 wystarczy. Szkoda bo w drugim meczu nie wiem jak wyjdzie.

Szkoda że Inigo dał się przepchnąć afrykańskiemu plackowi.

Jakie to przewidywalne, wolne, nudne... ciągle laga na Lewego, żeby wziął na ścianę, obskakują go, zabierają mu piłkę albo ona sama się odbija od niego, a zero piłek prostopadłych na wolne pole.. jakie to wszystko jest toporne

W studio mąja rację. Murzyn podciął naszego.

Dosyć istotny szczegół, to był pierwszy mecz nowego trenera Napoli. Koleś przejął fatalne Napoli 2 dni temu a Barca kompletnie zawaliła ten mecz. Może rewanż jest "u nas", ale do tego czasu Napoli prawdopodobnie się pozbiera i czarno to widzę.

Szczerze? To xavi mnie tak irytuje że szok. Okey Lewandowski ma nazwisko, inni piłkarze też. Nie oszukujmy się grała cała drużyna w miarę swoich możliwości. Zmiany? Serio? Wymuszone, bo straciliśmy bramkę. I na dodatek takie zmiany że szkoda gadać. Oby to szybko się zmieniło..

Szkoda remisu zasługiwaliśmy na zwycięstwo, napewno ważne że uniknęliśmy kompromitacji jakoś dało się to oglądać. Xavi jednak się nie popisał ponownie wymowny obrazek jak stoi kilku rezerwowych już dawno rozgrzanych a na boisku siły opadają. Dodatkowo wystawienie Yamala na ten mecz też było słabym pomysłem. Za wysoki kaliber meczu na 16 latka jak dobry by nie był. 1/8 Ligi mistrzów na wyjeździe z mistrzem Włoch to nie jest jakiś tam sobotni luźny meczyk w laliga. Noi ten Oriol w momencie jak nas duszą ten człowiek się nigdy nie nauczy. Tragedii nie ma jest mecz u siebie Napoli nie wygląda jakoś mocarnie więc szanse są dość spore.

Xavi mnie powoli rozp.. Broniłem go ile się dało ale koleś widzi że w 70 minucie chłopaki już ledwo zipią, trener rywali robi zmiany a on czeka. Robimy coraz więcej błędów, tracimy bramkę a on dalej czeka i robi zmiany w końcówce.. To jakiś absurd. Xavi jest do zwolnienia w trybie natychmiastowym.

Wszystko w naszych nogach. Napoli słabe do ogrania.

Nie wiem kto to ocenia..
Kounde najlepiej dzisiaj w obronie a ma słaba ocenę.. Cancelo to tylko z przodu się nadaje z tyłu na równi z Balde.. Inigo potyka się jak kaleka w takim momencie.. Yamal już w 60min powinien zostać zmieniony bo w drugiej połowie coraz bardziej znikał z boiska.. Raphinia i Felix po wejściu to zdążyłem o nich zapomnieć.. Oby dwoje są do odstrzału w letnim okienku. Szkoda ze fermin nic nie pograł. Robercik parę swoich wielbłądów technicznych dzisiaj musiał mieć ale brameczka piękna przyjęcie nie łatwe i strzał i ogólnie na plus.

Czy skoro Pedri nie jest w stanie wytrzymać fizycznie dłużej niż 60 minut, a i tak potrzebuje momentów człapania w międzyczasie, to naprawdę jest sens trzymać go na boisku do końca?

Rapha nic nie wnosi po wejściu. Lewy zrobil co miał zrobić poza tym skupiał 2 obrońców. Frankie Ok ale bez Busiego za plecami bardzo dużo stracił. Brak rasowego DM za bardzo widoczny i chaos w obronie.

Xavi moze i jest fajnym gosciem na ktorego mozna liczyc ale trener z niego zaden. Kazdy kolejny mecz tak meczy oko, kopacze musza cos na poczekaniu wymyslac bo planu na ten mecz zadnego. Niech sie juz konczy ten sezon i nadchodzi nowy coach. Moze i meczow po sezonie nie bedzie ale przynajmiej cieplp na dworzu bedzie....

