Joan Laporta: Nie można już dłużej fałszować rozgrywek decyzjami takimi jak ta z ostatniej niedzieli na Bernabéu

Mateusz Doniec

23 stycznia 2024, 19:28

MD

72 komentarze

Fot. Getty Images

Joan Laporta udzielił wywiadu dla dziennika Mundo Deportivo, w którym stwierdził, że "nie można już dłużej fałszować rozgrywek decyzjami takimi jak ta z ostatniej niedzieli na Bernabéu". Prezydent poinformował też, że klub złożył w tej sprawie oficjalną skargę do federacji.

Mundo Deportivo: Czy uważasz, że federacja powinna podjąć działania? Presja była przecież wywierana przez Real Madrid TV, oficjalne media klubu.

Joan Laporta: Oczywiście. To właśnie powiedziałem prezesowi hiszpańskiej federacji. Komitet Techniczny Sędziów jest zależny od hiszpańskiej federacji. Powiedział mi, że przeszłość zostaje w przeszłości i że zamierzają podjąć działania. Powiedział mi również, że sędziowie nie czują się pod presją, chciał mnie uspokoić w tym względzie. Mam absolutny szacunek dla sędziów. Powiedziałem to i mówię to jednoznacznie. Ale widzimy też pewne sytuacje, które bardzo nas martwią i jeśli tak dalej pójdzie, będzie nam bardzo trudno osiągnąć nasze cele. Nasz trener Xavi już to powiedział. Zawodnicy wykonują bardzo dobrą robotę, pokonując szereg przeszkód. Piłka nożna jest epicka, historie o przezwyciężaniu, byciu konsekwentnym... Myślę, że pracują w tym sensie. Pracujemy dobrze. Jestem pewien, że zobaczycie owoce na boisku w postaci gry, a także wyników. Ale oczywiście nie można już dłużej fałszować rozgrywek decyzjami takimi jak ta z ostatniej niedzieli na Bernabéu.

Czy uważasz, że rozgrywki zostały zafałszowane?

Cóż, biorąc pod uwagę te wyniki, tak, ponieważ nie chodzi tylko o tę niedzielę. Analizowaliśmy tę kwestię i było już kilka punktów, które nasi przeciwnicy zdobyli, korzystając na decyzjach sędziowskich. Jednak muszę też powiedzieć, że jesteśmy do tego przyzwyczajeni, prawda? Zawsze walczymy z tymi żywiołami i wiemy, jakie one są. Ale tym razem były one zbyt oczywiste i dlatego złożyliśmy oficjalną skargę do federacji. Przede wszystkim martwię się o morale naszych piłkarzy, ponieważ pod koniec meczu na Benito Villamarín (w którym zagraliśmy dobrze i jesteśmy dumni z tego, jak nam poszło) widziałem, jak zawodnicy martwili się tym, co wydarzyło się na Bernabéu. I oczywiście jako klub musimy podjąć działania. Jestem prezydentem, który nie ukrywa się przed stawieniem czoła sytuacjom i myślę, że muszę zabrać głos w tej sprawie, ponieważ widzę niesprawiedliwość, a kiedy widzimy tę niesprawiedliwość, potępiamy ją i chcemy, aby ci, którzy są odpowiedzialni za rozwiązanie tej kwestii, podjęli działania i podjęli decyzje, aby to naprawić.

Która z akcji, które widziałeś i które były analizowane przez VAR, zaskoczyła Cię najbardziej?

Pomijając fakt, że oba gole Realu Madryt były poprzedzone najpierw faulem, a drugi świetną zamoraną [uderzenie piłki łokciem; od nazwiska Ivana Zamorano - przyp. red.] przed anulowaną bramką Almeríi widziałem Bellinghama chwytającego przeciwnika za koszulkę. Jest pewien szczegół, który dla tych z nas, którzy grali w piłkę nożną, myślę, że jest ilustracyjny: kiedy Bellingham leżał na ziemi, patrzył w bok na sędziego, jakby chciał powiedzieć "zobaczmy, czy go oszukałem, czy nie". A potem gra toczy się dalej i dla mnie jest to legalny gol.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (72)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy