Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego pojedynku z Granadą zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Lamine Yamal
Można mieć wątpliwości, czy to coś pozytywnego, że nie tyle najjaśniejszym, co w zasadzie jedynym prawdziwym pozytywem po rywalizacji na własnym boisku z fatalną Granadą jest występ 16-latka. Lamine Yamal potwierdza w każdym kolejnym meczu, że jest piłkarzem unikalnym. Wciąż brakuje mu doświadczenia, ale prezentuje niezwykle szeroki wachlarz umiejętności. Dzisiaj zdobył dwie bramki, a spokojnie mógł zakończyć mecz z hat-trickiem i asystą. Ma wszystko, by w ciągu kilku lat stać się jednym z najlepszych skrzydłowych w Europie. To wielkie szczęście, że w obliczu problemów finansowych Barcelona może liczyć na takie perełki.
Najgorsze: niedługo wraca Liga Mistrzów
Można by teraz zacząć po kolei wymieniać piłkarzy, którzy zawiedli, a następnie zlinczować Xaviego. Może nawet trzeba, ponieważ na chwilę obecną ten zespół praktycznie nie funkcjonuje. Najgorsze jest jednak to, że niebawem wraca Liga Mistrzów, rywalem jest bardzo przeciętne Napoli, a w Barcelonie nie ma nadziei na to, że do tego czasu coś się poprawi. Aktualnie nie ma w tych europejskich rozgrywkach drużyny, która powinna się obawiać ekipy Xaviego. To raczej my możemy bać się prawdziwej kompromitacji. Druga połowa trwającego sezonu jest dla kibiców Barcelony niczym najgorszy koszmar – żenujący styl, kompromitujące porażki i drżenie o wynik z zespołami, w których pierwsze skrzypce grają piłkarze za słabi kiedyś na rezerwy Barçy. Niech to się już skończy.
Komentarze (24)