Alejandro Balde jest już po operacji i czeka go około cztery miesiące przerwy w grze. Wygląda na to, że lewy obrońca nie zdąży załapać się do kadry Hiszpanii na mistrzostwa Europy, ale bardzo możliwe, że weźmie udział w igrzyskach olimpijskich.
Obecność Balde na EURO jest mało prawdopodobna, bo nawet gdyby zdążył wyleczyć się odpowiednio wcześniej, to nadal będzie mu brakowało rytmu meczowego. Tym bardziej, że Hiszpania ma wielu dobrych lewych obrońców, żeby wymienić tylko Miguela Gutierreza, José Gayę czy Alejandro Grimaldo. Selekcjoner Luis de la Fuente też przyznał w wywiadzie dla Onda Cero, że uczestnictwo Balde nie będzie łatwe ze względu na czas rehabilitacji piłkarza Barcelony. A turniej rozpoczyna się już 14 czerwca.
Sport pisze jednak, że Balde mógłby wziąć udział w igrzyskach olimpijskich, które zostaną zainaugurowane 26 lipca. Lewy obrońca ma dopiero 20 lat, więc spełnia wymóg związany z wiekiem (tylko trzech graczy powyżej 23. roku życia może zostać powołanych na turniej). Uczestnictwo w takich zmaganiach może jednak nie być najlepszą decyzją względem piłkarza, który ma za sobą miesiące rehabilitacji i brak ogrania. Już samo wzięcie udziału w męczącym presezonie Barcelony i trudnych spotkaniach towarzyskich mogło wpłynąć na to, że Balde nie zdołał dobrze i w odpowiednim rytmie przygotować się do obecnych rozgrywek.
Problem w tym, że Barça nie będzie miała nic do gadania w kontekście ewentualnego powołania Balde, ponieważ klub nie może odmówić hiszpańskiemu piłkarzowi udziału w igrzyskach (inaczej sytuacja wygląda w przypadku graczy z innych reprezentacji). Pozostaje liczyć, że selekcjoner drużyny U-23 Santi Denia zachowa więcej zdrowego rozsądku niż swego czasu Luis de la Fuente w przypadku Pedriego i nie będzie forsował udziału takich zawodników jak np. Lamine Yamal w dwóch turniejach jednego lata. Według Sportu gwarantowane miejsce w kadrze na igrzyska ma Fermin López, ale tacy gracze jak Pau Cubarsi, Hector Fort czy Marc Guiu też mogą znaleźć się w obrębie zainteresowań.
Komentarze (6)