Po wielogodzinnym locie z aż trzema przesiadkami (Kurytyba - São Paulo - Madryt - Barcelona) Vitor Roque nie miał zbyt dużo czasu na odpoczynek. Brazylijczyka czekał intensywny dzień wypełniony sesjami zdjęciowymi, wywiadami, badaniami i zwiedzaniem ośrodka treningowego Barcelony. Jak wyglądały kulisy? Przekonacie się poniżej:
Komentarze (5)