Barcelona rzutem na taśmę pokonała Las Palmas, a główni aktorzy tego spotkania skomentowali rywalizację w pomeczowych wywiadach. Kapitan gospodarzy nie ukrywał na gorąco złości po tej porażce, wylewając swój żal na arbitra, który jego zdaniem źle komunikował się z piłkarzami.
Kirian
- Zamknę się, nie powiem tego, co myślę i co powiedział nam arbiter. Mam nadzieję, że od tej pory będą się pojawiać wszystkie nagrania audio, ponieważ to nie jest normalne. W ubiegłym tygodniu nie udzielili nam żadnych wyjaśnień ws. Sandro, mógł być faul lub nie. Tę akcję muszę zobaczyć. Powinny być jakieś wyjaśnienia, coś z regulaminu, żebyśmy mogli się też uczyć. W pierwszej połowie mówię coś do niego [sędziego], a on „nic do mnie nie mów”. Kwestia jest taka, żeby sędziowie pojawiali się jak najmniej, żeby nie byli większymi bohaterami niż piłkarze.
Ferran Torres
- Rzut karny był klarowny, byłem na ławce, ale widziałem to wyraźnie.
- Kolejny gol? Tak, chodzi o to, żeby wykorzystywać minuty i zyskiwać zaufanie trenera. Vitor Roque? Im większa rywalizacja, tym lepiej dla zespołu i dla poziomu indywidualnego. Trzeba być przygotowanym.
- Najważniejsze, że udało nam się zdobyć trzy punkty. Dominowaliśmy, ale brakowało nam dobrego timingu.
- Dziś musieliśmy atakować wolne przestrzenie i myślę, wychodziło nam to raz lepiej, raz gorzej. Teraz skupiamy się na Pucharze Króla.
Xavi
- W drugiej połowie wyglądaliśmy dużo lepiej. Graliśmy tak, jak byliśmy przygotowani do tego meczu. Myślę, że zasłużenie wygraliśmy.
- Mamy dużo jakości w ofensywie i trzeba zrozumieć, że będzie tam miejsce dla wszystkich. Dzisiaj w pewnych momentach brakowało nam czegoś w ostatniej fazie ataku.
- Rozumiem Kiriana, ale również byłem oburzony po naszym meczu z Getafe. Dziś to był dla mnie oczywisty rzut karny. W Walencji wczoraj był podobny.
- Zmiana Lewandowskiego i Felix na ławce? Nic się nie zmieniło, odkąd przyszedłem do klubu. Nie szukajcie polemiki, bo każdy w zespole pracuje. Nie ma żadnego problemu. Wszystko zawsze jest w negatywnej formie. Innym trenerom tego nie robicie. Po co o tym rozmawiać? Dla mnie to absurd.
García Pimienta
- Powinniśmy prowadzić 2:0 do przerwy. Czuję trochę złości, trochę smutku, ponieważ mieliśmy coś, co wydawało się, że nie może nam uciec. Chcieliśmy grać w LaLidze, żeby rozgrywać tego typu spotkania. Dziś rywalizowaliśmy z przeciwnikiem, który jest od nas lepszy, a byliśmy blisko zdobycia punktu, myślę, że zasłużonego. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy wygrać ten pojedynek.
- Nie widziałem powtórki sytuacji z rzutem karnym, mówią mi, że wystawił ręce przed siebie. Nie wiem, czy to było wystarczające do jedenastki i wyrzucenia z boiska. Nie mogę tego komentować, ponieważ nie widziałem powtórki. Myślę, że wszystko powinno być klarowniejsze, ostatnio uciekł nam punkt po bardzo wyraźnym faulu na Sandro, a w końcówce anulowano nam rzut karny na Marvinie. Nie mamy szczęścia do sędziowania.
Ronald Araujo
- Cieszymy się ze zwycięstwa, tak chcieliśmy zacząć 2024 rok. Las Palmas to ciężki przeciwnik na swoim stadionie.
- Vitor Roque? Pomoże nam. Podchodźcie do niego ze spokojem.
Komentarze (6)