AS: Xavi ma dość bycia celem, ale stawia konkretne zarzuty swojemu zespołowi

Dariusz Maruszczak

14 grudnia 2023, 22:10

AS

27 komentarzy

Fot. Getty Images

W pierwszym z nich Miguel tłumaczy, że Xavi był zaniepokojony postawą swojej drużyny w meczu z Antwerpią. Wielu zawodników grało poniżej swojego poziomu i wykazywało brak pewności siebie. Sztab zaobserwował szereg błędów i braków, które zarzucano piłkarzom w przerwie. Wśród nich był brak intensywności podczas pojedynków, które przegrywano w zasadzie wszystkie. Barça grała też z bardzo dużymi odległościami między formacjami, co burzyło równowagę i zamieniało mecz w chaotyczny, co sprzyjało Antwerpii.

Xavi stwierdził również, że rytm poruszania się piłki był zbyt wolny, przez co gra była przewidywalna, a rywalom było łatwiej bronić się w niskim bloku przy braku szybkości w podaniach. Trener podkreślił, że drużyna znów miała problemy z wyprowadzaniem futbolówki ze względu na brak pokazania się do gry. Powodowało to ryzyko utraty piłki, a przecież miało to miejsce przy pierwszych dwóch golach. Do tego dochodziły też problemy indywidualne, jak brak pewności siebie czy blokada mentalna, które sprawiają, że piłkarze pokazują swój najgorszy wizerunek.

Z kolei Toni Juanmarti ze Sportu podaje, że Xavi po porażce nie udzielił zespołowi żadnej reprymendy. Atmosfera w szatni miała przypominać pogrzeb. Nie dochodziło do kłótni, ale piłkarze podkreślali znaczenie tego, żeby zachować jedność w zespole i nie zwiększać pozasportowego hałasu poprzez wypowiedzi medialne, które mogłyby zostać źle zrozumiane. Drużyna była zgodna, że prać brudy należy we własnym gronie, co brzmi mocno enigmatycznie.

Drugi tekst Miguela opisuje reakcję Xaviego na ataki medialne. Według dziennikarza trener ma dość bycia celem i uważa krytykę za przesadzoną i w wielu przypadkach niezasłużoną. Miguel podaje, że w otoczeniu Xaviego jest wrażenie, że szuka się dowolnego aspektu, żeby móc zaskodzić szkoleniowcowi. Mimo poczucia, że bezwarunkowe wsparcie klubu osłabło, Xavi nadal czuje się całkowicie popierany przez Laportę, mimo że hałas z zewnątrz jest większy niż kiedykolwiek.

Miguel informuje, że Xavi i jego sztab czują się na siłach, aby zmienić tę trudną sytuację, i podkreślają, że nic nie jest jeszcze stracone, a drużyna nadal bierze udział w czterech rozgrywkach. Mimo to dziennikarz donosi, że trener mówi o meczu z Valencią jak o „finale”, i zwraca uwagę, że każdy inny wynik niż zwycięstwo „otworzyłby puszkę Pandory”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (27)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy