Przedstawiciele Barcelony zgodnie podkreślali, że Vitor Roque po przybyciu do klubu pomoże drużynie w drugiej części sezonu. Póki co Brazylijczyk nie gra jednak zbyt wiele, a we wczorajszym meczu z Athletikiem nie pojawił się na murawie nawet na minutę.
Vitor Roque jest w Barcelonie od ponad trzech tygodni, ale póki co spędził na boisku raptem 73 minuty w czterech spotkaniach. Brak udziału w pojedynkach Superpucharu Hiszpanii Xavi tłumaczył dolegliwościami napastnika, choć znajdował się on w kadrze meczowej. Zapowiadano, że Roque dostanie więcej okazji do gry w kolejnych starciach.
We wczorajszej konfrontacji z Athletikiem tak się jednak nie stało. Barça musiała odrabiać straty w dogrywce ćwierćfinału Pucharu Króla, więc wydawało się jasne, że trzeba będzie wzmocnić atak. Na boisku zameldował się jednak nie Vitor Roque, tylko młodszy od niego o blisko rok Marc Guiu.
Xavi wytłumaczył tę decyzję w następujący sposób: „Ostatnio wszedł Vitor, dziś wszedł Marc. To było ostatnie 15 minut, więcej wejść z boku boiska, bezpośredniego futbolu… Vitor będzie bardzo ważny, będzie miał minuty, tak jak wszyscy. Jest bardzo młody, ma 18 lat, musimy być z nim ostrożni, jak ze wszystkimi tak młodymi piłkarzami, żeby nie naznaczyć ich w jakiś sposób i za bardzo na nich nie naciskać. Vitor będzie bardzo ważny, ma cechy, które bardzo nam pomogą.”.
Oczywistym jest, że Vitor Roque będzie potrzebował czasu na zaadaptowanie się do nowego zespołu i otoczenia. Że nie można wywierać na nim zbyt dużej presji, że należy ostrożnie wprowadzać go do drużyny, a Barcelona pozyskuje go przede wszystkim w perspektywie długofalowej. Mimo to, skoro został ściągnięty już w zimie, culés mogli oczekiwać, że będzie miał trochę większy udział w grze drużyny niż 70 minut w czterech na siedem spotkań rozegranych przez Blaugranę. Pytanie brzmi, czy 18-latek ma jakieś problemy z adaptacją. Zobaczymy, czy w kolejnych tygodniach zwiększy się liczba szans Vitora Roque na ogranie się w zespole w warunkach meczowych.
AKTUALIZACJA
17:20 Mimo że we wczorajszym meczu Vitor Roque został wyprzedzony w hierarchii przez Marca Guiu, Brazylijczyk opublikował dziś w mediach społecznościowych relację ze zdjęciem z Hiszpanem z podpisem "dawaj, bracie".
Komentarze (50)