We wtorek wieczorem Gerard Piqué ogłosił w serwisie "X", że zdecydował się wrócić do futbolu... jako trener. Media z całego świata podawały dalej tę deklarację, zastanawiając się, jakim zespołem będzie kierował Katalończyk. Jednak ci, co obserwują ostatnie działania Piqué w związku m.in. z Kings League czy innymi projektami, wiedzą, że 36-latek, lubi "zabawić się" z widownią.
Zgodnie z zapowiedzią Gerarda Piqué doczekaliśmy się ogłoszenia nowego etapu Katalończyka w roli trenera. "OK, powiedziałem, że wrócę... Mój nowy rozdział: Dołączam do #SorareRivals jako główny menedżer!" - ogłosił Piqué. 36-latek wypromował zatem aplikację, w której można wcielić się w menedżera LaLigi i rywalizować z innymi, również z samym Gerardem, na podobnych zasadach jak w grach typu "Fantasy".
Co ciekawe, w filmiku promocyjnym Piqué nazwał swój skład "Shark FC" i ustawił w nim Ter Stegena, ze względu na "fryzurę, która daje mu niewiarygodny look", Ronalda Araujo, İlkaya Gündoğana, Ferrana "Tiburona PRIME" Torresa oraz João Felixa, "aby dodać pikanterii".
Komentarze (5)