Skrzydłowy UD Barbastro Óscar González, znany też jako "Gonpi", udzielił wywiaidu dziennikowi Sport z okazji niedzielnego meczu jego drużyny z FC Barceloną w 1/16 finału Pucharu Króla. 22-latek przyznał m.in., że jest kibicem Espanyolu.
Sport: Nie możecie się już doczekać meczu?
Gonpi: Mam wielką ochotę, aby rozegrać już ten niedzielny mecz, jestem bardzo podekscytowany. Ale bardziej niż ja to całe Barbastro, które wyczekuje tego końca tygodnia, aby móc obejrzeć ten mecz, który będzie historyczny.
Jak czuje się drużyna?
Bardziej niż stres czujemy ochotę. Mamy za sobą dwa tygodnie bez gry i to oczekiwanie trochę nam się wydłuża, więc wyobraź sobie, jaką mam ochotę, aby rozegrać ten mecz.
Czy czuć to na treningach?
Nie, nie... trenujemy tak samo jak każdego tygodnia. Domyślam się, że teraz zaczniemy przygotowywać się już na treningach do niedzielnego meczu. Tak jak powiedziałem, nie gramy od dwóch tygodni i musimy nabrać rytmu, który straciliśmy.
Czy czuć w mieście, że przybywa Barca?
W mieście mówi się teraz tylko o tym. Gdziekolwiek pójdziesz, pytają cię o Barçę. Piszą wiadomości typu: "Ruszajcie na Barçę!". To wszystko jest bardzo budujące.
Ty jesteś z Masnou (20 km od Barcelony). Przyjedzie ktoś z twojej rodziny?
Tak, przybywa rodzina i przyjaciele, którzy odczuli już mecz z Almeríą i mam nadzieję, że tak samo będzie w spotkaniu z Barçą. Sporo ich będzie!
Macie jakąś nadzieję?
Tak, oczywiście. Koniec końców to mecz 11 na 11 i ostatnim precedensem jest nasz mecz z Almeríą, która gra w Primera División. Barça jest oczywiście dużo lepsza od Almeríi, ale ostatecznie wszystko się wyrównuje, gramy 11 na 11. Wiemy, że to będzie maksymalnie skomplikowany mecz, ale oczywiście, że się da.
Co musicie zrobić, aby wygrać?
Musimy zrobić wszystko dobrze! I oni musieliby nie robić wszystkiego dobrze (śmiech).
Czy fakt, że Barça będzie grała na nietypowym boisku, działa na waszą korzyść?
Tak, bo grasz u siebie i my jesteśmy już przyzwyczajeni do takich rozmiarów boiska. Ale jeśli dostosują się bardzo szybko... tak jak mówię, to jest Barca. Pewnie to odczujemy, to parę klas wyżej.
Jesteś skrzydłowym. Chciałbyś, aby który zawodnik cię krył?
Żaden z nich (śmiech). To marzenie grać przeciwko nim... tym, którymi grałem w FIFIE, albo oglądałem w telewizji. Ale nikomu nic nie "sprezentuję"!
Myślałeś, żeby np. założyć siatkę prawemu obrońcy?
Myślałem o wielu rzeczach! Ale przede wszystkim o bronieniu przed nimi, będzie bardzo trudno. Oby ten mecz mi wyszedł.
Jesteś Katalończykiem... Jesteś za Barçą?
Nie, jestem Perico ("Papużka" - kibic Espanyolu).
Czy to sprawia, że jesteś jeszcze bardziej zmotywowany?
Cóż... tak, mam wielką ochotę, aby grać z Barçą również z tego powodu, ale przede wszystkim dlatego, że to klub z Katalonii... w kategoriach młodzieżowych zawsze czymś specjalnym było grać przeciwko Barcelonie czy Espanyolowi, bo mieli najlepszych zawodników. Cieszyłbym się tak samo, bez względu na to, czy trafilibyśmy na Barcelonę czy Espanyol.
Grałeś w kategoriach młodzieżowych przeciwko Barcelonie?
Tak. Wygraliśmy chyba tylko raz, ale resztę przegraliśmy.
Z kim chciałbyś się wymienić koszulką?
Nie, mówiąc szczerze, nie. Fajnie by było wymienić się z Lewandowskim, a jak nie to np. z João Cancelo albo De Jongiem.
Kogo chcieliście wylosować?
Spora część szatni chciała trafić na Real Madryt.
Znasz sztab Xaviego?
Tak, uważam ich za trenerów, którzy mnie wyszkolili, bo byli ze mną w San Gabriel. Byli tam przez 4 lata i były to 4 intensywne lata. To był okres między infantilem (U-13) a cadete (U-15). Nauczyli mnie wielu rzeczy i przede wszystkim przekazali mi tę pasję do futbolu. To Toni Lobo, Sergio García i David Prats, którzy byli też w Al-Sadd. Utrzymujemy pewien kontakt. Kiedy wygraliśmy z Almeríą, Toni Lobo i David Prats pisali mi: "Trafimy na ciebie, mały!", czy coś takiego. Teraz z całą trójką komunikujemy się codziennie. Bardzo się cieszę tym meczem również z tego względu. Sergio García wysłał mi ostatnio filmik, jak strzelam rzut wolny, który mi kompletnie nie wyszedł, i napisał: "Mały, ja cię tak nie uczyłem strzelać".
Komentarze (1)