Girona pokonuje Barcelonę i jest nowym liderem!

Błażej Gwozdowski

10 grudnia 2023, 19:44

770 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:4

Herb FC Barcelona

Girona FC

GIR

  • Robert Lewandowski 19'
  • İlkay Gündoğan 90'
  • 12' Artem Dowbyk 
  • 40' Miguel Gutierrez 
  • 80' Valery Fernandez 
  • 90' Cristhian Stuani 
  • Niedziela, 10 grudnia 21:00
  • Estadi Olímpic Lluís Companys
  • Canal + Sport
  • Barcelona przegrała z Gironą 2:4, choć stworzyła sobie wiele okazji
  • Gole dla gospodarze zdobyli Lewandowski i Gündoğan, a dla rywali trafiali Dovbyk, Miguel, Valery oraz Stuani
  • Dzięki zwycięstwu Girona awansowała na fotel lidera LaLigi, a Barcelona traci do niej już siedem punktów

Skromna wygrana z Atlético Madryt była dla Xaviego bardzo ważna. Nie tylko z uwagi na sytuację w tabeli, ale także ze względu na zaprezentowany poziom gry. Barcelona wreszcie potrafiła przejąć kontrolę nad spotkaniem. Nawet wtedy, kiedy trzeba było ustawić się głęboko w defensywie. Nic więc dziwnego, że Xavi powtórzył skład w meczu z Gironą. W bloku obronnym ponownie Koundé zagrał bliżej prawej strony, a na środku wystąpili Araujo i Christensen. Cancelo miał operować na lewej flance kosztem Balde, a prawe skrzydło należało do Raphinhi. Tercet w środku pola utworzyli Frenkie, Gündoğan i Pedri, natomiast w ataku zagrali Felix i Lewandowski. 

Spotkanie od szybkiego ataku rozpoczęli goście, a Dovbykowi zabrakło niewiele, by wymanewrować stoperów Barcelony. W odpowiedzi gospodarze wywołali niemałe zamieszanie w polu karnym Girony,. W obu akcjach zabrakło jednak finalizacji w postaci strzału w kierunku bramki. W szóstej minucie Tsygankov uderzył płasko w kierunku dalszego słupka, ale Iñaki Peña pewnie złapał piłkę. Ładną akcją indywidualną zrewanżował się Pedri i zagrał do Lewandowskiego, który pilnowany przez obrońcę nie zdołał oddać strzału. W 12. minucie Girona przeprowadziła szybki atak w swoim stylu. Tsygankov uciekł prawym skrzydłem i dośrodkował do Dovbyka, który strzałem od słupka otworzył wynik. Złą decyzję w tej akcji podjął Christensen, po którego nieudanej próbie przecięcia podania goście zyskali przewagę pod polem karnym. 

W 18. minucie niewiele zabrakło, a padłaby bramka samobójcza po interwencji Miguela. Chwilę później Robert Lewandowski wyszedł najwyżej w powietrze i uderzył głową na tyle precyzyjnie, że Gazzaniga skapitulował i mieliśmy remis. Minęła 20 minuta, a kibice mogli się wreszcie cieszyć futbolem w czystej postaci – bez niepotrzebnych dyskusji, przerw w grze czy kontrowersji sędziowskich. W 27. minucie niezły strzał z ostrego kąta oddał Miguel, ale skończyło się jedynie na rzucie rożnym. Ostatni kwadrans pierwszej połowy rozpoczął się od efektownej akcji Felixa i Cancelo zakończonej interwencją dobrze ustawionego Gazzanigi. W 37. minucie Raphinha najpierw świetnie wypracował sobie pozycję, a następnie fatalnym przyjęciem piłki wszystko zaprzepaścił. Girona odpowiedziała dobrą akcją, w której Savinho podał do Miguela, a ten minimalnie chybił. Hiszpan poprawił się jednak chwilę później, wykorzystując niezdecydowanie defensywy Barcelony i silnym strzałem pokonał Peñię.

