Marc Casado w tym roku skończy 21 lat, ale do tej pory wziął udział tylko w trzech meczach pierwszego zespołu Barcelony. W lecie kontrakt kapitana Barçy Atlétic dobiega końca i nie można wykluczyć, że pomocnik zdecyduje się na odejście z klubu.
Casado wiele razy był powoływany na spotkania pierwszej drużyny Blaugrany, ale na murawie spędził zaledwie 45 minut. Jest to tym bardziej dziwne, że Xavi oprócz Oriola Romeu nie ma żadnego defensywnego pomocnika. Casado nie dostaje tylu szans, ile by chciał otrzymać, a w tym wieku musi grać regularnie na wyższym poziomie niż trzecia liga, więc możliwe, że jego cierpliwości w końcu się wyczerpie. W lecie 20-latka czeka ważna decyzja, ponieważ jego kontrakt z Barceloną wygasa już 30 czerwca.
Na razie Casado czeka jednak na ruch Blaugrany. Jak podaje Carlos Monfort z Jijantes FC, Katalończycy mają bowiem możliwość przedłużenia umowy o rok. Nawet skorzystanie z takiej opcji nie oznacza jednak, że Casado na pewno zostałby w Barcelonie. Pomocnikiem interesuje się bowiem kilka klubów z LaLigi. Monfort wymienia w tym zakresie Granadę i Valencię, które już wcześniej miały wychowanka Barçy na celowniku.
Zobaczymy w najbliższych miesiącach, jakie zapadną decyzje ws. Casado. Wydaje się jednak, że Barcelona nie ma dobrego projektu dla zawodnika, skoro nawet przy problemach kadrowych na jego pozycji nie dostaje on szans. Xavi wręcz przekwalifikował do roli piwota obrońcę Andreasa Christensena. Więcej na temat sytuacji Casado można przeczytać w tym artykule.
Komentarze (14)