Jérémy Mathieu: Miałem ciężki okres z Luisem Enrique

Krystian Cichocki

13 lutego 2024, 08:50

AS

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Jérémy Mathieu był jednym z Francuzów, którzy odcisnęli swoje piętno na Barcelonie Luisa Enrique. Obrońca udzielił wywiadu telewizji beIN Sports France przy okazji meczu PSG z Realem Sociedad w Lidze Mistrzów.

Głównym tematem rozmowy był Luis Enrique, który od tego sezonu prowadzi paryżan. Mathieu chciał wyjaśnić, jaki jest Hiszpan w szatni i wspomniał, że nie ma z nim dobrych wspomnień. Twierdzi, że nie dawał mu pewności siebie, nie rozmawiał z nimi, a Francuz nie rozumiał jego decyzji.

- Powiedzmy, że nasza relacja była skomplikowana. To on mnie chciał i spotkaliśmy się potajemnie, aby uzgodnić podpisanie kontraktu. To trener, który nie rozmawia z tobą zbyt wiele i nie daje ci zbyt wiele pewności siebie. Gram dużo z pewnością siebie i czasami grałem w ważnych meczach, a potem siedziałem na ławce. W rzeczywistości potrzebowałem więc ciągłości. Tego właśnie nie rozumiałem. Ale nigdy nie wyjaśnił dlaczego. Może nie miał czasu, nie wiem.

Mathieu był niekwestionowanym starterem w swoich pierwszych dwóch sezonach na Camp Nou po przybyciu w 2014 roku z Valencii. W trzecim sezonie zaczął cierpieć, ponieważ został przesunięty na ławkę rezerwowych, nie wiedząc dlaczego.

- Może tak właśnie działa. Nie, nie wiem dlaczego, myślę, że tak działa Luis Enrique. Taki już jest. Problem w Paryżu? Może wtedy zmienił swój sposób bycia i działania? Nie wiem. Tak było z nami w Barçy i na koniec miałem ciężki okres.

Francuz, który jakiś czas temu przyznał, że nie chciał iść do Barcelony i był o krok od zerwania kontraktu, spędził z Blaugraną trzy sezony, zanim wyjechał do Portugalii. Kolejne trzy sezony spędził w Sportingu, po czym w 2021 roku na dobre wycofał się z profesjonalnego futbolu. Następnie spędził kilka lat, grając na poziomie regionalnym we Francji.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

On przez te fajki stracił pamięć. W sezonie 16/17 z powodu kontuzji opuścił 35 spotkań. W 15 meczach zagrał (w tym w 10 w pełnym czasie) i tylko w 8 meczach siedział na ławie. A przypomnę, że za konkurentów miał Pique, Mascherano, Alba i młody Umtiti.

Lucho to nie miękiszon. Mathieu grał słabo i ławka. Proste. Może powinien wytłumaczyć, przytulić, itd. Ale on tak nie działa. A Xavi? Rozwalił sprawnie działającą w ub. seoznie, zwłaszcza w lidze, obronę, ponieważ modniś Kounde zaszantażował, że nie chce grać z boku. I Xavi uległ. A klub zamiast wystawić go na sprzedaż dał się manewrować. Efekt? Ciągłe zmiany składu obrony, totalny brak stabilności i słabeusze typu Almeria, Granada czy Villareal pakują 3-5 sztuk na stadionie w Barcelonie.

Mimo wszystko dzięki Mathieu za tą bramke!
https://youtu.be/2JvfN04l_BA

Pewnie fajki mu zabierał

My mamy cieżki okres z Xavim

Brameczkę głową przeciwko Realowi pamiętam do dziś. Ogólnie dobry był grajek, nie sądziłem, że kapitan Valencii i zawodnik lubiący puścić dymka dołączy do Barcy.

Lista tytułów jakie zdobył w Barcelonie dłuższa niż kiedykolwiek będzie u obecnych młodych i nowych w FCB.

Solidne uzupełnienie składu, lubiłem go, w 1 sezonie bardzo fajnie wszędzie w rolę 3 obrońcy bo Verminator L4 za L4 miał :/

Mathieu niekwestionowanym starterem? Przecież na ŚO za Enrique grali głównie Pique i Mascherano. Mathieu był trzecim wyborem. W 2016 roku z kolei trafił Umtiti i to naturalne, że wskoczył do jedenastki.

Może siadał na ławce bo LE widział jak Mathieu palił szlugi

Za gola w Klasyku a tydzień później z Celtą na wagę 3 punktów dozgonny szacun

Jedna z największych niespodzianek. Bardzo solidnie grał