Podopieczni Xaviego mieli bardzo duże problemy z powstrzymywaniem szybkich akcji Girony. Niemal każdy atak gości kończył się przynajmniej próbą strzału. Nawet wtedy, kiedy nie był prowadzony na dużej szybkości. Błędy popełniali w zasadzie wszyscy, od Frenkiego, przez Christensena i Koundé, czego efektem był wynik, który i tak mógł być nawet gorszy. W doliczonym czasie gry dobrą okazję miał jeszcze Lewandowski, ale Gazzaniga zdołał odbić piłkę na rzut rożny. Chwilę później sędzia zakończył pierwszą połowę. Było to naprawdę ciekawe 45 minut, w których to Girona zaprezentowała się tak, jak byśmy tego oczekiwali od Barcelony Xaviego. 

Po przerwie niezły strzał z dystansu oddał Frenkie de Jong, ale nie zdołał pokonać Gazzanigi. Z kolei uderzenie z rzutu wolnego Raphinhi było niecelne. Chwilę później Brazylijczyk strzelił głową po dośrodkowaniu Koundé, ale nie zaskoczył bramkarza Girony. W 57. minucie z dystansu uderzył Gündoğan, a Gazzaniga po raz kolejny dobrze się spisał. Nie pomylił się także po strzale Raphinhi. Barcelona dominowała, jednak brakowało finalizacji. W 64. minucie Pedri dobrze przejął piłkę i dośrodkował w pole karne, a tam Lewandowski i Araujo sobie przeszkodzili, wspólnie marnując okazję. Xavi zdecydował się na zmiany. Na boisku pojawili się Lamine Yamal, Ferran Torres i Balde, zmieniając Felixa, Raphinhę i Christensena. W 68. minucie Ferran podał do Gündoğana, który z problemami opanował piłkę i oddał świetny strzał, niestety minimalnie niecelny.

W 76. minucie swój szósty i 23 strzał drużyny oddał Gündoğan, ale znów górą był bramkarz Girony. Tymczasem w 81. minucie fatalny błąd popełniła znów defensywa Barcelony, Valery ograł Koundé i pewnym strzałem pokonał bramkarza. Chwilę po wznowieniu znakomitą okazję na upokorzenie gospodarzy miał Savinho, ale trafił wprost w Peñię. W 86. minucie powinna paść bramka dla gospodarzy, ale Gündoğan z najbliższej odległości przestrzelił. W kolejnej akcji blisko był Fermin, ale także uderzył niecelnie. Girona mogła pogrążyć rywali, jednak Solis przeniósł piłkę nad poprzeczką. Wreszcie w drugiej minucie doliczonego przez sędziego czasu gry İlkay Gündoğan oddał swój ósmy strzał w meczu i tym razem trafił do siatki! Czasu było już jednak bardzo mało, by powalczyć o remis. Niespełna minutę później znakomitą okazję miał Lewandowski, ale zupełnie niekryty uderzył głową wprost fatalnie. A ponieważ niewykorzystane sytuacje się mszczą, to w ostatniej minucie Girona podwyższyła na 4:2 za sprawą Stuaniego. Podopieczni Míchela dopięli swego – pokonali Barcelonę i awansowali na pierwsze miejsce w tabeli. Co prawda gospodarze stworzyli sobie mnóstwo okazji i przy lepszej skuteczności mogli powalczyć nawet o zwycięstwo, jednak również goście zmarnowali sporo dobrych sytuacji. Nowa rzeczywistość Barcelony to czwarte miejsce w tabeli i już siedem punktów straty do lidera. Xavi ma o czym myśleć.

Barcelona: Iñaki Peña, Koundé, Araujo, Christensen (min. 65, Balde), Cancelo, De Jong, Gündoğan, Pedri (min. 80, Fermin), Raphinha (min. 65, Lamine Yamal), Felix (min. 65, Ferran Torres), Lewandowski.

