Xavi: To ewidentny krok w tył

Krystian Cichocki

15 stycznia 2024, 09:47

Marca, AS, YT: Mundo Deportivo

41 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona przegrała wczoraj z Realem Madryt 1:4 w finale Superpucharu Hiszpanii. Xavi na pomeczowej konferencji prasowej odpowiadał na pytania dziennikarzy na temat niedzielnego spotkania, przyszłości projektu, a także krytyki. Poniżej prezentujemy pełny zapis konferencji.

Czego brakowało drużynie w meczu przeciwko Realowi Madryt?

Nie można tak grać w finale. Nie byliśmy dobrzy w obronie, ani w pressingu, nie można zaczynać finału od 0:2. Potem przyszedł gol Roberta, ale brakowało nam wszystkiego. To ciężka porażka, jesteśmy wkurzeni. Pokazaliśmy się z jednej z najgorszych stron w tym sezonie. Musimy wiele poprawić, aby zdobywać tytuły. Musimy przeprosić fanów Barcelony, ponieważ to był finał, El Clásico, a my nie byliśmy w najlepszej formie.

W porównaniu z zeszłym rokiem Barcelona pokazała dwie twarze. Co stało się z drużyną w aspekcie defensywnym?

Defensywnie nie zatrzymaliśmy żadnego biegu, nie popełniliśmy żadnego faulu taktycznego, a ich pierwsze dwa gole padły po dwóch zagraniach z tyłu. Zranili nas. Wysoki pressing nie był dobry. To ciężka porażka, jesteśmy źli. Pokazaliśmy się z jednej z najgorszych stron w tym sezonie. W pierwszej połowie strzeliliśmy gola, ale to nie wystarczyło. Musimy być samokrytyczni i bardzo się poprawić, aby zdobywać tytuły. Musimy przeprosić fanów Barçy. To nie jest obraz drużyny w finale, a tym bardziej przeciwko Realowi Madryt.

[Marta Ramón, RAC1] Rok temu wygrana tutaj z Realem Madryt wzmocniła projekt. Czy myślisz, że dzisiejsza porażka może wpłynąć na zespół?

Jestem rozczarowany i zły jako Culé i jako trener. Nie pokazaliśmy twarzy na finał. To ciężka porażka, ale przed nami jeszcze długi sezon. Musimy walczyć o trzy tytuły. To ciężki cios dla klubu i zawodników, ale jestem przekonany, że wrócimy.

[Carlos Monfort, Jijantes] Jak wyjaśnisz pierwsze kilka minut?

To były nasze dwa błędy. Nie blokowaliśmy wejść z drugiej linii Viníciusa, Rodrygo. Wypadliśmy bardzo źle i nie można tego tolerować. Dobrze zareagowaliśmy, Robert strzelił gola, ale rzut karny praktycznie zabił mecz.

[Lluis Flaquer, Cadena SER] Czy ta porażka wzbudzi wątpliwości co do projektu?

To jasne, że będziemy musieli znosić krytykę i prosić o wybaczenie. Nie pokazaliśmy naszej twarzy w finale przeciwko Madrytowi. Musimy dalej pracować i nie ma innego sposobu. Podnosiliśmy się po ciężkich porażkach. Wrócimy do rywalizacji w najlepszy możliwy sposób.

[Helena Condis, Cadena COPE] Mówiłeś, że jesteś spokojny, że Laporta cię pocieszał po meczu. Wierzysz w swój projekt i masz pełne zaufanie klubu?

Tak, mam zaufanie. Pokazaliśmy dzisiaj gorszą twarz w najgorszym możliwym momencie, w finale przeciwko Realowi Madryt. Rok temu pokazaliśmy najlepszą, w tym praktycznie najgorszą. To przegrane trofeum. To jasne, że musimy być samokrytyczni, musimy poprawić wiele rzeczy. Ale tak, wciąż wierzę w ten projekt i cały czas możemy rozegrać bardzo dobry sezon.

[Josep Capel, Radio Nacional] Jakie argumenty przedstawiłbyś kibicom, aby nadal was wpierali i wierzyli w drużynę do końca sezonu?

Drużyna wygrała tytuły w poprzednim sezonie. To trudna porażka. Przepraszam kibiców, ponieważ nie stanęliśmy na wysokości zadania. Mamy argumenty, które pokazaliśmy w zeszłym roku. Musimy być samokrytyczni, zrobić reset i walczyć o pozostałe trzy trofea, które zostały.

[Ramon Fuentes, Radio Marca] To nieuniknione, że porównuje się ten mecz do finału z poprzedniego sezonu. Czy drużynie brakuje głodu wygrywania?

Nie. Chodzi o błędy. Piłka nożna to gra błędów, zawsze to mówiłem. Dzisiaj nie zminimalizowaliśmy tych błędów, a zmaksymalizowaliśmy wartości Realu Madryt. To nasz problem i to jest coś, co musimy poprawić, żeby walczyć o pozostałe trzy trofea. Myślę, że graliśmy dobrze po stracie dwóch bramek. Zareagowaliśmy, strzeliliśmy gola na 1:2, ale decyzja o rzucie karnym nas podłamała.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy obawiasz się, że po takiej porażce ty jako trener zespołu zostaniesz dotknięty krytyką?

Tak, ale jestem gotowy na krytykę. Nie mam z tym problemu. Wierzę w projekt, w siebie, w zawodników, których mamy i myślę, że jesteśmy w stanie odwrócić sytuację. Pozostały trzy trofea i musimy o nie zawalczyć. Jestem silny i spokojny To ewidentny krok w tył w projekcie, duży cios dla mnie, dla klubu, dla zawodników, ale gramy dalej. Taki jest sport. Widzieliście mnie w takiej sytuacji wiele razy, ale nie pozostaje nam nic innego jak pracować i przyjąć zasłużoną krytykę.

[Ferran Correas, Sport] Czy prosisz o transfery w styczniu?

W tej chwili nie możemy. Klub nie może nikogo sprowadzić. Sytuacja jest, jaka jest.

[pytanie po arabsku]

Bardzo cierpieliśmy z powodu kontrataków Madrytu, przejść, rajdów Viníciusa… Stracenie dwóch bramek w ciągu 10 minut utrudnia wygranie finału. Nie wyszliśmy z odpowiednim poziomem intensywności i aktywacji.

[pytanie po arabsku]

To nasze błędy, nic więcej. Nie ma nic więcej do wyjaśnienia. Popełniliśmy dwa błędy, które naznaczyły dla nas ten mecz. Potem dobrze zareagowaliśmy, ale to nie wystarczyło. Nie sprostaliśmy zadaniu tego finału.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Xavi out, ale kto w jego miejsce? Jaki dobry trener jest teraz wolny na rynku?

@Jvstin09 Nikt na kogo by ten klub było stać, ale Xavi nie może zostać bo nas pociągnie na samo dno, dno o które już szorujemy brzuchem w tym sezonie.

@Jvstin09 Hansi Flick

@Jvstin09 Jest takich wielu na rynku ale Barcelonę na nikogo nie stać
« Powrót do wszystkich komentarzy