Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego pojedynku o Superpuchar Hiszpanii z Realem Madryt zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: w Barcelonie na pewno nie będzie nudno
W tym meczu nie było pozytywów. Nie oszukujmy się, ani gol Lewandowskiego, ani kilka udanych akcji to nie mogą być powody, by jakkolwiek w ciepłych barwach malować dzisiejszy pojedynek o Superpuchar Hiszpanii. Jeśli jednak odczuwaliście już od jakiegoś czasu potrzebę zmiany, to teraz machina powinna się rozpędzić. Taka porażka i to z Realem Madryt w połączeniu z formą z ostatnich tygodni musi dać efekt w postaci medialnej burzy. Jeżeli Xavi ją przetrwa, to będzie oznaczało, że problemy finansowe są jeszcze większym ograniczeniem, niż mogłoby się wydawać. Tymczasem trwanie w tym projekcie już nic dobrego nie przyniesie. Laporta rozpoczął kadencję od kryzysu, a teraz bezsprzecznie dotarł do kolejnego, który pod wieloma względami wydaje się nawet trudniejszy do zażegnania.
Najgorsze: różnica klas widoczna w tak wielu aspektach
W dzisiejszym meczu Real był od Barcelony po prostu lepszy. Znakomicie przygotowany pod względem fizycznym, taktycznym i mentalnym. Ani przez chwilę nie było widać na twarzach zawodników z Madrytu zwątpienia czy dekoncentracji. Od pierwszej do 90 minuty realizowali plan na to spotkanie, pozwalając Barcelonie na grę piłką. Tymczasem podopieczni Xaviego popełniali całą masę błędów – w organizacji gry, indywidualnych oraz technicznych. Można przegrać 1:4 na tysiąc różnych sposobów, z których dzisiaj ujrzeliśmy jeden z absolutnie najgorszych. Prawdziwą deklasację.
Komentarze (30)