Girona: Gazzaniga, Yan Couto (min. 78, Valery), Eric García, Blind, Miguel, David López, Aleix García, Iván Martín (min. 87, Solis), Tsygankov (mn. 78, Portu), Savinho, Dovbyk (min. 73, Stuani)

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Stadion rozebrany krzeselka po wyrywane czas rozwiazac klub i sie rozejsc. Bylo milo

Każdy wywala Xaviego, a akurat ten mecz przegraliśmy nie przez jego taktykę tylko przez grę naszych zawodników. Indywidualne błędy w obronie, skuteczność zerowa i brak szybkiego wyjścia do ataku. Jeśli dalej tak to będzie wyglądać to jaki by tu nie był trener to się nic nie zmieni. Już szkoda mi Xaviego bo akurat taktycznie nie było źle, było dużo zagrożenia na ich bramkę tylko brak kogoś kto umie to wykończyć. Lewy, Gundo czy Raphinia mieli sporo sytuacji by skończyć z golem. I tak gramy lepiej w listopadzie, widać zmianę na lepsze i będzie lepiej

Miałem przyjemność oglądać ten mecz. Girona prowadzi 2:1, któryś z ich zawodników źle podał, piłka wyszła na aut, a ich trener odpalił się na całego. Nie dlatego, że nie grają czy że nie biegają. Dlatego, że wkradać się zaczęła nonszalancja. Tymczasem gol na 3:1, najazd kamery na Xaviego, a ten stoi jak kołek z tym swoim głupim wyrazem twarzy ćwierćinteligenta i drapie się w ucho. On nie wie nawet co się stało i jak do tego doszło. Druga sytuacja: Xavi wprowadza trzech zawodników z naprawdę wysokiej półki i nie widać różnicy. Girona wprowadza trzech zawodników i jest gol i asysta (albo dwie?). Wybaczcie, ale Xavi to kmiot nie mający pojęcia o tym, co robi. Girona bawiła się piłką, biegała, a Barça dyszała i uderzała piłkę barkiem...

Trofeum za wygranie ligi Adios.

Tak jak zagrała Girona tak powinna FC Barcona grać . Znów kolejny zespół nas wybiegał. Według filozofii tiki-taki to ruch wymusza podanie, a nie na odwrót. Zaś nasi stoją jak te kołki. Ile razy w meczu widziałem, że nie ma komu podać, nikt się nie pokazuje. Grać do tyłu czy boku każdy potrafi. Dodatkowo nasi skrzydłowi w postaci Felixa i Raphini nie istnieli zbytnio. Lewandowskiego poza strzałem główką na mozliwe 3-3 i zepsuciem główki Araujo nie pamiętam, by brał udział w tym meczu.
W zeszłym sezonie słyneliśmy z dobrej i szczelnej defensywy, a teraz nic nas nie wyróżnia.
Piłkarze muszą w końcu zacząć biegać..

Obrona masakra, atak bez jaj. Wynik zawstydzający

Drużyna gra bez żadnego stylu, pomysłu czy czegokolwiek co może dawać nadzieję na przyszłość. Tracimy bramki tak łatwo, że trudno w to uwierzyć. Xavi i cały sztab widać, że kompletnie sobie nie radzi. Boje się tylko kolejnej kompromitacji w LM bo wtedy drużyna zupełnie rozpadnie się na kawałki. Gundogan dobrze widzi z kim ma do czynienia ale gdy wyszedł przed szereg to zaraz pismaki i niektóre osoby z forum zaczęły go jechać, że jak on tak mógł sugerować, że coś jest nie tak z nastawieniem czy ogólnie z grą drużyny. W zeszłym sezonie było widać dobrą atmosferę w drużynie teraz nawet tego nie ma.
Komentarz usunięty przez użytkownika

A już w kolejnym sezonie o króla strzelców Lewy "powalczy" z EMbappe :-O

To co, protokół wspólna kolacja żeby się zjednoczyć, zmieniamy czip i ta porażka to tak naprawdę zwycięstwo, bo tylko nas wzmocni? Joan, odpalaj "viva la vida"!

