Odkąd Frenkie de Jong wrócił do pełnej sprawności, Xavi go nie oszczędza. Nie dostał odpoczynku ani w meczu z Barbastro, ani z Unionistas Salamanca. Holender jest nieodzowną częścią pierwszego składu Barcelony. Graczem, od którego zaczyna się układanie jedenastki meczowej. O tym rozprawia Nacho Jiménez w Sporcie.
Miejsce, w którym aktualnie znajduje się Barcelona, nie pozwala na wiele rotacji. Xavi dał jednak odpocząć niektórym zawodnikom w spotkaniach Pucharu Króla. Większość piłkarzy choćby na chwilę zasiadła na ławce w meczach przeciwko Barbastro i Unionistas, ale jeden zagrał pełne 90 minut w obu spotkaniach.
To Frenkie de Jong i nic dziwnego, że dzięki starciu w Salamance dotarł do kamienia milowego - do 200 meczów w koszulce Barcelony. Holenderski środkowy pomocnik jest obdarzony zaufaniem przez Xaviego zawsze, a zwłaszcza w trudnych momentach. W przeciwieństwie do İlkaya Gündoğana, który również brał udział w tych meczach (ale po wejściach z ławki), De Jong przez całe 180 minut dyrygował linią pomocy Barcelony i poprowadził ją do ćwierćfinału z Athletikiem.
Frenkie zmagał się w tym sezonie z kontuzją, przez którą opuścił aż dziesięć spotkań. Od powrotu w meczu przeciwko Rayo Vallecano Holender praktycznie nie był oszczędzany. Kontuzja Gaviego i problemy z dochodzeniem do zdrowia Pedriego zobligowały poniekąd De Jonga do bycia zawsze gotowym do gry. De Jong mógł odpocząć jedynie podczas wyjazdu zespołu do Antwerpii, gdzie gra toczyła się już tylko o premię za zwycięstwo. Zarzucano mu wtedy, że samemu "wymigał się" od wyjazdu do Belgii, ale jego agent ujawnił, że nieobecność pomocnika była spowodowana gorączką.
Nie zagrał także w meczu z Almeríą, tuż przed przerwą świąteczną, ale tutaj było to spowodowane odbyciem kary za żółte kartki w lidze. A zaraz po tym spotkaniu wyruszył z drużyną do USA, gdzie odbył się mecz z Club América. Tam również Frenkie pojawił się na boisku na 45 minut, podczas gdy mógł z pewnością zostać na ławce.
Cechy przywódcze Frenkiego de Jonga uwydatniają się nie tylko na boisku, za co zawsze chwalą go koledzy z drużyny, ale także poza placem gry. Xavi znalazł w holenderskim pomocniku zawodnika, który go nigdy nie zawodzi, w przeciwieństwie do innych piłkarzy w trwającym sezonie.
Komentarze (11)