Niedawno do sprzedaży trafił kalendarz kibica na 2024 rok (dostępny tutaj). Zaznaczyliśmy w nim między innymi 25 dat istotnych dla historii FC Barcelony. Pierwsze z wyselekcjonowanych wydarzeń miało miejsce 8 stycznia, a konkretnie równo 30 lat temu - Barça zafundowała manitę Realowi Madryt.
Wynik otworzył w 24. minucie Romario, strzelając jedną z najbardziej legendarnych bramek w swojej karierze. Brazylijczyk minął obrońcę Realu, przepuszczając koło niego piłkę po genialnym zagraniu. Do przerwy utrzymało się jednobramkowe prowadzenie Barçy.
Druga część spotkania to już prawdziwy recital w wykonaniu piłkarzy Blaugrany. Najpierw gola z rzutu wolnego zdobył atomowym uderzeniem Ronald Koeman. Później, dwie kolejne bramki dołożył Romario. Przy golu na 4:0 asystował Michael Laudrup, który popisał się no look passem. Dzieła zniszczenia dopełnił rezerwowy Ivan Iglesias, zdobywając w 87 minucie piątą bramkę dla Barçy.
Początek lat 90. to świetny okres w historii klubu. Prowadzony przez Johana Cruyffa Dream Team cztery razy z rzędu wygrał ligę hiszpańską - do tej pory nikt nie powtórzył tego osiągnięcia (Barçy Guardioli udało się wygrać ligę trzykrotnie). Wspomnieć należy oczywiście również o zwycięstwie na Wembley w 1992 roku i pierwszym Pucharze Europy w historii Blaugrany.
Sam sezon 1993/94 ostatecznie okazał się zaś dla Barcelony słodko-gorzki. Wprawdzie Barça zdobyła czwarte z rzędu mistrzostwo kraju (tyle samo punktów zgromadziło Deportivo La Coruña, ale Blaugrana była lepsza w bezpośrednim meczu), jednak ta kampania naznaczona została porażką 0:4 z AC Milanem w finale Ligi Mistrzów w Atenach.
Jeżeli starcie z Włochami było najgorszym meczem rozgrywek w wykonaniu piłkarzy Barcelony, to równie proste jest wskazanie tego najlepszego. Manita ustrzelona w El Clásico 8 stycznia 1994 roku na długo pozostała w pamięci kibiców Barçy, którzy musieli czekać na kolejną przeszło 25 lat.
Jako ciekawostkę można również wspomnieć, że trzech spośród piłkarzy, którzy wystąpili w tamtym spotkaniu zostało później trenerami Barçy. Byli to Pep Guardiola, Ronald Koeman oraz... Luis Enrique, grający wówczas dla Realu Madryt. Na boisku był także Sergi Barjuan, późniejszy trener tymczasowy pierwszego zespołu.
P.S. Ktoś może się zastanawiać, czemu Michael Laudrup asystował przy golu dla Barcelony, a na zdjęciu tytułowym widnieje w białej koszulce. Otóż po sezonie 1993/94, przeniósł się on do Madrytu i... wziął udział w kolejnej manicie. Ale to już zupełnie inna i nie tak przyjemna historia...
8 stycznia 1994 roku, FC Barcelona 5:0 Real Madryt
Skład FC Barcelony: Zubizarreta, Nadal, Goikoetxea, Ferrer, Koeman, Guardiola, Amor, Barjuan, Bakero (Iglesias), Stoiczkow (Laudrup), Rivaldo
Komentarze (4)