Tak się kończy branie trenera z warsztatem z Arabii i robienie z niego drugiego Zidana-a. Zidane też był wybitnym grajkiem ale najpierw trenował Castillę a później Real pod okiem Carlo i dopiero wtedy przejął drużynę. Zarząd Barcy chce śladami Realu ale nie wie jak.

I znów klepanie piłkarzy po plecach i mówienie im, że dobry mecz zagrali.

Pora oswoić się faktem, że to bardzo przeciętna drużyna ze słabym trenerem, której zdarzają się niezłe mecze. Mecze najczęściej wygrywane przez indywidualności. Jako drużyna gramy bardzo przeciętnie. Trza czekać lepszych czasów i trenera, który będzie potrafił zrobić z tego zespół. I nadal kibicować Barcy. Jeszcze będzie przepięknie - kiedyś.

Szukanie piłkarzy z DNA Barcelony, trenera również, a co najważniejsze dalsze trwanie klubu jako własności socios:
parafrazując słynną radę A.Kwaśniewskiego daną posłowi Dornowi powtórzę: Barcelono nie idź tą drogą...

Plusem po tym spotkaniu jest fakt, że Real nie jest liderem La Liga.
Xavi opanował do perfekcji mydlenie oczu po każdym meczu. Mógłby jednak skupić się na pracy na taktyka i schematami w grze.
Sytuację może i były, ale gra obrony to jakaś kpina

Wywalcie tego Xaviego no to żaden trener. Obraz nędzy i rozpaczy od 9 miesięcy, zero stylu, skladnych akcji

Od miesięcy to jest pudrowanie trupa…jeden lepszy mecz a później trzy piachu i ewentualne szczęśliwe wygrane przepychane po 1:0. Barca Xaviego nie ma swojego stylu, charakteru, pomysłu na grę. W zespole jest wielu świetnych piłkarzy, gra powinna być na zupełnie innym poziomie a nie jak się uda, bazować tylko na tym, że ktoś zabłyśnie.
Swoją drogą z tylu świetnych zawodników Girony, Barca wybrała jednego z filozofia barcelońska…Oriola Romeu…o ironio :):)

Takie moje wnioski. Teraz wszyscy tu lamentują, a jak w zeszłym sezonie wygrywaliśmy mecze na farcie, tak na farcie. to robiliście z tej drużyny bogów. To że w tamtym sezonie straciliśmy tak mało goli to nie do końca była zawsze zasługa genialnej obrony. Dupe ratował Stegen i nieskuteczności rywali pod bramka i przepychaliśmy te mecze po 1:0. Ale wtedy dla was było wszystko super, a taka prawda że Xavi miał dobry okres zaraz po przejeciu ekipy i do mistrzostw świata w katarze. Teraz wychodzi szydło z worka i to było do przewidzenia. Nasz trener nie buduje ekipy ani piłkarzy. Gdyby lewy był w gazie nadal by pudrowal syfa. W tym sezonie zagraliśmy 3 dobre mecze i 60 min z Realem, a mamy koniec roku i zaraz dochodzi puchar króla i super cup

Dobrze że tego nie oglądałem.
konto usunięte

Xavi pokpił sprawę wczoraj. Obrona zagrała słabo. Raphinia udowodnił kolejny raz, że jak na Brazylijczyka mógłby grać w Legii. Mistrzostwo odjeżdża. Laporta musi po takim meczu zareagować.

Dobry mecz, zadecydowały błędy i brak obrony, generalnie wciąż można zakochać się w takiej Barcelonie, tylko trzeba wypić 1L.