Jakie wnioski po meczu? Martinez mógłby jeszcze nie wracać do gry, nawet ja jest w 100% zdrowy, Kounde może nadawałby się do składu Motoru Lublin, od 70 min do 90 min grali po ,,polsku " czyli nie potrafili wyjść z własnej połowy, a piłkę rozgrywali obrońcy/bramkarz. Kur... takiej zapaści to nawet nie było w latach 1999-2004...

Po 30 minutach pierwszej połowy miałem cichą nadzieję, że chłopaki uciągną taki styl w drugiej połowie... Niestety to chyba jedna z gorszych drugich połówek jakie w tym sezonie oglądałem. Brak dynamiki, brak szybkości... FDJ cały czas przy piłce, a jednak mam dziwne wrażenie, że chłop tak holuuuuuuuuuuuje te piłe... naprawdę momentami można zrobić sobie przerwę na siku wrócić i dalej FDJ będzie kręcił się wokół własnej osi i holował piłkę. Gundo dzisiaj z przyjęciami chyba zaraził się od Roberta z początku roku... Co przyjęcie to jak od sęka piłka odskakiwała.
No i wolno, mozolnie, bez pomysłu większość tego meczu niestety tak wyglądała. Gdyby Napoli wpadło wcześniej na pomysł, że wystarczy w światło bramki kopnąć piłkę i najprawdopodobniej wpadnie do sieci to wynik mógłby być inny i wcale nie na naszą korzyść.

W moim odczuciu to tu psycholog potrzebny na „wczoraj” to jest kolejny mecz kiedy Barcelona obejmuje prowadzenie i odrazu odpuszczają. Oni po strzeleniu mają chyba wrażenie, że mecz się kończy. Jako kibic po raz kolejny mam żal do Gundogana bo odnoszę wrażenie, że on jest kozak kiedy drużynie idzie, ale kiedy potrzeba żeby wziął piłkę na siebie, zrobił jakiś stały fragment gry czy utrzymać się przy piłce to on w tych momentach znika.

Denzel jak Smuda na euro, po chuuuu zmiany

Jak można mieć wynik 1:0 przy takim Napoli i nie iść po 2 bramkę? Prawda jest taka, że Xaviemu starczało tę 1:0, nastepny fakt, widać gołym okiem, że środek pola odychal rękawami, a ten czeka ze zmianami do końca meczu, porażka mecz i porażka podejście w 2 połowie

Dobry mecz w naszym wykonaniu . Byliśmy lepsi powinniśmy to wygrać niestety zabrakło czasem ostatniego dobrego podania . Jest niedosyt bo niestety nasz trener zamiast posłać Roque za Lewego by atakował wolną przestrzeń to trzyma dalej Polaka ktory nie jest graczem który co akcje będzie wbiegal za plecy obrońców. Tego mi najbardziej zabrakło wybiegania za plecy obrońców kiedy Napoli zaczęło wychodzić wyżej niestety Xavi kolejny raz nie reaguje na inną postawę przeciwnika tylko dalej chce grać to samo. Ogólnie niezły wynik przed rewanżem ale niedosyt jest bo to Napoli było słabiutkie.

Myślicie że Lewy jeszcze dojdzie do 100 bramek w Lidze Mistrzów? (Nawet gdyby nie miał tego zrobić w Barcelonie). Brakuje mu 7...

Ta drużyna nie umie dominować, i nie umie strzelić 2 bramek nawet słabeuszom.
Odzyskujemy piłkę i się zatrzymujemy przed polem karnym.
No ale taka jest filozofia naszego TRENERA.
Przeciętny Trener i słaba gra.


