Sztab szkoleniowy, Pedri i wszyscy dookoła niego zachodzą w głowę, jak sprawić, żeby zawodnik Barcelony mógł omijać urazy. Do tej pory Pedri opuścił większy odsetek meczów w barwach Blaugrany niż Ousmane Dembélé, a to już sztuka. Mundo Deportivo przyjrzało się aktualnej rutynie młodego Hiszpana.
Problemy mięśniowe Pedriego mogą być skutkiem jego wyniszczającego sezonu 2020/21, w którym zagrał w ponad 70 meczach. Ostatnio 21-latek wrócił na murawę po kontuzji tylko na kilka spotkań, by zaraz znów pauzować przez uraz, którego doznał w meczu z Valencią. Nadal nie jest znana data jego powrotu, ale mówi się, że nastąpi to nie wcześniej niż po Superpucharze Hiszpanii, by uniknąć niepotrzebnego ryzyka.
Sam Pedri ujawnił w ostatnim wywiadzie u popularnego hiszpańskiego streamera Ibaia Llanosa, że wprowadził różne zmiany w swoim stylu życia. Ćwiczy pilates, co zalecił mu Carles Puyol, do zwiększenia elastyczności mięśni. Używa także komory hiperbarycznej, by lepiej dotlenić wszystkie tkanki mięśniowe.
To jednak nie wszystko. We współpracy z klubem pojawiły się kolejne zmiany. Poza pracą nad zapobieganiem kontuzjom na siłowni i fizjoterapią, którą wykonuje każdy z zawodników, to dietetyk klubowy w porozumieniu ze sztabem medycznym zmienili Pedriemu dietę na bezglutenową. To podobny zabieg jak u... Daniego Carvajala, u którego również chciano w ten sposób zatrzymać serię kontuzji mięśniowych. Młodemu pomocnikowi zmieniono także suplementację witaminową na taką, która daje dobre wyniki innym, znanym sportowcom.
Pedri współpracuje także z zewnętrznym fizjoterapeutą, co ułatwił mu klub. Raúl Martínez to znany fachowiec, którego bardzo cenią hiszpańscy piłkarze. Współpracował m.in. z Xavim, Iniestą, Puyolem, Busquetsem czy Davidem Villą. Można więc powiedzieć, że klub i Pedri robią wszystko, co w ich mocy, żeby przerwać nieszczęsną serię kontuzji.
Komentarze (15)