Nie ma co się powtarzać. Wiadomo, że prędzej, czy później to się stanie. Legenda, ale potrzeba trenera z pierwszego zdarzenia.

jak dobrze, że kiedyś denerwowałem się, że nie potrafimy grać z zespołami grającymi defensywnie. Okazuje się, że z takimi co grają ofensywnie też nie...
kurna a tak serio to chryste przecież jakbyśmy trafili taki man city to byśmy obskoczyli gorzej niż pamiętne 3, 4 i 8 od bayernu

Trąbie o tym od dawna. Trzeba skończyć z trenerami w stylu DNA Barcy. Tu musi być trener z wizją obecnego futbolu. To, że Denzel jest słabym trenerem to wiemy od dawna. Szkopuł w tym, że Laporta w jego miejsce zatrudni trenera z DNA Barcy. Przez szukanie na siłę taki taki marnujemy potencjał Gudno, Lewego i FdJ. Oni potrzebują szybkiej gry, a nie klepania bezproduktywnych podań. Zresztą warto wrócić do kwestii transferowych. Co roku praktycznie szukamy kogoś do środka pola nie myśląc o skrzydłowych. Super Felix który bardziej pasuje na SPO, a robimy z niego skrzydłowego. Można było np. za niewielkie pieniądze ściągnąć takiego Chukuweze. Ogólnie sam pomysł prowadzenia klubu jest kiepski. Sraka nie tyki taka, tu trzeba zmienić myślenie najpierw zarządu

jaracie się tym Michelem a pewnie jak by przyszedł do Barcelony to by latał po autografy do Araujo jak Setien do MEssiego. Niech najpierw coś osiągnie z tą Gironą a nie 3 miesiące dobre i już do Barcelony go

Niestety nie idziemy w dobrym kierunku jako zespół. Nawet jak raz na jakiś czas zagramy dobry mecz jak ostatnio z Atletico to potem przychodzi słaby albo średni. Fatalna gra w defensywie nieudolność w ataku to główne zarzuty do drużyny jeśli chodzi o to spotkanie a przecież jest jeszcze masa innych deficytow które ta druzyna ma . Myślę że po sezonie Xavi powinien zostać zwolniony no chyba że zaraz zaczniemy grać REGULARNIE bardzo dobre mecze a na to się nie zanosi z tym sztabem stoimy w miejscu a czasem wręcz się cofamy przed sezonem zostały poczynione pewne kroki by ten sezon był lepszy od poprzedniego zanosi się że może być gorszy smutne ale prawdziwe.

Dlaczego nie gra Roberto? Jest jaki jest, ale za Barçę da się pokroić i z pewnością dużo by wniósł. Dlaczego Xavi marnuje potencjał Fermina? Dobre oferty za Pedriego, De Jonga, Koundé, Christensena, Raphinhę powinniśmy przyjąć. Gavi, ter Stegen, Araújo, Gundogan i Cancelo to są liderzy tego zespołu. (Nie zawsze grają wybitnie, ale zawsze grają do końca i ciągną zespół).

Super widowisko! Różnica między drużynami była taka, że jedna z nich miała pomysł i jakość by zrealizować strategię, podczas gdy druga nie miała żadnej strategii.

Ciekawa sytuacja miała miejsce po wejściu Balde.LO grał na środku obrony, PO grał ma lewej, a stoper na PO. Ja te zmiany mało rozumiem ale mam do tego prawo. I mimo wszystko to dziwne jest, że drużyna jest tak nieskuteczna. Rozumiem, jeden czy 2 grajków, ale tu każdy razi nieskutecznością. Czy to nie jest problem przygotowania?

Brawo, Drewnaldowski. Facet znowu snuje się po boisku przez 90 minut i marnuje kolejne setki. Ławka albo out z klubu, bo lepiej nie będzie. To jest taka błazenada, że aż mi się odechciewa komentować. Ile my potrzebujemy sytuacji i strzałów, żeby zdobyć gola? 50? Żal.pl

Dwóch piłkarzy, którzy u Xaviego najbardziej cofnęli się piłkarsko, było zarazem jedynymi, którzy strzelili dzisiaj gole dla Barcelony

Trzeba biegać. Tylko tyle i aż tyle. Zapier...ać!

Mam po dzisiejszym meczu 1000 zarzutów jak każdy ale dawno mnie tak nikt nie irytował jak Raphinia. Gość nie umie przyjąć, podać i dryblować on kur... nic nie umie. Jedno z większych brazylijskich niewypałów. Pokazał mu dzisiaj rodak u przeciwnika jak się gra po brazylijsku.