Po tym meczu można stwierdzić, że aż strach przejść Napoli bo w kolejnej rundzie będzie gwałt.. niestety mecze nie porwał, nie był to poziom LM niestety. Całe szczęście, że skończyło się 1:1 bo już myślałem, że po tej bramce Napoli wcisną jeszcze na 2:1.

Strasznie mnie wkurza to granie ręką w polu karnym, w obu sytuacjach powiększona objętość ciała i co z tego, że blisko, to jest celowe zatrzymanie akcji.

Nic z tej drużyny już nie będzie, Xavi out i dawać nowego trenera od razu. NIe ma na co czekać. Remis z takim miernym rywalem... . żałość, wstyd i hańba.

Niestety Barca po strzelonym golu straciła wszystko co grali pierwsze 35 minut, to jednak smutne i wkurwiające. Wyglądało to tak jak by się bali że stracą bramkę, i stracili, nagły paraliż, zapomnieli jak się gra w piłkę, jeszcze wpuszczenie Oriola na boisko, zamiast Fermina, świadczy że Xavi bał się o wynik, zamiast jeszcze ofensywnie powalczyć. Zmiany chujowe i za późno. Ale to tylko moje zdanie. Zobaczymy w sobotę jak zagrają z Getafe VeB

Cancelo to taki Felix obrony, ogolnie średni odcczasu do czasu czymś błyśnie. Nie wiem czy jest sens na niego wydawac 20-30mlnE

Kolejny raz wylazła amatorszczyzna z naszego trenera. Zero reakcji na przejmowanie kontroli meczu przez tak slabe Napoli. Nic nie grali i nagle cyk 1:1. A wystarczyło dać chłopaków, którzy pobiegają za pilka, popresuja trochę. Niech już sobie idzie. Plus taki, że u nas powinno być lepiej...chyba. Dobry mecz Lewego i de Jonga. Martinez od początku był elektryczny. Tu widać, że chłopaki trochę lepiej pograli niż ostatnio. Wpływ trenera znikomy.

Zaczynamy jak nigdy kończymy jak zawsze.

To, że nie będzie na zero z tyłu, to było pewne...tylko jedna stracona to w sumie sukces.
Ciency jak siki pająka jesteśmy.
Może jakimś cudem to Napoli przejdziemy (dalej obstawiam 50/50), ale potem to już prawie każda ekipa nas wyjaśni.

Zero ale to zero zapału, gra do tyłu, gubienie piłek na własnej połowie, nie wiem jak można grać aż taki kryminał, cała druga połowa nic tylko oczy sobie wydłubać, człowiek po prostu już nie ma sił na tą xavinete.

Dlaczego nikt w nich nie wierzy?? ;) ;) ;)

Oglądałem ostatnie 30min. I do głowy przychodzi mi hasło taktyczna żenada. Między linią obrony Barcelony a linią pomocy, biega 5 zawódnikow Napoli, a nasi tylko rozkładają ręce komu zagrać bo nikt się nie pokazuje. W jednej linii w ataku nagle jest 5 naszych zawodników, Gundogan gdzieś na linii spalonego, a w środku nie ma z kim rozegrać piłki. Kto to w ogóle wymyślił, jak można tak robić.

No poziom Ligi Mistrzów to to nie był. Przykre.

No cóż szkoda bo to bardziej porażka niż remis dla nas, ponieważ byliśmy lepsi i w grze i w sytuacjach bramkowych niestety nasza nie skuteczność kłuje w oczy, 95' i Gundogan piłka meczowa na nodze i takie pudło

przed meczem remis bramkowy bym wziął w ciemno, ale to Napoli jest jeszcze bardziej tragiczne od nas. Wfista kompletnie nie potrafi zarządzać kadrą i siłami graczy. Te zmiany to jakaś kpina.

Odniosłem wrażenie, że od 65 minuty elektryczni u nas nie byli poszczególni zawodnicy, a wręcz całe formacje. Sprawiedliwy remis dwóch drużyn będących w kryzysie.