Ile jeszcze Xavi będzie wystawiał Lewego przez pełne 90 minut? Gość gra na poziomie old bojów. Jeśli on nie potrafi wsadzić z takiej piłki jaka dostał od Lamine , facet, który miał opanowane do perfekcji strzelanie z bani, to z czego on strzeli?

Ten mecz mnie w jednym uświadomił.Nie mam oczekiwań co do tej drużyny.Mamy średniej klasy piłkarzy bez większej jakości.Za dużo wymagamy żyjąc przeszłością.Jak patrzę jak ci zawodnicy marnują okazję ,jak niecelnie podają,jak nie potrafią wygrywać pojedynków to sobie myślę że nie ma sensu ich obwiniać za takie mecze.Ich po prostu nie stać na więcej bo nie mają jakości..Może za parę dobrych lat będą w Barcelonie zawodnicy którzy będą nas cieszyć.Na tą chwile takich brak.

A ja w ciebie nadal wierze ty nasz wielki wodzu przywodzco prowadz

Podobnież Xavi zrobił to celowo bo chciał odebrać pierwsze miejsce Realowi w tabeli i się udało :), brawo xavi

Hit kolejki. Hitem jest Girona!

Xavi Ty myśl jak zakończyć ten sezon w 1/4 bo gorszej kompromitacji nie będzie, nie liczę na LM bo pokazałaś co nasz czeka na wiosnę. Parodia

Miszel Pan Trener :) super wygląda ten zespół. Myślę że Xaviemu trzeba dać więcej czasu, dźwigni, piłkarzy, gościa od trawy, doktora wilczura od kontuzji, a nie to już było wszystko chyba ?

Niech ten Xavi odejdzie już dzisiaj, ale koniecznie zabierze że sobą Grubcia. Z nimi za rok, czy dwa, będziemy ligowymi średniakami i stałym uczestnikiem Ligii Europy.



Dostał już Denzel kredyt zaufania, który był już refinansowany z 5 razy, ale nic to nie dało.

Dalej jest biednie, bez koncepcji, bez warsztatu, bez reakcji na boiskowe wydarzenia.



No ale co się dziwić, skoro Gruby myślał, że Denzel będzie 2 Guardiolą? Ale to nie ta liga, nie ta mentalność.



Potrzebna jest rewolucja, bo znowu zmarnujemy potencjał niektórych świetnych, młodych grajków.

Co trener Girony zrobił z tą ekipą to szacun. Widać facet ma pomysł na tą ekipę My dalej trzymamy się taktyki tysiąca podań,i musimy stworzyć sobie 10 albo więcej okazji żeby zdobyć jedną bramkę. Liga powoli nas weryfikuje, w lidze mistrzów też pewnie nie bawem to nastąpi.

Bo porostu powinniśmy przejść na 4 obrońców
Środkowi obrońcy na środek a skrzydłowi na swoje miejsce a nie kombinujemy z graczami nie na ich pozycjach

Nie no gdzie do takiej drużyny podjazd z naszym kryzysem finansowym, bez konkretnych transferów nie ta liga panowie i panie. Chyba że jakieś chipy jeszcze mamy na wymiankę w zanadrzu.W sumie wychodzi że Garcia poszedł do drużyny bardziej perspektywicznej…

Wygląda na to, że liga trochę odjeżdża.
Real na Jude, Girona ma trenera i zgraną drużynę.
My ani tego, ani tego...

Można krytykować Xaviego za wiele rzeczy ale przy tylu błędach indywidualnych to najlepsza taktyka nie pomoże. Franki daje słaby przerzut, długie podanie, obcinka Christiensena i gol. Po za tym mając w składzie koślawego Raphinie, Lewego który mimo gola była słabiutki, strzały Gundogana jakby chleb bez masła jadł, Kunde z myślami na wybiegu mody to ciężko w pełni winić tenera gdyż błędów indywidualnych było mnóstwo. Nasza obrona w 16 przeciwnika a Cancelo wymarzył sobie przerzut do Yamala na 60m- kontra i gol...

Liczę na to, że jutro sztab xaviego pojdzie w ślady rządu morawieckiego

Podsumowanie.
LaLigaenDirecto: Xavi jest drugim trenerem Barcelony z najgorszymi wynikami w barwach Barcelony od 15 lat. Ma nawet niższy procent zwycięstw niż Quique Setién (64% vs 62,16 %). Jedynie Ronald Koeman (58,2 %) był groszy.

Aubameyang za darmo pytał by się w którą chesz...

Jesteśmy dziadami, tak rażąca nieskuteczność się kur.a w głowie nie mieści, oprócz tego po prostu żenujący mecz w obronie, Kounde dziś tragiczny, pozostali niewiele lepiej. A Lewy jeśli Roque będzie prezentował jakikolwiek poziom to będzie przykuty do ławy. Raphinha dziś to jakieś totalne nieporozumienie. Po takim meczu po prostu kipi ze mnie frustracja, prawie każda akcja ofensywna zaprzepaszczana przez jakąś niedokładność. AH idę pod zimny prysznic

Co można napisać o piłkarzach którzy zapomnieli że po boisku trzeba biegać i jak ma się okazję to walić w bramkę a nie podawać Gundogan . Wkurza mnie Raphinha , Ferran którzy grają dobrze jak mają swój dzień , coś jak Dembele . Ja bym się ich pozbył .
W Gironie FC podobało mi się zaangażowanie całej drużyny , wszyscy bronili a jak atakowali to było ich nawet 8 . A jeśli idzie o naszych to część patrzyła jak się broni a nie wielu broniło , co jeszcze było widać to to że brak zdecydowanego ataku na przeciwnika . Przegrany drugi mecz to nie przegrana La Liga , Sevilla to ma problem .

Laporta po meczu nadal ufam Xaviemu haha

Jednak mecz z Atletico był ,,wypadkiem przy pracy" i to wyjątkowym ,,wypadkiem". Hańba to może zbyt mocne słowo ale wstydu to nam ,,nasza" Barcunia narobiła co nie miara! No cóż Balcerowy to znaczy Xavi musi odejść! Ale żeby nie było tak ,,słodko" to razem z Xavim powinno odejść kilku zawodników na czele z Marcosem Alonso, Raphinią i Ferranem Torresem o Lewandowskim nie wspominając. Natomiast jeśli chodzi o FC Girone, to należą się im pierwszorzędne gratulacje, zwłaszcza dla Michela. Apropos Michela, to własnie on powinien poprowadzić w przyszłości Blaugrane moim skromnym zdaniem. Jedynym pocieszeniem tego meczu jest to że Real Madrid nie jest na tą chwile liderem Primera Division...

Hmmmmm...
A może Mitchel ?
Skoro w Gironie z przeciętniaków był w stanie stworzyć taką drużynę to z Barcy zrobiłby potwora..
Do roboty, Xavi, albo...

Xavi jak rząd PiS - sam się do dymisji nie poda. Będzie nam mydlić oczy, że lepsi byliśmy tylko skuteczności brakło, mieliśmy większe posiadanie piłki i wiele innych pierdół nie mających nic wspólnego z rzeczywistością. Zupełny brak pomysłu na grę a za to już odpowiada trener

Przepraszam że to powiem ale jak patrzyłem dziś na Raphinie to zatęskniłem za Dembele

Drewniakowi nos przeszkadza i nic nie widzi za dużo kłamie w sprawie C.K ??

Michel chcesz przejąć Barcę?
Xavi : ale ja mam wsparcie prezydenta.
Laporta : WSPIERAM Xaviego.

Dziwny był to mecz. Myślę że należy wrócić do gry Balde.

Statystyki przerażają. 30 strzałów z czego 11 w bramkę 11 poza i 8 zablokowanych. Może poza wymianą Xaviego należało by wymienić kilku piłkarzy na mniej zamożnych??

Z wielką przyjemnością wystawię oceny.